Liga Mistrzów (półfinał): Tottenham - Ajax | 30.04.19 - Strona 7

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
ODPOWIEDZODP
Awatar użytkownika
BeBaD
Kapitan
Kapitan
Posty: 2723
Rejestracja: 06 lip 2010, 22:19
Reputacja: 377

Liga Mistrzów (półfinał): Tottenham - Ajax | 30.04.19

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BeBaD » 01 maja 2019, 0:02

h1893230 pisze:
30 kwie 2019, 23:35
totenham ich zgniotł
jaja sobie robisz albo trzeźwy nie jesteś

Awatar użytkownika
Frank van Gullit
Skład C
Skład C
Posty: 43
Rejestracja: 20 sty 2019, 17:48
Reputacja: 50

Liga Mistrzów (półfinał): Tottenham - Ajax | 30.04.19

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Frank van Gullit » 01 maja 2019, 0:10

Ze skrajności w skrajność. Ajax nie kontrolował tego meczu bo przez te 30 minut (od zmiany Sissoko do 65-70 minuty) Tottenham miał przewagę ale z perspektywy całego meczu Ajax był po prostu drużyną klarownie lepszą bo jak inaczej nazwać fakt że stworzył dużo więcej stuprocentowych sytuacji z czego powinny paść te dwie bramki? Dlatego kompletnie nie widzę powodów do pisania o niesprawiedliwym rezultacie czy jakkiejkolwiek krytyki ale fakt faktem że piłkarsko to chyba najsłabszy wyjazdowy mecz z potentatami jaki rozegrał Ajax. A że nie zagrał wybitnego spotkania? Jakoś nie znajduję powodów do narzekania po wygranej na wyjeździe bez straty gola w półfinale Ligi Mistrzów.

Swoją drogą ostatni raz Ajax tak mocny zespół miał w sezonie 2002-03. W drugiej fazie grupowej wyeliminowana Roma i Arsenal (1 wygrana i 5 remisów :) ), wcześniej Lyon. Ćwierćfinał Ligi Mistrzów to mecze z Milanem - w Amsterdamie bezbramkowy remis, w rewanżu 2-2, doliczony czas i bramka Tommasona który przed sezonem trafił do Milanu z Feyenoordu. Milan potem wygrał całą Ligę Mistrzów. A byłaby szansa na finał bo w półfinale czekałby Inter który dwa razy wygrał w grupie z Ajaxem ale po bardzo wyrównanych meczach. Zwłąszcza że chyba wtedy w końcówce sezonu więzadła zerwał Vieri ktory był najlepszym graczem Interu i od tego momentu był już cieniem samego siebie a bez niego Inter odpadł z Milanem. Wtedy w Ajaxie grali Chivu, van der Meyde, Zlatan, Maxwell, stary Litmanen, Piennar, regularnie grali Sneijder, De Jong, van der Vaart, na ławce Sketelenburg czy Heitinga a pewnie ktoś mi jeszcze umknął. Ciekawe czy obecni gracze Ajaxu na poziomie klubowym i reprezentacyjnym zrobią takie dobre kariery

Awatar użytkownika
Frank van Gullit
Skład C
Skład C
Posty: 43
Rejestracja: 20 sty 2019, 17:48
Reputacja: 50

Liga Mistrzów (półfinał): Tottenham - Ajax | 30.04.19

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Frank van Gullit » 01 maja 2019, 1:40

Jeszcze jedno...
BeBaD pisze:
30 kwie 2019, 21:50
To jest ZAANGAŻOWANIE. Zazdro piłkarzy z takim podejściem
Dla wielu Ajax to przykład romantycznego futbolu w zdegenerowanym przepełnionym pieniędzmi piłkarskim świecie a dla mnie to tylko awers monety. Bo rewers tej samej monety mówi że ten Ajax trochę pokazuje jakimi abstrakcyjnymi kategoriami w opisywaniu współczesnej piłki się posługujemy i tak naprawdę ten Ajax pokazuje jak kluby powinny szukać swojej tożsamości we współczesnym świecie. I jak ta piłka jest prostą grą.

No bo w takiej typowej narracji kibicowskiej mamy ''umieranie za klub'', ''jeżdżenie na dupach'', ''wygrywanie zaangażowaniem'' i inne takie. A w przypadku Ajaxu? O jakim umieraniu za klub można mówić skoro z grubsza każdy piłkarz Ajaxu mówi że marzy o wyjeździe do mocniejszej ligi? Jeden z kluczowych piłkarzy (De Jong) podpisał już kontrakt z drużyną która może być jego rywalem w finale Ligi Mistrzów a wobec drugiego (De Ligta) trener drużyny wprost mówi: "Nie ma szans na jego zatrzymanie, Mathijs odejdzie po sezonie". I też negocjuje kontrakt z zespołem z którym mogą zmierzyć się w finale Ligi Mistrzów. Jeden z dwóch największych talentów młodzieżówki Ajaxu Ryan Gravenberch (rocznik 2002 niesamowicie podobny gracz do Pogby, talent na miarę De Ligta) wprost powiedział że jego ulubionym klubem jest Barcelona i chce tam zagrać w przyszłości. I ma to jakiekolwiek znaczenie dla ich zaangażowania na boisku? Wiadomo że nie ma bo każdy (prawie) chce wygrywać. Albo to zaangażowanie. Van de Beek biega jak szalony w każdym meczu i po oglądnięciu 100 meczów jego udziałem jakoś nie widzę nawet powodów żeby go za to chwalić. To po prostu element jego umiejętności co powoduje że jest diffeerence makerem na poziomie ćwierćfinału i półfinału Ligi Mistrzów w wieku 22 lat.

Więc dlaczego wygrywa Ajax? Bo znaleźli świetnego trenera idealnie pasującego do ich STYLU GRY. Zbudowali skład z myślą o ich STYLU GRY. Wzięli świetnego bramkarza jeżeli chodzi o grę nogami. Wzięli na środek obrony Blinda który jest po prostu doskonały z piłką co dla Ajaxu jest kluczowe. Boczni obrońcy dobrze czujący się gdy są ustawieni wysoko. Grają w pomocy bez defensywnego pomocnika ale nie mają z tym problemu bo mają do tego piłkarzy. Grają bez środkowego napastnika żeby móc grać ten swój positionless football. Dlaczego grają z pełnym zaangażowaniem i biegają w pressingu jak szaleni? A kto by nie biegał skoro tak dobrze im się gra gdy posiadają piłkę? Do tego mają dobrą chemię, świetnie się znają, dobrze się ze sobą czują. Filozofia futbolu -> styl gry -> trener -> transfery odpowiadające filozofii, stylowi i trenerowi. Tak się współcześnie definiuje tożsamość klubu. Jakby to nie brzmiało City i Ajax działają wg. tego samego schematu ale na innym finansowym poziomie. Dlatego City ma ekipę na LM rok w rok a Ajax raz na kilkanaście lat

Czy kwestionuję znaczenia kwestii wolicjonalnych w zawodowym sporcie? Nie. Tak jak nie przeczę że są zawodnicy którzy są leniwymi gwiazdeczkami. Ale to wyjątki. Trzeba tu jakieś mityczne umieranie za klub albo inną bandę walczaków albo niesamowite doświadczenie? Dobry system gry idealnie skrojona jedenastka mocny trener i fajna chemia - to wystarcza. Wtedy zaczyna się gra na wysokim poziomie a gdy ktoś gra na wysokim poziomie to siłą rzeczy będzie biegał do upadłego żeby wygrać. Bo wbrew pozorom naprawdę niewielu ludzi i tym samym także piłkarzy nie chce wygrywac :P

Niby banały aa chyba w obecnej piłce dalej mamy przykłady myślenia przeceniającego te wszystkie kwestie charakterologiczne. Przychodzi taki Gattuso do Milanu i kibice liczą że weźmie piłkarzy za mordy. I co z tego? Nie na tym polega obecna piłka. Chcesz grać konkretną piłkę, bierzesz konkretnego trenera a on chce konkretnych zawodników. Ciekawe czy Milan zadaje sobie takie pytania teraz czy wezmą jako tako ogranego trenera byleby jakiegoś znaleźć i zrobią jako tako transfery z założeniem że może jakoś takoś to będzie i w koncu uda się awansować do LM. Typuje to drugie. Niby nie można porównywać Ajaxu do United albo Milanu a dla mnie można bo problemem tych klubów i innych klubów w kryzysie jest brak dalekosiężnej tożsamości ale czysto piłkarskiej a nie odniesień historycznych co jest istotne ale w innym wymiarze. Ajax ma do dyspozycji szkółkę i transfery do 20 milionów i zbudował zespół na finał LM. Milan ma mocną młodzieżówkę i wydał ile, 350 milionów na zawodników do klubu w dwa lata. Nic z tego nie wynikło. Dlaczego? Heh. Można pisać że Ajax jest wyjątkiem i następny raz na tym poziomie będą mieli zespół za 7 albo 10 lat a dla mnie udało im się teraz bo działają tak jak powinno się działać w obecnej piłce.

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25766
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Liga Mistrzów (półfinał): Tottenham - Ajax | 30.04.19

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 01 maja 2019, 2:46

Nad czym te rozmyslania? Wlasny styl, dobra gra, kondycja, przeciwnicy w drabince z problemami to i sa tu gdzie teraz. Proste.

Awatar użytkownika
HMK
Sergio Ramos
Posty: 11699
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2321
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Liga Mistrzów (półfinał): Tottenham - Ajax | 30.04.19

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 01 maja 2019, 9:05

Przykry wynik ale z tak osłabioną kadrą, bez konkretnych zmienników ciężko było walczyć. Tottenham sporo płaci za brak wzmocnień w ostatnich okienkach, sorry ale jak pisał ktoś wcześniej, Moura i Llorente to nie poziom półfinału Ligi Mistrzów. W rewanżu trzeba liczyć na błysk geniuszu Sona.
Z Ajaksu, znów mi zaimponował van de Beek, kapitalny gracz.

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11662
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Liga Mistrzów (półfinał): Tottenham - Ajax | 30.04.19

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 01 maja 2019, 9:43

Przykro mi bardzo, że Vertonghen tak mocno oberwał, ale jego tragedia była szczęściem Pochettino, który miał okazję do naprawienia swojego błędu dobre 20 minut szybciej niż by się na to normalnie zdecydował. 343 to była kompletna pomyłka. Nie dość, że dwójka pomocników została zdominowana i nie była w stanie blokować żadnych linii podań czy pilnować wbiegającego do ataku van de Beeka to jeszcze mieli ogromnie problemy z wyprowadzeniem piłki bo to ustawienie łatwo blokować pressingiem grając trójką w ataku. Jedno i drugie było do przewidzenia. Nie dziwi mnie, że bał się postawić na nieprzygotowanego Sissoko, ale jednak chyba nie miał innego wyjścia.
HMK pisze:
01 maja 2019, 9:05
Moura i Llorente to nie poziom półfinału Ligi Mistrzów.
Są za słabi, ale to zmiennicy. Wyjmij z Liverpoolu Mane i Salaha i możesz napisać to samo. Shaqiri i Lallana to nie jest poziom półfinału Ligi Mistrzów również. Nie ma co krytykować Tottenhamu, że nie zagrali dobrze w ataku gdy nie mieli w ogóle podstawowych zawodników.

Ajax zagrał świetnie w pierwszej połowie, ale w drugiej już wypadli wyraźnie gorzej. Dali się wybijać z rytmu, przestali tak sprawnie wyprowadzać piłkę pod presją. Widać było, że fizycznie Tottenham jest dla nich wyzwaniem. Tym bardziej, że Anglicy zaczęli grać prosto, ale siłowo widząc tam swoją jedyną przewagę. Dwumecz nie jest nijak rozstrzygnięty.

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25766
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Liga Mistrzów (półfinał): Tottenham - Ajax | 30.04.19

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 01 maja 2019, 10:12

(L)oczkerson pisze:
01 maja 2019, 9:43
Dali się wybijać z rytmu, przestali tak sprawnie wyprowadzać piłkę pod presją. Widać było, że fizycznie Tottenham jest dla nich wyzwaniem
To samo bylo przez 30 minut pierwszej polowy w Turynie, gdy Juve jeszcze biegal. Sila fizyczna, mocny pressing, brak czasu, wolnego miejsca i ten Ajax bardzo latwo zgniesc. Niby proste srodki, ale wystarczaja na ten nowoczensy futbol.



Klasa. :brawo:

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Liga Mistrzów (półfinał): Tottenham - Ajax | 30.04.19

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 03 maja 2019, 13:34

Frank van Gullit pisze:
01 maja 2019, 1:40
Jeszcze jedno...
BeBaD pisze:
30 kwie 2019, 21:50
To jest ZAANGAŻOWANIE. Zazdro piłkarzy z takim podejściem
Dla wielu Ajax to przykład romantycznego futbolu w zdegenerowanym przepełnionym pieniędzmi piłkarskim świecie a dla mnie to tylko awers monety. Bo rewers tej samej monety mówi że ten Ajax trochę pokazuje jakimi abstrakcyjnymi kategoriami w opisywaniu współczesnej piłki się posługujemy i tak naprawdę ten Ajax pokazuje jak kluby powinny szukać swojej tożsamości we współczesnym świecie. I jak ta piłka jest prostą grą.

No bo w takiej typowej narracji kibicowskiej mamy ''umieranie za klub'', ''jeżdżenie na dupach'', ''wygrywanie zaangażowaniem'' i inne takie. A w przypadku Ajaxu? O jakim umieraniu za klub można mówić skoro z grubsza każdy piłkarz Ajaxu mówi że marzy o wyjeździe do mocniejszej ligi? Jeden z kluczowych piłkarzy (De Jong) podpisał już kontrakt z drużyną która może być jego rywalem w finale Ligi Mistrzów a wobec drugiego (De Ligta) trener drużyny wprost mówi: "Nie ma szans na jego zatrzymanie, Mathijs odejdzie po sezonie". I też negocjuje kontrakt z zespołem z którym mogą zmierzyć się w finale Ligi Mistrzów. Jeden z dwóch największych talentów młodzieżówki Ajaxu Ryan Gravenberch (rocznik 2002 niesamowicie podobny gracz do Pogby, talent na miarę De Ligta) wprost powiedział że jego ulubionym klubem jest Barcelona i chce tam zagrać w przyszłości. I ma to jakiekolwiek znaczenie dla ich zaangażowania na boisku? Wiadomo że nie ma bo każdy (prawie) chce wygrywać. Albo to zaangażowanie. Van de Beek biega jak szalony w każdym meczu i po oglądnięciu 100 meczów jego udziałem jakoś nie widzę nawet powodów żeby go za to chwalić. To po prostu element jego umiejętności co powoduje że jest diffeerence makerem na poziomie ćwierćfinału i półfinału Ligi Mistrzów w wieku 22 lat.

Więc dlaczego wygrywa Ajax? Bo znaleźli świetnego trenera idealnie pasującego do ich STYLU GRY. Zbudowali skład z myślą o ich STYLU GRY. Wzięli świetnego bramkarza jeżeli chodzi o grę nogami. Wzięli na środek obrony Blinda który jest po prostu doskonały z piłką co dla Ajaxu jest kluczowe. Boczni obrońcy dobrze czujący się gdy są ustawieni wysoko. Grają w pomocy bez defensywnego pomocnika ale nie mają z tym problemu bo mają do tego piłkarzy. Grają bez środkowego napastnika żeby móc grać ten swój positionless football. Dlaczego grają z pełnym zaangażowaniem i biegają w pressingu jak szaleni? A kto by nie biegał skoro tak dobrze im się gra gdy posiadają piłkę? Do tego mają dobrą chemię, świetnie się znają, dobrze się ze sobą czują. Filozofia futbolu -> styl gry -> trener -> transfery odpowiadające filozofii, stylowi i trenerowi. Tak się współcześnie definiuje tożsamość klubu. Jakby to nie brzmiało City i Ajax działają wg. tego samego schematu ale na innym finansowym poziomie. Dlatego City ma ekipę na LM rok w rok a Ajax raz na kilkanaście lat

Czy kwestionuję znaczenia kwestii wolicjonalnych w zawodowym sporcie? Nie. Tak jak nie przeczę że są zawodnicy którzy są leniwymi gwiazdeczkami. Ale to wyjątki. Trzeba tu jakieś mityczne umieranie za klub albo inną bandę walczaków albo niesamowite doświadczenie? Dobry system gry idealnie skrojona jedenastka mocny trener i fajna chemia - to wystarcza. Wtedy zaczyna się gra na wysokim poziomie a gdy ktoś gra na wysokim poziomie to siłą rzeczy będzie biegał do upadłego żeby wygrać. Bo wbrew pozorom naprawdę niewielu ludzi i tym samym także piłkarzy nie chce wygrywac :P

Niby banały aa chyba w obecnej piłce dalej mamy przykłady myślenia przeceniającego te wszystkie kwestie charakterologiczne. Przychodzi taki Gattuso do Milanu i kibice liczą że weźmie piłkarzy za mordy. I co z tego? Nie na tym polega obecna piłka. Chcesz grać konkretną piłkę, bierzesz konkretnego trenera a on chce konkretnych zawodników. Ciekawe czy Milan zadaje sobie takie pytania teraz czy wezmą jako tako ogranego trenera byleby jakiegoś znaleźć i zrobią jako tako transfery z założeniem że może jakoś takoś to będzie i w koncu uda się awansować do LM. Typuje to drugie. Niby nie można porównywać Ajaxu do United albo Milanu a dla mnie można bo problemem tych klubów i innych klubów w kryzysie jest brak dalekosiężnej tożsamości ale czysto piłkarskiej a nie odniesień historycznych co jest istotne ale w innym wymiarze. Ajax ma do dyspozycji szkółkę i transfery do 20 milionów i zbudował zespół na finał LM. Milan ma mocną młodzieżówkę i wydał ile, 350 milionów na zawodników do klubu w dwa lata. Nic z tego nie wynikło. Dlaczego? Heh. Można pisać że Ajax jest wyjątkiem i następny raz na tym poziomie będą mieli zespół za 7 albo 10 lat a dla mnie udało im się teraz bo działają tak jak powinno się działać w obecnej piłce.
Świetny post, który powinien być pokazywany jako wizytówka forum. :brawo: :brawo: :brawo:

Umieraniem na boisku, zaangażowaniem i cechami wolicjonalnymi można było jeszcze całkiem niedawno sporo ugrać. Teraz to również element niezbędny ale niewystarczający by zrekompensować braki jakości. Wydaje się, że piłka wskoczyła na trochę inny poziom, poszła też w konkretnym kierunku pod kątem kwestii taktycznych, z rozwojem rynku i technologii, transformację przeszli również sami zawodnicy. W dobie kuriozalnych pieniędzy, agentów z ogromnymi prowizjami, wszechobecnych mediów społecznościowych i ogromnych kontraktów reklamowych części piłkarzy zaczyna być bliżej do bycia gwiazdami popkultury niż skupianiu się na samej piłce. Niby to co piszesz, to rzeczy oczywiste ale jak widać w obecnych czasach jednak również trudne do zrealizowania. Etyka pracy etyką pracy, a charakter charakterem ale mamy do czynienia z 20 latkami, którzy kosztują po kilkadziesiąt albo koło stu baniek i dostają tak horrendalne pieniądze, że nie sposób ich wydać. Skoro już odbijało takiemu Furmanowi w Legii, to co powiedzieć o gościach, którzy dostaje nieporównywalnie więcej i mają świat u stóp.

Tak jak napisałeś, grając w ekipie gdzie zawodnik szanuje trenera, dobrze czuje się w grupie, fajnie funkcjonuje w efektywnej taktyce i zaczyna to przynosić rezultaty tworzy się chemia, tam nie trzeba już dodatkowych bodźców, jest atmosfera sukcesu i walki, to nakręca się samo. Każdy z nas zresztą grał w piłkę na jakimś poziomie więc jest sobie w stanie to wyobrazić. W ekipie gdzie są zgrzyty, trener nie ma autorytetu albo pomysłu taktycznego, przy takich pieniądzach, zaczyna się pojawiać wyrobnictwo i najemnicy, którzy ciągną tylko kasę na konto i traktują futbol jak pracę na taśmie.

Pytanie co się dzieje kiedy okazuje się, że tygodniówka jest super ale koledzy z drużyny, a zwłaszcza trener już nie i zespół męczy się na boisku. Z jednej strony mamy takiego Robertsona, który sprawia wrażenie jakby mógł zaorać zębami całe boisko wzdłuż i wszerz jeśli Klopp go o to poprosi, z drugiej Martiala, który przed arcyważnym meczem z Chelsea rozgrzewał się tak:



Rozmawiamy o profesjonalizmie albo jego braku ale sam jestem ciekawy jak i czy funkcjonowałby taki Robertson u Mourinho albo Martial u Kloppa. Można psioczyć i gadać o etyce ale pytanie co sobie myśli taki piłkarz, który dostaje 100tys na tydzień za siedzenie na trybunach w renomowanym klubie, ma kontrakt jeszcze przez 4 lata i brak jakichkolwiek perspektyw choćby zbliżonych pieniędzy. Raczej nie marzy żeby iść do Rayo Vallecano by grać w pierwszym składzie za 1/4 tej tygodniówki. Jakkolwiek by to nie brzmiało, dla piłkarzy już często piłka nożna nie jest najważniejsza. To oczywiste, że każdy chce wygrywać i szuka dla siebie miejsca gdzie można osiągać sukcesy oraz walczyć o trofea ale nie każdemu jest to dane.

Filozofia futbolu -> styl gry -> trener -> transfery odpowiadające filozofii, stylowi i trenerowi. Tak się współcześnie definiuje tożsamość klubu.
Pełna zgoda. Wbrew pozorom ten łańcuszek jest jednak niezwykle trudny do zrealizowania stąd należy obecnie docenić takie City czy Liverpool. Podobnie można było postrzegać w ostatnich latach Real Zidane'a. Barcelona jest w ogóle w innej lidze, bo oni prowadzą konsekwentną, długofalową politykę. Można pisać o setkach wydanych baniek ale jak widać po przykładach MU, Milanu czy Interu, nawet mimo sporych nakładów, budowa klasowej ekipy to zadanie skomplikowane. Wystarczy, że jakiekolwiek ogniwo w wymienionym przez Ciebie procesie "nie zagra" i mamy do czynienia z efektem, który rozczarowuje. Ludzie skarżą się na brak zaangażowania, kiepskie wyniki albo brak chemii ale podstawową bolączką tych drużyn jest to, że są po prostu nijakie czy to z winy braku długofalowej strategii, czy trenerskiego inwalidę albo krnąbrnych graczy. Real może wyciągnąć sobie Sterlinga czy Bernardo z City ale wiadomo jak Obywatele będą grali w przyszłym roku, mogą być różnice w detalach ale idea pozostaje ta sama. W MU był Van Gaal, potem Mou, teraz jest Ole i ciężko tu dostrzec jakąś konsekwencję czy ciągłość pod względem stylu gry. Konia z rzędem temu kto przewidzi na podstawie tego sezonu co chce grać Milan za rok.

City, za sprawą radykalnych ruchów transferowych, dobrego trenera i jego swobody działań, udało się na Etihad położyć fundamenty pod klasowy zespół. Jeśli następca zostanie mądrze dobrany i będzie skutecznie kontynuował robotę poprzednika, to szejkowie dostali hegemona na lata. Podobnie jest z Kloppem w Liverpoolu. Jeden może nie wygrać LM, drugi może nie wygrać nic podczas swoich przygód ale wykonali najcięższą robotę, zbudowali mocne kadry, postawili fundamenty pod klasowe ekipy i nadali swoim ekipom wspomnianą "tożsamość" pod względem filozofii gry. Guardiola zresztą podobne dziedzictwo pozostawił po sobie na CN, które obecnie przechodzi jedynie większe bądź mniejsze modyfikacje i tu należy pochwalić Dumę Katalonii, za to, że mądrze operuje tym co zostawił po sobie Pep. Czy Mane, Van Dijk, Robertson, Sterling, Salah, Bernardo albo Robertson byli poza zasięgiem innych topowych drużyn? Oczywiście, że nie. W momencie transferu Real czy Barca nawet nie zerkali w stronę tych piłkarzy. Różnica jest taka, że aktualnie każdy jest jednym z najlepszych graczy na swojej pozycji w lidze. Przy odpowiedniej taktyce, trenerze i partnerach Ci gracze ewoluowali w topowych, ciężko powiedzieć jakby sobie radzili w innym otoczeniu ale chodzi o to jak grają w tych konkretnych klubach gdzie ich sprowadzono, a grają świetnie. Dla porównania w takim United gdzie nakłady były przecież również okazałe, na 2-3 palcach można wymieniać graczy, którzy powinni bezwzględnie zostać w klubie. Ot, taka drobna różnica.


W jakimś sensie klamrą to co napisałem wyżej i cytowany fragment, spaja w tym momencie postać Mourinho i Manchester United. Jeszcze jakiś czas temu Portugalczyk, znany ze swoich defensywnych inklinacji, miał (słusznie!) łatkę Midasa i jak wymienieni przeze mnie trenerzy kładł fundamenty pod kolejne ekipy, które, choć odchorowywały jego odejście, wciąż bazowały na tym co zostawiał po sobie pod względem mechaniki gry. Jego drużyny być może nie grały tak pięknie jak ekipy Pepa ale czuć było stempel Jose, a co najważniejsze szły za tym wyniki. Potwierdzał to w kilku zespołach z rzędu, w jego drużynach czuć było chemię i kwestią czasu były sukcesy. Obecnie widać, że jak jedno ogniwo tego łańcucha nie zagra, to projekt "nie zaskoczy".

Czy filozofia Mou i jego styl gry się zmieniły? No nie. Murował w Porto, Chelsea i Interze, próbował i murować w MU. Kładł i będzie kładł nacisk przede wszystkim na defensywę, trudno podejrzewać, że w tym aspekcie się coś zmieni. Dostał też w United w kilka okienek większość nazwisk, które wskazał. Mimo wszystko to nie zagrało. Raz, że w piłce na najwyższym poziomie już nie wystarczy postawić szczelnej defensywy i jeździć na dupach, nie mając nie tylko wykonawców ale efektywnego i bardziej zróżnicowanego planu ataku. Tego Mourinho nie potrafi więc wciąż wałkuje granie lagi na wysuniętego napastnika lub liczy na indywidualne popisy. Mając wybitne jednostki, to może wystarczyć do ogrywania słabszych klubów ale przy silniejszym przeciwniku jest się bezradnym i zostaje liczyć na łut szczęścia. Stąd też zjazd Portugalczyka. Tak jak wcześniej Jose nie miał problemów ze zdobywaniem "wyznawców" w szatni, tak z kolejnymi latami jest mu o to zdecydowanie coraz trudniej, dlatego trzeba szanować trenerów, którzy niezależnie od preferowanego stylu, wciąż to potrafią. I dodatkowo potrafią sobie wybrać odpowiednich wykonawców, a to też nie jest takie oczywiste. Idę o zakład, że taki Mourinho, bogatszy od doświadczenia, zamieniłby Pogbę i Sancheza za jednego Robertsona i jeszcze dopłacił.

Ajax w tym wszystkim jest mimo wszystko w trochę innej grupie. Obecny sezon dla ekipy z Amsterdamu to piękna historia i nagroda za konsekwencję swoich działań ale oni funkcjonują jednak w nieco odmiennej rzeczywistości, gdzie inne też są oczekiwania. Tam także poniekąd z racji ograniczonych funduszy (ciekawe co by było gdyby taki Ajax został kupiony przez szejków i dostał 300 baniek na transfery), filozofia jest spójna, choć i tak ten Hag ją nagiął (chyba nikt w Amsterdamie nie wydał więcej kasy, w dodatku kupował "weteranów" jak Blind, Tagliafico, Tadic a nie talenty) ale obecny sezon to jedynie krótkotrwały efekt flary. Za rok Ajax zostanie rozsprzedany, tak jak to miało miejsce swego czasu z BVB, Porto czy Monaco. Tam też te ekipy były budowane konsekwentnie czego efektem były świetne wyniki w Europie ale po tym jak trafiła się wybitnie uzdolniona grupa, musiały rozpoczynać proces od nowa, większość gwiazd odchodzi i koło kręci się od nowa. Tożsamość, długofalowa strategia i filozofia gry się nie zmienia ale wszyscy jednak zmierzają do ciągłości sukcesów, a o takie jest trudno w okolicznościach. Chyba, że ostatecznym sukcesem jest zarobienie setek milionów za wypromowanie swoich gwiazd, bo tak też można to interpretować.

Awatar użytkownika
Kojiro
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2418
Rejestracja: 01 sie 2018, 14:43
Reputacja: 251

Liga Mistrzów (półfinał): Tottenham - Ajax | 30.04.19

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kojiro » 04 maja 2019, 21:54

Frank van Gullit pisze:
01 maja 2019, 1:40
No bo w takiej typowej narracji kibicowskiej mamy ''umieranie za klub'', ''jeżdżenie na dupach'', ''wygrywanie zaangażowaniem'' i inne takie. A w przypadku Ajaxu? O jakim umieraniu za klub można mówić skoro z grubsza każdy piłkarz Ajaxu mówi że marzy o wyjeździe do mocniejszej ligi? Jeden z kluczowych piłkarzy (De Jong) podpisał już kontrakt z drużyną która może być jego rywalem w finale Ligi Mistrzów a wobec drugiego (De Ligta) trener drużyny wprost mówi: "Nie ma szans na jego zatrzymanie, Mathijs odejdzie po sezonie". I też negocjuje kontrakt z zespołem z którym mogą zmierzyć się w finale Ligi Mistrzów. Jeden z dwóch największych talentów młodzieżówki Ajaxu Ryan Gravenberch (rocznik 2002 niesamowicie podobny gracz do Pogby, talent na miarę De Ligta) wprost powiedział że jego ulubionym klubem jest Barcelona i chce tam zagrać w przyszłości. I ma to jakiekolwiek znaczenie dla ich zaangażowania na boisku? Wiadomo że nie ma bo każdy (prawie) chce wygrywać. Albo to zaangażowanie. Van de Beek biega jak szalony w każdym meczu i po oglądnięciu 100 meczów jego udziałem jakoś nie widzę nawet powodów żeby go za to chwalić. To po prostu element jego umiejętności co powoduje że jest diffeerence makerem na poziomie ćwierćfinału i półfinału Ligi Mistrzów w wieku 22 lat.
Tzn, że jak wygrają LM z Ajaxem, to będzie to mniej ważna wygrana LM niż z innym klubem, w którym dany zawodnik chce grać? To że oni odchodzą to nie dziwota, bo to Ajax, który nie trzyma graczy, tylko promuje i sprzedaje hurtowo z dużym zyskiem. Więc jeśli gość jeden z drugim nie umiera za klub i nie jeździ na dupie to może zapomnieć o transferze i szybko o grze w Ajaxie.

Bakan
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 181
Rejestracja: 20 lut 2019, 19:44
Reputacja: 42

Liga Mistrzów (półfinał): Tottenham - Ajax | 30.04.19

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bakan » 07 maja 2019, 7:04

Kilka słów odnośnie jutrzejszego meczu:



Generalnie to ciekaw jestem czy football znów nie okaże się przewrotny. Ajax rozwalająca po drodze do półfinałów takie firmy jak Real i Juventus odpada ze zdziesiątkowanym Tottenhamem. To byłoby na tyle kuriozalne, że świetnie wpisałoby się w klimat LM i ogólnie całej piłki.

Awatar użytkownika
czubatka
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4197
Rejestracja: 13 gru 2013, 1:40
Reputacja: 1623
Kibicuję: ManU za Sheringhama xD

Liga Mistrzów (półfinał): Tottenham - Ajax | 30.04.19

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czubatka » 08 maja 2019, 13:00

:witam:


Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 39070
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 4832
Lokalizacja: Gdańsk

Liga Mistrzów (półfinał): Tottenham - Ajax | 30.04.19

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 08 maja 2019, 19:26

Ziyech zjadł już coś czy dzisiaj nie gra? :]

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 12695
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3127
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Liga Mistrzów (półfinał): Tottenham - Ajax | 30.04.19

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 08 maja 2019, 20:58

Dolberg w pierwszym? O co cho?

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11691
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Liga Mistrzów (półfinał): Tottenham - Ajax | 30.04.19

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 08 maja 2019, 20:59

Spursi przejda, ale wolalbym Ajax.

Awatar użytkownika
Delpiero14
Bianconero
Bianconero
Posty: 32997
Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
Reputacja: 7075
Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku

Liga Mistrzów (półfinał): Tottenham - Ajax | 30.04.19

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 08 maja 2019, 21:01

Chlopaczek pisze:
08 maja 2019, 20:58
Dolberg w pierwszym? O co cho?
Neresa widze nawet na ławce nie ma. Kloc Dolberg w podstawie to oczywiście fatalne wieści dla Ajaxu.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”