
Opowiada ona o dwóch chłopcach, jeden z nich pochodzi z biednej rodziny, jest niesfornym buntownikiem a swój azyl znalazł w lesie, gdzie stał porzucony stary fortepian. Chłopiec wszelkie swoje emocje wyzwalał siadając i grając, wtedy uciekał w inny Świat, z dala o kłopotów dnia codziennego. Drugi z chłopców jest zupełnym przeciwieństwem, pochodzi z bogatej rodziny, od małego surowo nauczany gry na fortepianie, los chciał, że drogi tych chłopców się krzyżują. Jeden gra, bo to jego pasja, nikt go nigdy nie uczył, kierowały nim emocje a drugi z chłopców mimo talentu, robił to bo musiał, nie czuł w tym pasji. Wkrótce, obaj mieli stanąć przeciwko sobie, podczas prestiżowego konkursu pianistycznego.
W historii też istotną rolę ma prawowity właściciel fortepianu w lesie, nie będę zdradzał powodu dlaczego go porzucił, ale gdy widział jak młody Kai Ichinose gra na jego starym fortepianie, to odżyły w nim wspomnienia, wziął na siebie przygotowanie chłopca do konkursu pianistycznego.
Polecam, piękna seria, poruszająca historia postaci i ich relacji. Ekranizacja anime zawiera tylko część historii zawartej w mandze, ale i tak jako całość dobrze otwiera i zamyka daną część historii.
Dodam, że adaptacja filmowa dostała nominację w 2007 roku na najlepszy film animowany przez Japońską Akademię Filmową.
Tu w sumie fajny komentarz z filmwebu jaki pozwolę sobie wrzucić :
film rzeczywistą wartosć ukaże tylko tym, dla których muzyka stanowi całe życie i z całych sił poszukują jej sensu i istoty.
Sam jestem muzykiem (co prawda nie pianistą, ale to nie ma nic do rzeczy) i w tym filmie odnalazłem całą gamę prawd o tym jakimi prawami rządzi się muzyka. Niestety taka jest prawda - oceniane jest to co widzi jury na zewnątrz. Jednak prawdą jest że nikt nie zdoła zajrzeć w głąb serca muzyka.
ukazana została też prawda o tzw. konkurencji. Niestety - by muzyk mógł siebie nazwać artystą musi wypełnić pierwszy podstawowy punkt - mianowicie nie uważać sie za niego i nigdy nikogo nie lekceważyć. Bowiem pradziwa artystyczna dusza tkwi w naszych sercach, nie w technice gry. Choćbyś potrafił grać jak Chopin, słyszał jak Mozart, posiadał wyczucie jak Beethoven, być wybitnym jak Bach - serca nie zastąpi Ci żaden ideał kompozytora czy wykonawcy.
najpiękniejszą, a jednocześnie najboleśniejszą, prawdą jest to, że technika gry bierze górę nad uczuciami wkładanymi w granie. Niestety m.in. ja jestem w tej sytuacji - niezaleznie ile bym trenował, nigdy nie osiągnę wybitnej techniki. Jednak czuję że wkładam w muzykę całe swoje serce, jednak w świecie profesjonalnej muzyki nie ma to żadnego znaczenie
film obowiązkowy dla każdego muzyka - czy to tego kierującego się sercem, czy techniką gry. 10/10



