Nie wygląda to dobrze, są już potwierdzone przypadki w Turynie i w Mediolanie, niezależnie od siebie pojawiają się kolejne skupiska zakażeń. Liczba zidentyfikowanych chorych póki co wzrasta wykładniczo (wczoraj 50, dziś 130), co źle wróży. Jeśli wiosenne ocieplenie nie spowolni tego świństwa to wydaje się wątpliwe, aby sezon został dokończony planowo. Ciekawe co zrobią z rewanżem z Łudogorcem i kolejnymi meczami w europucharach - puste trybuny czy przełożenie meczu, ew. rozegranie na stadionie poza obszarem epidemii?MaUser_FCI pisze: ↑23 lut 2020, 16:33Patrząc na to jak szybko rozwija się akcja we Włoszech poważnie zastanawiam się czy sezon normalnie dotrwa do końca.







