Święta Wojna: Wisła Kraków-Cracovia Kraków 22. 11. 2005

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 23 lis 2005, 16:03

W końcu! Walka i pressing! Gniotąca przewaga, aż się boję co działoby się gdyby Franek był jeszcze... Ale po takim meczu rozpamiętywanie dawnych czasów wydaje się wręcz niesmaczne, kończę :].

Już po strzale Baszczyńskiego czułem, że nie będzie powtórki meczu z Amicą. Gra była świetnie zorganizowana, spełnienie snu Wernera o gniotącej defensywie i agresywnym odbiorze piłki już na połowie rywala.... i ten Błaszczykowski... i ten Mauro (który chyba jest obecnie jedynym kandydatem na lidera)... Ale największą radość sprawił mi powrót Wiedźmina Stolarczyka, skreśliłem go za wcześnie, oczywiście nie imponował formą, ale pokazał, że sercem można nadrobić wszystko. Wyróżnienie idzie do Brożka Piotra i Kuźby. Obawiałem się tego meczu, statystyki wypadały na korzyść Cracovii, ale co mozna teraz powiedzieć o Craxie? Niewiele, bo niewiele jej było na boisku. Ten mecz obnażył, że to drużyna skompletowana w pośpiechu z graczy z niższych lig, którzy poczuli się zbyt pewnie i kiedy Wisła zaczęła grać swoje, zwyczajnie przestraszyli się i oddali jej grę. I te bojaźliwe kontrataki, które w większości były rozbijane już w połowie boiska. Coś pięknego.
Marcin Cabaj pisze: Wielkie derby zakończyły się wielką klapą. Przegraliście 0:3.

- Mieliśmy dużego pecha.
Zdarza się, szczególnie, że czwarty, prawidłowo gol nie został zaliczony. Mam nadzieję, że jeśli wczorajszy mecz to pech, to na Kałuży przegrają już zasłużenie.

Przed nami mecz z Legią, prawdziwy test dla Kulawika, z powodu m.in. absencji Sobola. Barreto czy Gołoś? Barreto według mnie powinien był wyjść już na derby zamiast Zieńczuka (Kostek stawiał na Paulistę, więc oczywiście zagrał Brożek :twisted:; i bardzo dobrze). Mecz o zimowanie na pool position :P, ale nawet w razie wygranej może to być zły wynik dla Wisły. Kulawik zostanie jako pierwszy trener do końca sezonu, dopiero wtedy zacznie się szukanie szkoleniowca (czyli kolejne baty w eLM, bądź PUEFA), a drużyna zamiast wzmocnień czeka odejście koło dwóch graczy, bo przecież jak radzą sobie takim skałdem, to nie zrobi różnicy lekka wyprzedaż. Oczywiście to moje spekulacje, ale poprzednie sukcesy w kraju nie kończyły się najlepiej dla drużyny (a dochodzi teraz sukces naszych krajowych reprezentantów). Co do meczu to napisze jeszcze, że mam nadzieje, że chłopaki poczuli satysfakcję z wygranego meczu na pełnym gazie, a nie truchtaniem, spodobało im się i powtórzą to w niedzielę.

A na koniec dwóch bohaterów, choć było ich znacznie więcej:

Obrazek
Obrazek
Zawsze nad wami :!:

Wróć do „Polska”