Ale to tylko mały promil, ogromna część to dzieci np. z downem czy innym zaburzeniem, np. bez wykształconej ręki.futbolowa pisze: ↑27 paź 2020, 13:31Mówimy tu o sytuacji, w której Twoje potencjalne dziecko będzie konało w męczarniach zaraz po urodzeniu, które to urodzenie - tak notabene - będzie obarczone bardzo dużym ryzykiem utraty zdrowia dla Twojej partnerki. Nigdy nie będziesz na miejscu tego dziecka i tej kobiety, dlaczego więc dajesz sobie prawo decydowania o nich?
I przeczytaj sobie raz jeszcze wyrok trybunału, nawet dzisiejsze wypowiedzi, powiedzieli wyraźnie że sprawa ta nie ma zastosowania, gdy zagrożone jest życie matki.



