Ale kto Ci powiedział, że kobiety podejmują takie decyzje same? Nie byłeś nigdy w poważnym związku, więc może nie wiesz - ale kobiety o tak poważnych decyzjach długo dyskutują z partnerami. Jakby Twoja laska nie chciała Cię pytać o zdanie, Twoja psychika miałaby się dobrze, bo dokonałaby aborcji za Twoimi plecami.
I co? Kobiety mają porzucać dzieci, bo faceci się zwijają? Co to w ogóle za pomysł?


