Brendan może w tych dwóch ostatnich meczach się tak naprawdę zemścić podwójnie za to co wydarzyło się 5 lat temu w sezonie 2013/2014r kiedy poślizgnięcie Gerrarda w meczu z Chelsea, pozbawiło jego ekipę tytułu i pozwoliło City wygrać majstra. Najpierw może odebrać Obywatelom mistrzostwo na ostatniej prostej jeśli jutro jego Leicester nie przegra na Etihad, a potem, w ostatniej kolejce może odegrać się na Chelsea ogrywając ją u siebie i wyrzucając z top4. Tu akurat żadnego podkładania się nie spodziewam.
Cardiff wczoraj przegrało więc nic co powyżej już nie ma miejsca. Brighton, które mogło rozdawać karty w wyścigu o mistrzostwo i top4 w meczach z Arsenalem i City, może teraz odetchnąć z ulgą, bo zostali w PL bez wychodzenia z domu dzięki Crystal Palace. Ciężko teraz podejrzewać, że Brighton zdoła urwać jakieś punkty City albo Arsenalowi, które nie mogą sobie pozwolić na błędy.Morrow pisze: ↑28 kwie 2019, 17:13Pozornie ciekawa sytuacja na dole tabeli. Cardiff ma 4 punkty straty do Brighton i gorszy bilans bramek czyli ekipa z Walii musiałaby wygrać dwa mecze i liczyć na to, że Brighton zdobędzie tylko 1 punkt w ostatnich dwóch kolejkach. W teorii bardzo mało prawdopodobne ale smaczku dodaje fakt, że Brighton ostatnie dwa mecze gra z Arsenalem na Emirates 5 maja i z City u siebie 12 maja. Z kolei Cardiff gra 4 maja z Crystal Palace u siebie i 12 maja na Old Trafford z Manchesterem United.
Jeśli Cardiff 4 maja wygra z Crystal Palace, to gracze Brighton będą mieli niezłe ciśnienie przed meczem z Kanonierami. Zwłaszcza, że w ostatniej kolejce obie ekipy grają z Manchesterami i o ile City może potrzebować tych 3 punktów do tytułu, tak United może już mieć po sezonie i Solskjaer może dostać okazję by odkupić swoje grzechy z przygody z Cardiff. Oczywiście jeśli Walijczycy nie wygrają z Crystal Palace to lecą z ligi i Brighton się utrzymuje w lidze z pozycji kanapy.
Tottenham robi co tylko może aby dodać tej nieudolnej walce o top4 jeszcze więcej kolorytu. Po wczorajszej, kolejnej już porażce, muszą wygrać za tydzień z rozpędzonym Evertonem. Każdy inny wynik nie daje im gwarancji utrzymania miejsca w top4 chyba, że dziś MU, Chelsea i Arsenal znowu pogubią punkty. W dodatku Koguty na Everton wyjdą bez Sona więc o bramki będzie im jeszcze trudniej. A tu w środę jeszcze rewanż z Ajaxem. Byłby to jednak spektakularny upadek i zawód jakby po wyeliminowaniu City, nie dość, że odpadli z Ajaxem w półfinale LM, to jeszcze wypadli z top4 w ostatniej kolejce.



