Premier League 2018/2019

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Premier League 2018/2019

Post autor: Morrow » 05 maja 2019, 13:32

Jutro tak naprawdę mecz o mistrzostwo Anglii. Brendan Rodgers może w końcu dać Liverpoolowi ten upragniony tytuł, którego był tak bliski 5 lat temu. Wystarczy jutro nie przegrać z City na Etihad.

Brendan może w tych dwóch ostatnich meczach się tak naprawdę zemścić podwójnie za to co wydarzyło się 5 lat temu w sezonie 2013/2014r kiedy poślizgnięcie Gerrarda w meczu z Chelsea, pozbawiło jego ekipę tytułu i pozwoliło City wygrać majstra. Najpierw może odebrać Obywatelom mistrzostwo na ostatniej prostej jeśli jutro jego Leicester nie przegra na Etihad, a potem, w ostatniej kolejce może odegrać się na Chelsea ogrywając ją u siebie i wyrzucając z top4. Tu akurat żadnego podkładania się nie spodziewam.

Morrow pisze:
28 kwie 2019, 17:13
Pozornie ciekawa sytuacja na dole tabeli. Cardiff ma 4 punkty straty do Brighton i gorszy bilans bramek czyli ekipa z Walii musiałaby wygrać dwa mecze i liczyć na to, że Brighton zdobędzie tylko 1 punkt w ostatnich dwóch kolejkach. W teorii bardzo mało prawdopodobne ale smaczku dodaje fakt, że Brighton ostatnie dwa mecze gra z Arsenalem na Emirates 5 maja i z City u siebie 12 maja. Z kolei Cardiff gra 4 maja z Crystal Palace u siebie i 12 maja na Old Trafford z Manchesterem United.

Jeśli Cardiff 4 maja wygra z Crystal Palace, to gracze Brighton będą mieli niezłe ciśnienie przed meczem z Kanonierami. Zwłaszcza, że w ostatniej kolejce obie ekipy grają z Manchesterami i o ile City może potrzebować tych 3 punktów do tytułu, tak United może już mieć po sezonie i Solskjaer może dostać okazję by odkupić swoje grzechy z przygody z Cardiff. Oczywiście jeśli Walijczycy nie wygrają z Crystal Palace to lecą z ligi i Brighton się utrzymuje w lidze z pozycji kanapy.
Cardiff wczoraj przegrało więc nic co powyżej już nie ma miejsca. Brighton, które mogło rozdawać karty w wyścigu o mistrzostwo i top4 w meczach z Arsenalem i City, może teraz odetchnąć z ulgą, bo zostali w PL bez wychodzenia z domu dzięki Crystal Palace. Ciężko teraz podejrzewać, że Brighton zdoła urwać jakieś punkty City albo Arsenalowi, które nie mogą sobie pozwolić na błędy.

Tottenham robi co tylko może aby dodać tej nieudolnej walce o top4 jeszcze więcej kolorytu. Po wczorajszej, kolejnej już porażce, muszą wygrać za tydzień z rozpędzonym Evertonem. Każdy inny wynik nie daje im gwarancji utrzymania miejsca w top4 chyba, że dziś MU, Chelsea i Arsenal znowu pogubią punkty. W dodatku Koguty na Everton wyjdą bez Sona więc o bramki będzie im jeszcze trudniej. A tu w środę jeszcze rewanż z Ajaxem. Byłby to jednak spektakularny upadek i zawód jakby po wyeliminowaniu City, nie dość, że odpadli z Ajaxem w półfinale LM, to jeszcze wypadli z top4 w ostatniej kolejce.

Wróć do „Anglia”