Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 3

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Czy Carlo Ancelotti powinien pozostać na stanowisku trenera Realu w sezonie 2023/24?

Tak, zasługuje by dać mu jeszcze szanse
11
69%
Nie, czas na kogoś nowego
5
31%
Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 22 gru 2005, 16:28

welcome pisze:Moge wiedzieć co wniółs ten wpis do dyskusji? Dasz mi bana? Bo masz rację?
Postaraj się bardziej o tego bana. Wbrew pozorom nie ma nic za darmo. Prosimy o więcej tego typu wpisów.

Kontynuując kwestię budowania atmosfery. Prawdopodobnie podczas zimowego i letniego okienka transferowego dojdzie do poważnych zmian w drużynie. Chyba nikt w klubie nie liczy już na to, że drużyna podniesie się z kolan za sprawą lepszej gry starej gwardii. Dojdą nowi zawodnicy. Można ryzykować wprowadzanie młodych piłkarzy którzy do tej pory nie mieli szans na grę. Lopez Caro mimo wszystko raczej odejdzie. Najbliższy trener powinien zagościć w drużynie na dłużej. Potrzebny będzie kredyt zaufania bo w przeciągu jednego sezonu nie doświadczymy diametralnej poprawy. Lopez Caro jest w trudnej sytuacji bo wielce prawdopodobne jest, że decyzja o jego przyszłości w klubie już zapadła i podjęte przez niego działania mogą nie mieć większego znaczenia.
vakabayashi pisze:Ferrnado Hierro
Taka postać być może przydałaby się w klubie, ale to tylko jeden z wielu potrzebnych kroków. Poza tym nie wiadomo jak by sobie poradził Hierro w takiej roli. Funkcja pośrednika sama w sobie nie istnieje więc pewnie dostałby jakąś inną rolę w klubie i musiałby się wywiązywać ze swoich zadań.

Awatar użytkownika
vakabayashi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1419
Rejestracja: 22 gru 2005, 14:09
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: vakabayashi » 22 gru 2005, 16:31

Diamen23 napisał:
Też się zgadzam. W Realu żądzą obecnie Brazylijczycy i przez to nie ma tam jedności. Myślę , że przez to w klubie nie sprawdził się m.in. Walter Samuel. W Romie grał kapitalnie , w Interze teraz też gra nie najgorzej , a po transferze do Realu zaczęto go nazywać najlepszym obrońcom świata i nic dziwnego , że szybko się spalił. Myślę też , że zrobiono z niego kozła ofiarnego i gdyby dano mu więcej czasu "Galacticos" mieli by z niego duży pożytek.
Samuel to tez ciekawy przykład. Potraktowano go jak 19 latka jeden sezon sie nie sprawdzil i dowidzenienia a nikt nie pomyslal ze moze trzeba mu 2-3 sezowów gry na wysokim poziomie by wyrosnoc na swietnego defensora.Cierpliwosc tez w moim ukochanym klubie zawodzi:/

Baptista ciekawe czy jemu podziekuje sie po pierwszym sezonie i beda jakies kombinacje z Arsenalem odnoscie Cola.

Kolejne pytanie gdzie sa autorytety Realu najwieksze gwiazdy przeszlosci czemu oni nie bija na alarm?! Redondo? Valdano? Hugo Sanchez?
Wszyscy milcza Di Stefano jest honorowym prezesem co bylo sprytne ze strony Pereza zeby uciszyc legende w ten sposob. Czemu nikt np. Sanz nie komentuje syttuacji w klubie teraz? nikt nie ma wplywu wszyscy milcza na poczynania Pereza. Di Stefano tylko delikatnie to ujał jako "przejsciowe trudnosci" A moze warto ugrac sobie punkty na niepowodzieniach Pereza

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 22 gru 2005, 16:37

Diamen23 pisze:Myślę , że przez to w klubie nie sprawdził się m.in. Walter Samuel. W Romie grał kapitalnie , w Interze teraz też gra nie najgorzej , a po transferze do Realu zaczęto go nazywać najlepszym obrońcom świata i nic dziwnego , że szybko się spalił. Myślę też , że zrobiono z niego kozła ofiarnego i gdyby dano mu więcej czasu "Galacticos" mieli by z niego duży pożytek.
Tak mówisz bo mu kibicujesz.
Przecież dostawał szanse. Grał bardzo mizernie [chyba nawet bramki samobójcze strzelał] Ale możesz mieć racje mówiąć, że spalił się psychicznie, nie wytrzymał presji, nie udźwignął miana gwiazdy i musiał wrócić z opuszczoną głową do Włoch, gdzie wróciła mu forma.
Real to wielki klub od którego wymaga się sukcesów bardziej niż od jakiegokolwiek innego klubu. Taka presja zawsze będzie - prasa w Hiszpanii oceniając jakis transfer do Realu [tymbardziej za taką sumę] musi mówić, ze z takim piłkarzem bedzie lepiej wyglądała gra. Że obrona bedzie pewniejsza, że w końcu przyjdą upragnione sukcesy - no a potem co się dzieje wszyscy wiemy. dany piłkarz [w tym przypadku Samuel] nie wytrzymuje presji.
Podobna sytuacja wyglada z Baptistą. kiedy przyszedł na Santiago Bernabeu jako jeden z lepszych strzelców ligi, spodziewano się po nim, że zostanie najlepzzym strzelcem. Wymagania były ogromne - i co ? Ile ma bramek na koncie ? Pewnie z dwie [dokładnie nie wiem, bo mu nie licze]
Ale jak mówiłem, taka presja na piłkarza zawsze będzie. Wniosek ? trzeba szukać piłkarzy odpornych psychiczie, pewnych siebie. Znających swoje możliwości i nie bojących się wzięcia pełnej odpowiedzialności za swoją grę. Potrafiących przyjąć najwiekszą krytykę i nieprzejmujących się bzdurami w gazetach.
Może Dudka im polecić :think:

Diamen23
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23459
Rejestracja: 25 wrz 2005, 21:09
Reputacja: 4681

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Diamen23 » 22 gru 2005, 16:45

fieldy pisze:Tak mówisz bo mu kibicujesz.
Lubię tego piłkarza i myślę , że zrobił wielki błąd wyjeżdżając do stolicy Hiszpani. Co nie oznacza , że nie patrze na niego obiektywnie. Dla mnie to jest świetny obrońca , który po prostu nie wytrzymał presji jaka na niego spadła po transferze do Realu. Myślę , że z Ramosem będzie podobnie.
Jest też druga sprawa:
wiadomo , że Brazylijczycy nie przepadają za Argentyńczykami i może to też zadecydowało.
fieldy pisze: trzeba szukać piłkarzy odpornych psychiczie, pewnych siebie. Znających swoje możliwości i nie bojących się wzięcia pełnej odpowiedzialności za swoją grę
I dlatego Real powinien przestać kupować piłkarzy "Galaktycznych" i powinien przeżucić się na zawodników o mniej renomowanych nazwiskach. Kuyt lub Farfan chociażby są dla mnie dobrymi kandydatami do gry w tym zespole. Myślę , że by się nie spalili psychicznie , bo niczego by od nich nie oczekiwano.

Awatar użytkownika
adekk
Pomarańczowy skrytożerca
Posty: 517
Rejestracja: 03 paź 2005, 14:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: JKL / Koszmary
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: adekk » 22 gru 2005, 18:13

Diamen23 pisze:Myślę , że przez to w klubie nie sprawdził się m.in. Walter Samuel. W Romie grał kapitalnie , w Interze teraz też gra nie najgorzej , a po transferze do Realu zaczęto go nazywać najlepszym obrońcom świata i nic dziwnego , że szybko się spalił. Myślę też , że zrobiono z niego kozła ofiarnego i gdyby dano mu więcej czasu "Galacticos" mieli by z niego duży pożytek.
No ale tak naprawde to jak on grał w Realu?? :? co sobą reprezentował...być może spalił się psychicznie...ale ten zarzut przemawia na jego niekorzyść, a nie jako jego usprawiedliwienie..przecież on chyba był świadom, że nikt z nim nie będzie za rączkę po boisku biegał...być może nie był jeszcze gotowy, żeby wziąć na siebie brzemię ostoi defensywy w takim klubie jak Real...może potrzebował troche więcej czasu, żeby się z tym pogodzić...a że czasu nie mieli włodarze z SB to i się wkurzali coraz to gdy Samuel popełniał swoje kolejne wtopy...ale żeby nie było, że tylko wina leżała po stronie Argentyńczyka...bo co on mógł zrobić przy tak grającej reszcie defensywy...jak mówi przysłowie, że samemu meczu się nie wygra, tak samo możnaby powiedzieć, że samemu gry defensywnej się nie ułoży...
Co do atmosfery w Realu...(raczej powinnienem narzeźbić co do jej braku)...bo jak na razie to sytuacja w Realu wygląda jak w jakimś zakładzie pracy...ludzie przychodzą rano do zakładu, cały dzień pracują w pocie czoła, żeby pod koniec dnia wrócić do domu bez żadnych dodatkowych emocji...żadnej więzi...żadnej wspólnej myśli...same indywidualności..zero zespołowości...tak jakby się znali tylko z widzenia...ale obecna sytuacja wbrew wszystkiemu może bardzo pomóc Królewskim w dojściu do "normalnej" dyspozycji...bo gdy gwiżdzą na nich właśni fani, Ci sami przy innej okazji nagradzający gorącymi brawami największych rywali, to coś musi się w nich w końcu obudzić, niezależnie od tego czy będą tam grać sami staruszkowie czy sami młodzianie, czy będzie ich prowadził stary wyga czy młody amator... gdy dowiedziałem się o ostatniej konferencji prasowej, na której gwoździem programu był Ronaldo, to sobie tak pomyślałem, że może to przynieść albo totalną poprawę albo drastyczny krach...zależy od tego jak to przyjmą jego koledzy z drużyny...ale również przy odrobinie złośliwego szczęścia może to się odbić bez żadnych widocznych popraw...może to po prostu spłynąć po nich jak po szkle...tak jak to dotychczas bywało...lecz jest jeszcze jedna możliwość..mam tu na myśli gromadzenie się takiej sportowej złości w dobrym znaczeniu tego słowa, nie takiej jaką niekiedy Beckham prezentował na boisku, obnosząc się ze swoim chamstwem i brutalnością..chodzi mi tu o taką, która uskrzydla, która pozwala wznieść się ponad własny poziom, ponad swoje możliwości...czas pokaże, a nam pozostało tylko czekać..
Pozdrawiam...

Awatar użytkownika
Jones
Skład B
Skład B
Posty: 88
Rejestracja: 26 sie 2004, 10:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Barcelona
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jones » 22 gru 2005, 18:24

Aby Real mógł w koncu zmienić polityke transferową moim zdaniem potrzebna jest zmiana prezesa. Perez jest zbyt uparty i zrezygnowanie ze sław na rzecz zawodników typu Kuyt czy Farfan raczej nie wchodzi w gre. Ale nawet gdyby ewentualnie chciał tak zrobić to powinny polecieć głowy Zidana, Carlosa, Ronaldo etc. a to w przypadku Pereza jest wykluczone. Najlepiej dla Realu było by oczywiście aby jak najszybciej przyszedł nowy prezes albo ewentualnie jakis trener z wizją, lecz myśle ze Caro taką wizje tego zespołu może mieć lecz z pewnoscia nie będzie miał okazji aby jej wprowadzić w życie. Gdyby był odważny to posadzi na ławce Ronaldo i wpusci na jego miejsce chociażby Soldado. No ale wtedy to poleciała by głowa ale... Caro.

Diamen23
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23459
Rejestracja: 25 wrz 2005, 21:09
Reputacja: 4681

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Diamen23 » 22 gru 2005, 18:27

Walter Samuel to był tylko przykład. Chciałem przez to/niego powiedzieć , że w Realu za dużą presję wywiera się na piłkarzach sprowadzonych , za bardzo klub i kibice naciska na zawodnika by ten wspiął się na wyżyny swoich możliwości. Samuel odszedł bo grał słabo , nie przecze , ale gdyby został w klubie , na spokojnie by trenował to naprawdę w końcu by wrócił do dawnej formy. Z Bestią będzie pewnie podonie. Po sezonie odejdzie pewnie do Arsenalu , a tam pokaże , że za wcześnie z niego zrezygnowano i znowu Pan Perez będzie sobie pluł w brodę.
Takie jest moje zdanie...

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 22 gru 2005, 18:44

Diamen23 pisze: Po sezonie odejdzie pewnie do Arsenalu , a tam pokaże , że za wcześnie z niego zrezygnowano i znowu Pan Perez będzie sobie pluł w brodę.
Takie jest moje zdanie...
Tylko, że jego w Arsenalu już nikt nie chce - miał czas do dokonania wyboru - wybrał Real. W Arsenalu, jesli Henry zostanie - nowy napastnik potrzebny nie będzie [nawet na grę w drugiej lini, bo bronić to Baptista za bardzo nie potrafi]
Diamen23 pisze:w Realu za dużą presję wywiera się na piłkarzach sprowadzonych , za bardzo klub i kibice naciska na zawodnika by ten wspiął się na wyżyny swoich możliwości.
tylko jak sp[rowadzą np. Farfana to widzę 3 możliwoiści.
:arrow: bedzie grał przyzwoicie, strzeli w sezonie ok 12-15 goli - wszyscy będą zadowoleni.
:arrow: nie będize się potrfił odnaleźć, strzeli 2 gole przez pół roku i Perez [czy ewentualnie inny prezydent] będzie musiał odejść - bo kibice i prasa nie darją mu niewypału, pieniędzy wyrzuconych w błoto. A na takie ryzyko prezydent Realu pewnie się nie zdecyduje.
:arrow: Kibice i prasa uznają, że skoro nagle po wielkich nazwiskach, w klubeie pojawia sie porządny napasatnik [ale bez rewelacji], to musi on mieć jakieś znakmite talenty, któych nikt inny nie dostrzegł. I zacznie się presja zarówno ze strony kibiców jak i mediów, zawodnik się spali psychicznie .... 2 π r - koło się zamknie. I zawsze będzie presja w realu - obojętnie jaki zawodnik się pojawi

Awatar użytkownika
adekk
Pomarańczowy skrytożerca
Posty: 517
Rejestracja: 03 paź 2005, 14:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: JKL / Koszmary
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: adekk » 22 gru 2005, 18:50

Diamen23 pisze:Takie jest moje zdanie...
I ja się pod nim podpisuje..
Jones pisze: Perez jest zbyt uparty i zrezygnowanie ze sław na rzecz zawodników typu Kuyt czy Farfan raczej nie wchodzi w gre.
Bo to by zaprzeczyło postanowieniom, jakie Perez ubzdurał sobie przejmując Real...chciał zrobić z niego raczej medialną maszynkę do zdobywania wszystkiego co ma jakąkolwiek wartość...wielu go przed tym na pewno przestrzegało, mówiąc, że jest to działanie na krótką metę...ale on okazał się być idealistą i zdecydował się wprowadzić swój plan w życie...skutki tego mamy okazje i przyjemność (jak dla kogo) oglądać dziś, gdy Real znalazł się w dołku spowodowanym z pewnością również przez złą politykę transferową....
Pozdrawiam..

Diamen23
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23459
Rejestracja: 25 wrz 2005, 21:09
Reputacja: 4681

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Diamen23 » 22 gru 2005, 19:00

fieldy pisze: Kibice i prasa uznają, że skoro nagle po wielkich nazwiskach, w klubeie pojawia sie porządny napasatnik [ale bez rewelacji], to musi on mieć jakieś znakmite talenty, któych nikt inny nie dostrzegł. I zacznie się presja zarówno ze strony kibiców jak i mediów, zawodnik się spali psychicznie .... 2 π r - koło się zamknie. I zawsze będzie presja w realu - obojętnie jaki zawodnik się pojawi
Bzdura. Kibice nie są idiotami i myślę , że powinni zrozumieć , że gdy sprowadzi się takiego Farfana i innych młodych zawodników to będzie to oznaczać zmianę pokoleniową w Realu. Każdy kibic chce dla swojego klubu jak najlepiej (no chyba , że jest masochistą) i musi zrozumieć , że takie transfery są potrzebne by klub grał lepiej.
Real może też kupić jakąś gwiazdę i Farfana. Myślę , że wtedy presja przejdzie na zawodnika o głośniejszym nazwisku , a taki Farfan będzie mógł się spokojnie rozwijać. :wink:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 22 gru 2005, 19:08

Diamen23 pisze:gdy sprowadzi się takiego Farfana i innych młodych zawodników to będzie to oznaczać zmianę pokoleniową w Realu.
jednak nie wszyscy mogą mmyć tak cierpliwi i wyrozumiali.
Diamen23 pisze:musi zrozumieć , że takie transfery są potrzebne by klub grał lepiej.
może i musi, ale większość kibiców Realu chce wyników odrazu. Chcą sukcesów, o ostatnie 2-3 lata to pasmno porażek. I wątpię czy wszyscy zgodnie przyklasnęliby decyzji o sprowadzeniu zawodnika klasy Farfana.
Zaczęłyby się dyskusje, czy nie popełnoino błędu, wydająć pieniądze na mniej znanego zawodnika. Mało kto będzie patrzał na to, że kiedyś ten zawodnik może być wielką gwiazdą.
Perez ich przyzwyczaił do tego, ze sprowadza już uznanych w europie [i na świecie] piłkarzy. M<oże im być trudno zrozumieć takie posunięcie.

Awatar użytkownika
Rumeczek
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 841
Rejestracja: 20 lip 2005, 11:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wrocław

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rumeczek » 22 gru 2005, 19:15

fieldy pisze:Perez ich przyzwyczaił do tego, ze sprowadza już uznanych w europie [i na świecie] piłkarzy. M<oże im być trudno zrozumieć takie posunięcie.


trzeba tez dodac ze w wiekszosci Ci zawodnicy byli już doświadczeni kiedy przychodzili i byli takze obyci z wiekszą bądź mniejsza presja


FIGO - 2000 rok - 28 lat
ZIDANE - 2001 - 29 lat
RONALDO - 2002 - 26 lat
BECKHAM - 2003 - 28 lat

wydaje mi sie ze kibice za bardzo sie własnie przyzwyczaili do tych gwiazd ktore i tak na początku pewnie ine miały az takiej presji jak mają to teraz inni zawodnicy Realu. Jeśli tak było to wiąze się to tez z tym ze bedzie wywierana teraz coraz wieksza presja na (pewnie) mniej doswiadczonych i odpornych psychicznie graczy jakimi mogą byc np wyzej wspomniany Farfan...

wydaje mi sie ze najlepszym posunięciem byłoby sprowadzenie dobrego aczkolwiek niekoniecznie znanego zawodnika i jakims cudem zmniejzsenie presji na piłkarzach i nie robienie z nich gwiazdek telewizyjnych ktore "wsystko" umieja...

Awatar użytkownika
kulekfcb
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1704
Rejestracja: 29 wrz 2004, 19:36
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kulekfcb » 22 gru 2005, 20:21

Roomeczek pisze:
fieldy pisze:Perez ich przyzwyczaił do tego, ze sprowadza już uznanych w europie [i na świecie] piłkarzy. M<oże im być trudno zrozumieć takie posunięcie.


trzeba tez dodac ze w wiekszosci Ci zawodnicy byli już doświadczeni kiedy przychodzili i byli takze obyci z wiekszą bądź mniejsza presja


FIGO - 2000 rok - 28 lat
ZIDANE - 2001 - 29 lat
RONALDO - 2002 - 26 lat
BECKHAM - 2003 - 28 lat

wydaje mi sie ze kibice za bardzo sie własnie przyzwyczaili do tych gwiazd ktore i tak na początku pewnie ine miały az takiej presji jak mają to teraz inni zawodnicy Realu. Jeśli tak było to wiąze się to tez z tym ze bedzie wywierana teraz coraz wieksza presja na (pewnie) mniej doswiadczonych i odpornych psychicznie graczy jakimi mogą byc np wyzej wspomniany Farfan...

wydaje mi sie ze najlepszym posunięciem byłoby sprowadzenie dobrego aczkolwiek niekoniecznie znanego zawodnika i jakims cudem zmniejzsenie presji na piłkarzach i nie robienie z nich gwiazdek telewizyjnych ktore "wsystko" umieja...
te lata w których w/w Panowie przychodzili do Realu to najlepszy wiek dla piłkarzy. Ale czy Perez zdecyduje się na sproawdzenie mniej znanego zawodnika?? Wątpie w to osobiście.... A presja jak była tak jest i bedzie dalej, tego raczej nie zmienisz

Awatar użytkownika
Jones
Skład B
Skład B
Posty: 88
Rejestracja: 26 sie 2004, 10:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Barcelona
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jones » 22 gru 2005, 20:54

kulekfcb pisze: te lata w których w/w Panowie przychodzili do Realu to najlepszy wiek dla piłkarzy.

No tak masz racje, wiek w którym oni przychodzili był najlepsz, lecz teraz Real za to, mozna powiedzieć zbiera żniwo...

Awatar użytkownika
kulekfcb
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1704
Rejestracja: 29 wrz 2004, 19:36
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kulekfcb » 22 gru 2005, 21:16

Jones pisze:No tak masz racje, wiek w którym oni przychodzili był najlepsz, lecz teraz Real za to, mozna powiedzieć zbiera żniwo...
Lecz gdyby nie oni, nie było by wspaniałych sukcesów Realu. No możę oprócz Beckhama, on miał najmniejszy w tym udział, labo wogóle go nie miał. WIdzisz, Perez osiągnąl z nimi wszystko zarówno piłkarsko, jak i finansowe. Za poźno przyszła zmiana pokoleń. Gdyby szybciej kupiono wartościowych zmienników, a nie powoli uszczuplano skład. Byłoby zupełnie inaczej. Mam nadzieję, że w Barcy nie będzie takiej sytuacji, w sumie my też mieliśmy chude lata. Na dzień dzisiejszy nasz skład jest bardzo dobry, na ławke też nie ma co narzekać. Z wyjściowej 11 tylko Gio ma ponad 30 lat no i Belletti jak gra. Trzon drużyny jest oparty na młodych piłkarzach i myślę, że oni moga grać spokojnie kilka sezonów na najwyższych obrotach.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”