Instytucja małżeństwa

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Awatar użytkownika
AgaD
I am the Special One
Posty: 2918
Rejestracja: 03 mar 2004, 17:12
Reputacja: 0

Instytucja małżeństwa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: AgaD » 29 gru 2005, 21:05

Ten problem nurtuje mnie od dłuższego czasu i chciałabym poznać Wasze zdanie na ten temat. Wiem, że większość z forumowiczów to ludzie poniżej 18 roku życia i raczej nie będą mieli tu za wiele do powiedzenia, ale może ktoś wypowie się i w ten sposób zapoczątkujemy dyskusję.

Na początku pozwolę sobie przedstawić mój pogląd na instytucję małżeństwa. Moim zdaniem legalizowanie związków nie jest koniecznością, a jest wręcz zbędne. Jeśli ktoś chce z kimś być nie potrzebuje na to głupiego papierka i przysięgi. Zresztą śmiem twierdzić, że małżeństwo w pewnym sensie zabja uczucia. Ludzie po jakimś czasie nie są ze sobą dlatego, że tego chcą, ale z przyzwyczajenia a nawet obowiązku: "Bo przysięgali miłość aż po grób" itp.

W wielu małżeństwach para jest ze sobą tylko dla samego bycia. Często bywa tak, że jedno z małżonków chce odejść i poszukać 'nowych wrażeń', bo czuje, że to jednak nie 'to', ale zostaje przy partnerze, nie chcąc włóczyć się po tych wszystkich instytucjach, by zakończyć 'coś', co już dawno przestało być miłością. Dlatego wychodzę z założenia, że małżeństwo nie jest konieczne. Jeśli ludzie się kochają, nie potrzebują na potwierdzenie tego obrączek, papierków itp. Są za sobą, bo tego chcą, a w przypadku, gdy poczują, że jednak pomylili się co, do tej drugiej osoby i nie jest ona tą wyśnioną (niektórzy ujawniają swoje prawdziwe oblicze po latach), wówczas bez załatwiania żmudnych urzędowych spraw, można zakończyć to wszystko. Obywa się bez wyciągania brudów na zewnątrz (omija nas podział majątku przy rozwodzie, który zawsze prowadzi do wojny) i rozstać się można nawet w 'przyjaźni'.

Awatar użytkownika
Snipp_
Bianconeri
Posty: 2230
Rejestracja: 29 cze 2005, 15:51
Reputacja: 3

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Snipp_ » 29 gru 2005, 21:15

Agnieszka pisze:Moim zdaniem legalizowanie związków nie jest koniecznością, a jest wręcz zbędne. Jeśli ktoś chce z kimś być nie potrzebuje na to głupiego papierka i przysięgi.
Ale przydatna jest pewność, że Twój partner będzie Tobie wierny. Wiem - zaufanie, te sprawy, ale kogo to obchodzi, kiedy zastanie swojego partnera z jakąś dziwką w łóżku? Dzięki temu papierkowi możesz mu skopać dupę.
Agnieszka pisze:Zresztą śmiem twierdzić, że małżeństwo w pewnym sensie zabja uczucia.
Śmiem twierdzić, że większej bzdury dawno nie czytałem.
Agnieszka pisze:Ludzie po jakimś czasie nie są ze sobą dlatego, że tego chcą, ale z przyzwyczajenia a nawet obowiązku: "Bo przysięgali miłość aż po grób" itp.
Jeśli kochali się naprawdę nie mają wręcz prawa tak myśleć. W innym przypadku byli niedojrzali do miłości. Po prostu.
Agnieszka pisze:W wielu małżeństwach para jest ze sobą tylko dla samego bycia.
Do tej pory myślałem, że właśnie o to chodzi w związkach. Może się i mylę? :x
Agnieszka pisze:Często bywa tak, że jedno z małżonków chce odejść i poszukać 'nowych wrażeń', bo czuje, że to jednak nie 'to', ale zostaje przy partnerze, nie chcąc włóczyć się po tych wszystkich instytucjach, by zakończyć 'coś', co już dawno przestało być miłością.
W przypadku przez Ciebie opisanym to nigdy nie było miłością, a zauroczeniem pary gówniarzy
Agnieszka pisze:Jeśli ludzie się kochają, nie potrzebują na potwierdzenie tego obrączek, papierków itp. Są za sobą, bo tego chcą, a w przypadku, gdy poczują, że jednak pomylili się co, do tej drugiej osoby i nie jest ona tą wyśnioną (niektórzy ujawniają swoje prawdziwe oblicze po latach), wówczas bez załatwiania żmudnych urzędowych spraw, można zakończyć to wszystko. Obywa się bez wyciągania brudów na zewnątrz (omija nas podział majątku przy rozwodzie, który zawsze prowadzi do wojny) i rozstać się można nawet w 'przyjaźni'.
Jeśli ludzie się naprawdę kochają nie powinni rozważać takiej możliwości.

Awatar użytkownika
Tomachos
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1079
Rejestracja: 17 maja 2005, 14:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwicos

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomachos » 29 gru 2005, 21:18

Żeby sie wypowiedzieć chciałbym wiedzieć czy twoja w/w wypowiedź dotyczy legalizacji związku przez Państwo, czy przysiegi małżonków przed Bogiem:?

Awatar użytkownika
Sawyer
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4727
Rejestracja: 27 cze 2005, 16:26
Reputacja: 816
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sawyer » 29 gru 2005, 21:18

hmmm temat oryginalny ,ale chyba nie bedzie cieszyl sie zbytnim powodzeniem :roll: :?

Ja podobnie jak Aga uwazam ,ze "małżeństwo" nie jest do niczego potrzebne ,no chyba ,ze do spraw "biznesowych" :wink: (w rodzinnach "mafijnych")

Jesli ludzie sie kochaja to nie ma sensu tego "zmieniac" ,czesto bywa tak ,ze po ślubie wszystko wygląda innaczej ,czesto niestety gorzej.

Ostatnio coraz czesciej zdarzaja sie "przymusowe" małżeństwa ,ludzie czesto ,legalizuja swoj zwiazek bo kobieta zaszla w ciaze :roll: Bardzo mnie to dziwi :? Wielu sądzie ,ze wtedy koniecznie trzeba wziasc ślub ,a ja sie pytam dlaczego... :?: Bo sąsiedzi beda gadac.. :?:

Podsumowujac uwazam ,ze małżenstwo to przezytek 8) :twisted:
Same problemy :wink:

Awatar użytkownika
AgaD
I am the Special One
Posty: 2918
Rejestracja: 03 mar 2004, 17:12
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: AgaD » 29 gru 2005, 21:29

snipp pisze: Ale przydatna jest pewność, że Twój partner będzie Tobie wierny. Wiem - zaufanie, te sprawy, ale kogo to obchodzi, kiedy zastanie swojego partnera z jakąś dziwką w łóżku? Dzięki temu papierkowi możesz mu skopać dupę.
Jeśli ktoś chce zdradzić to zrobi to niezależnie od tego, czy ma papierek czy go nie ma. Nie sądzę, by dla zdradzonej osoby najważniejsze było skopanie tyłka partnerowi za to, że ten ją zdradził. Nie każdy myśli o zemście. Wielu woli schować się w cieniu i po prostu zapomnieć.
snipp pisze: Śmiem twierdzić, że większej bzdury dawno nie czytałem.
Znam kilka par, które uchodziły za idealne, a po zawarciu małżeństwa strony zaczęły się od siebie oddalać i wszystko zakończyło się rozwodem. Nie radzili sobie z obowiązkami małżeńskimi.
snipp pisze: Jeśli kochali się naprawdę nie mają wręcz prawa tak myśleć. W innym przypadku byli niedojrzali do miłości. Po prostu.
Niewielu dojrzewa do miłości. Nie mówiąc już o małżeństwie. Nie mają parwa tak myśleć? Może i nie mają, ale tak właśnie jest.
snipp pisze: Do tej pory myślałem, że właśnie o to chodzi w związkach. Może się i mylę? Mad
Wiesz z kimś powinno się być z miłości, a nie po to, by kogoś mieć, by mieć z kimś być.
snipp pisze: W przypadku przez Ciebie opisanym to nigdy nie było miłością, a zauroczeniem pary gówniarzy
Właśnie, a ile jest takich przypadków? Coraz więcej.
snipp pisze: Jeśli ludzie się naprawdę kochają nie powinni rozważać takiej możliwości.
Spójrz na współczynnik rozwodów w Polsce czy na świecie. Wniosek wynika z tego jeden. Widać większośc ludzi nie potrafi kochać tzn. nie jest zdolna do pokochania drugiej osoby skoro tyle tych rozwodów.
Ostatnio zmieniony 29 gru 2005, 21:31 przez AgaD, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Kaka_ACM
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1520
Rejestracja: 28 wrz 2005, 18:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Z małego miasta, które jest jak ***** ciasna

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kaka_ACM » 29 gru 2005, 21:31

Zdecydowanie popieram poglądy, które przedstawił powyzej Snipp.
czesto bywa tak ,ze po ślubie wszystko wygląda innaczej ,czesto niestety gorzej
Związek małżeński wiąze sie przede wszystkim z większa odpowiedzialnością, dojrzałoscią. Jeśli jesteś gówniarzem, który żyje chwilą to po pewnym czasie będzie tego żałował . Dziwisz sie..?/

Awatar użytkownika
AgaD
I am the Special One
Posty: 2918
Rejestracja: 03 mar 2004, 17:12
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: AgaD » 29 gru 2005, 21:35

Tomachos pisze:Żeby sie wypowiedzieć chciałbym wiedzieć czy twoja w/w wypowiedź dotyczy legalizacji związku przez Państwo, czy przysiegi małżonków przed Bogiem:?
Generalnie chodzi mi o legalizację związków przez Państwo, bo śluby kościelne uznają tylko wierzący i jakby nie patrzeć coraz mniej par się na nie decyduje.
Ibrahimović pisze:Ostatnio coraz czesciej zdarzaja sie "przymusowe" małżeństwa ,ludzie czesto ,legalizuja swoj zwiazek bo kobieta zaszla w ciaze Rolling Eyes Bardzo mnie to dziwi Confused Wielu sądzie ,ze wtedy koniecznie trzeba wziasc ślub ,a ja sie pytam dlaczego... Question Bo sąsiedzi beda gadac.. Question
Zgadzam się z Tobą. Dziecko nie jest powodem, dla którego powinno się z kimś wiązać. Tym bardziej, że coraz częściej jest tak, że 'para', która spodziewa się potomka tak naprawdę nic o sobie nie wie, bo zna się od.....miesiąca może dwóch. Takie małżeństwa i tak prędzej czy później się rozpadają.
Ostatnio zmieniony 29 gru 2005, 21:38 przez AgaD, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Sawyer
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4727
Rejestracja: 27 cze 2005, 16:26
Reputacja: 816
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sawyer » 29 gru 2005, 21:37

Dobra ok , niech mi ktos wyjasni co daje legalizacja związku :roll: ,nie chodzi mi o zmiane nazwiska itp. ... ,chodzi mi o wzajemne "relacje" miedzy partnerami :roll: ,mam "dopiero" 18 lat ,mam prawo nie wiedziec :wink:

Dzieki

mesajah

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mesajah » 29 gru 2005, 21:37

Instytucja małżeństwa jest potrzebna do tego by umocnić związek, jest to jakby potwierdzenie naszej miłości. Wymawiajac slowa przysiegi skladamy jakby deklaracje ze bedziemy z soba do konca i ten zwiazek to nie jest takie nasze "widzi mi sie". Jestesmy nie jako zmuszeni troszczyc sie o ten zwiazek.
Agnieszka pisze: Ludzie po jakimś czasie nie są ze sobą dlatego, że tego chcą, ale z przyzwyczajenia a nawet obowiązku: "Bo przysięgali miłość aż po grób" itp.
miłośc polega na stalosci i nie mozemy skakac z kwiatka na kwiatek, przysiegamy sobie wieronosc jak juz napisalem wyzej.
W dzisiejszych czasach nikt juz nie zmusza nikogo do zalegalizowania zwiazku, zyjemy w wolnym kraju, w ktorym ludzie mysla co raz bardziej liberalnie :?
Jezeli juz nasze malżeństwo nam sie "znudzi" to zawsze mozemy wziasc rozwod( w tym też już doganiamy Europe zach.) Problem jest wtedy gdy zawarzemy slub koscielny, pozniej nie latwo sie jest rozwiesc, a na dodatek jak znajdziemy sobie nowego partnera.
Agnieszka pisze:W wielu małżeństwach para jest ze sobą tylko dla samego bycia. Często bywa tak, że jedno z małżonków chce odejść i poszukać 'nowych wrażeń', bo czuje, że to jednak nie 'to'
malzenstwo nie powstaje pod wplywa chwili. trzeba pierw do nie go dojrzec, trzeba miec 100% pewnosci, ze to jest "to"
Agnieszka pisze:Jeśli ktoś chce z kimś być nie potrzebuje na to głupiego papierka i przysięgi
ten papierek w Polsce jest wazny np po to zebys mogl/a opiekowac sie swoim partnerem w szpitalu, wazny jest rowniez w sprawach majtkowo-podatkowych.
Ten "papierek" bedzie juz nikomu nie potrzebny gdy w Polsce dojdzie do podpisania ustawy o legalizacji zwiazkow partnerskich :roll: dp czego mam nadzieje ze nie dojdzie

Awatar użytkownika
Snipp_
Bianconeri
Posty: 2230
Rejestracja: 29 cze 2005, 15:51
Reputacja: 3

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Snipp_ » 29 gru 2005, 21:45

Agnieszka pisze:Jeśli ktoś chce zdradzić to zrobi to niezależnie od tego, czy ma papierek czy go nie ma.
Ale wtedy wie, że może stracić wiele więcej.
Agnieszka pisze:Nie sądzę, by dla zdradzonej osoby najważniejsze było skopanie tyłka partnerowi za to, że ten ją zdradził.
Uwierz mi - to na pewno pomoże, a w kilku przypadkach będzie nawet niezbędne. Na przykład gdy zarabia partner, przy podziale majątku.
Agnieszka pisze:Nie radzili sobie z obowiązkami małżeńskimi.
Małżeństwo nie ma żadnych obowiązków. Ma jedynie przywileje, w których niektórzy szukają wad.
Agnieszka pisze:Niewielu dojrzewa do miłości. Nie mówiąc już o małżeństwie. Nie mają parwa tak myśleć? Może i nie mają, ale tak właśnie jest.
Myślę, że w prawdziwym uczuciu nie ma miejsca na zwątpienie, a składając podpis w urzędzie cywilnym trzeba być tego pewnym.
Agnieszka pisze:Wiesz z kimś powinno się być z miłości, a nie po to, by kogoś mieć, by mieć z kimś być.
Oczywiście. Trochę inaczej Cię zrozumiałem.
Agnieszka pisze:Właśnie, a ile jest takich przypadków? Coraz więcej.
Tacy ludzię mnie jedynie bawią. Nie mniej niż ich bawią tak poważne rzeczy jak małżeństwo.
Agnieszka pisze:Spójrz na współczynnik rozwodów w Polsce czy na świecie. Wniosek wynika z tego jeden. Widać większośc ludzi nie potrafi kochać tzn. nie jest zdolna do pokochania drugiej osoby skoro tyle tych rozwodów.
Miłość nie ma sensu, gdy już na starcie myśli się o przyszłości w ciemnych barwach. A powodem częstych rozwodów są najczęściej zdrady, bądź 'miłość dla interesów'. Wiadomo o co mi biega.

Awatar użytkownika
AgaD
I am the Special One
Posty: 2918
Rejestracja: 03 mar 2004, 17:12
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: AgaD » 29 gru 2005, 21:48

kupa69 pisze:Instytucja małżeństwa jest potrzebna do tego by umocnić związek, jest to jakby potwierdzenie naszej miłości.
Wiesz ja dla potwierdzenia tego, że kogoś kocham nie potrzebuję papierka. W Twoim pzrekonaniu jego brak poddaje wątpliwości uczucie, którym darzy się partnera?
kupa69 pisze:Wymawiajac slowa przysiegi skladamy jakby deklaracje ze bedziemy z soba do konca i ten zwiazek to nie jest takie nasze "widzi mi sie". Jestesmy nie jako zmuszeni troszczyc sie o ten zwiazek.
Dobrze napisane... zmuszeni i to tylko dlatego, że złożyliśmy tą przysięgę? Bez niej też można kochać i troszczyć się o drugą osobę. Nie trzeba jej zapewniać przed całym światem o moich uczuciach. Ważne, że partner wie, że go kocham.
kupa69 pisze:Jezeli juz nasze malżeństwo nam sie "znudzi" to zawsze mozemy wziasc rozwod( w tym też już doganiamy Europe zach.) Problem jest wtedy gdy zawarzemy slub koscielny, pozniej nie latwo sie jest rozwiesc, a na dodatek jak znajdziemy sobie nowego partnera.
Właśnie znudzi się. W takim razie po co brać ślub skoro partner może nam się znudzić?
kupa69 pisze:malzenstwo nie powstaje pod wplywa chwili. trzeba pierw do nie go dojrzec, trzeba miec 100% pewnosci, ze to jest "to"
Nigdy nie ma 100% pewności, że to jest 'to'. Zawsze pozostaje cień wątpliwości. Poza tym co z tego, że Ty masz pewność, że to właśnie 'to', skoro nie wiesz, czy ta druga strona myśli tak samo.
snipp pisze:Agnieszka napisał:
Jeśli ktoś chce zdradzić to zrobi to niezależnie od tego, czy ma papierek czy go nie ma.

Ale wtedy wie, że może stracić wiele więcej.
Agnieszka napisał:
Nie sądzę, by dla zdradzonej osoby najważniejsze było skopanie tyłka partnerowi za to, że ten ją zdradził.

Uwierz mi - to na pewno pomoże, a w kilku przypadkach będzie nawet niezbędne. Na przykład gdy zarabia partner, przy podziale majątku.
Może jestem dziwna, ale ja chciałabym po prostu zapomnieć i na pewno nie myślałabym o zemście. Nie chciałabym rozstrząsać tego, co było, bo wracanie do nieprzyjemnych chwil jest zbyt bolesne.
snipp pisze: Małżeństwo nie ma żadnych obowiązków. Ma jedynie przywileje, w których niektórzy szukają wad.
Ja mam na ten temat inne zdanie. Wszystko ma swoje plusy i minusy, wady i zalety. Tak i małżeństwo ma swoje przywileje i obowiązki.
snipp pisze: Myślę, że w prawdziwym uczuciu nie ma miejsca na zwątpienie, a składając podpis w urzędzie cywilnym trzeba być tego pewnym.
Człowiek jest tylko człowiekiem i jego natura jest zmienna. Jednego dnia jest czegoś pewny, drugiego powątpiewa.
snipp pisze: Oczywiście. Trochę inaczej Cię zrozumiałem.
Dokładnie źle mnie zrozumiałeś, ale widać ja to napisałam nie tak, jak powinnam była.
snipp pisze: Miłość nie ma sensu, gdy już na starcie myśli się o przyszłości w ciemnych barwach. A powodem częstych rozwodów są najczęściej zdrady, bądź 'miłość dla interesów'. Wiadomo o co mi biega.
To nie tak, że na starcie myśli się o niej w ciemnych barwach. Po prostu należy brać wszystko pod uwagę. Powodem rozwodów bywają różne 'sytuacje' często głupie. Tak wiadomo o co chodzi. Tylko, że ja 'miłości dla interesów' nie określiłabym mianem miłości, bo na to nie zasługuje.
Ostatnio zmieniony 29 gru 2005, 22:03 przez AgaD, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Tomachos
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1079
Rejestracja: 17 maja 2005, 14:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwicos

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomachos » 29 gru 2005, 21:56

Snipp_ świetnie pisze :brawo:

Po Agnieszce widać, że jest na nie :? tak jak kilku jeszcze innych "myslicieli" , jężeli związki zlegalizowane przez państwo nie miały by sensu to by ich nie było w 100% cywilizowanych krajów :!:

Zreszta nikt nie każe parą zawierać "cywilnego" człowiek tym różni sie od zwierząt że ma wolną wole i może wybrać.

Reasumując legalizacja związków przez państwo ma sens, dla par jak i dla państwa (czytaj posta kuby 69)

A i jeszcze co do papierka, swojemu psu też możesz powiedziec ze go kochasz i nie potrzebujesz na to papiera, tak samo listy miłosne nie miały by sensu :P

Awatar użytkownika
Sero
El Nerazzurro
Posty: 4097
Rejestracja: 03 lip 2004, 21:25
Reputacja: 3
Lokalizacja: P-wy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sero » 29 gru 2005, 21:58

Ibrahimović pisze:Ostatnio coraz czesciej zdarzaja sie "przymusowe" małżeństwa ,ludzie czesto ,legalizuja swoj zwiazek bo kobieta zaszla w ciaze Bardzo mnie to dziwi Wielu sądzie ,ze wtedy koniecznie trzeba wziasc ślub ,a ja sie pytam dlaczego... Bo sąsiedzi beda gadac..

Skoro poszli do łóżka do chyba dażyli się jakimś uczuciem. Dziecko może być także przez głupote rodziców , albo inne problemy sfrustrowanej kobiety która chce o nich zapomnieć po przez zabawę.
Jednak trzeba pomyśleć o dziecku. Zawarcie małżeństwa zapewni (niezawsze) mu normalną rodzinę będzie miało matke i ojca przy boku. Jeśli do małżeństwa nie dojdzie mężczyzna może spokojnie odejść i już się nie pokazywać , jednak niestety dziecko będzie wychowane bez ojca. A skutki mogą być różne na homoseksualiźmie kończąc i to na serio. Mówiąc w skrócie małżeństwo rodziców da dziecku większe szanse na normalną przyszłość.
Agnieszka pisze:Znam kilka par, które uchodziły za idealne, a po zawarciu małżeństwa strony zaczęły się od siebie oddalać i wszystko zakończyło się rozwodem. Nie radzili sobie z obowiązkami małżeńskimi.
Czy to była prawdziwa miłość :?: :roll:

Agnieszka pisze:Wiesz ja dla potwierdzenia tego, że kogoś kocham nie potrzebuję papierka. W Twoim pzrekonaniu jego brak poddaje wątpliwości uczucie, którym darzy się partnera?

Zawarcie małżeństwa to powinno być potwierdzenie miłości. Właściwie to nie chciał bym wiązać się z kobietą która nie chciała by ślubu ponieważ w moim przekonaniu chodziło by jej tylko o "przygode". Oczywiście do decyzji o ślubie trzeba poczekać nawet kilka lat ...

snippmuszę cie wyjątkowo poprzeć :?

mesajah

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mesajah » 29 gru 2005, 22:00

Agnieszka pisze:W Twoim pzrekonaniu jego brak poddaje wątpliwości uczucie, którym darzy się partnera?
nie, nie o to mi chodzilo. facet lub babka mysli sobie skoro nic nas nie laczy procz slowa "kacham cie" wypowiedzianego w swietle ksiezyca to co moze zaszkodzic w malym skoku w bok? skoro tak naprawde laczy nas tylko "łozko"
Agnieszka pisze:Dobrze napisane... zmuszeni i to tylko dlatego, że złożyliśmy tą przysięgę? Bez niej też można kochać i troszczyć się o drugą osobę. Nie trzeba jej zapewniać przed całym światem o moich uczuciach. Ważne, że partner wie, że go kocham.
patrz wyzej
Agnieszka pisze:Właśnie znudzi się. W takim razie po co brać ślub skoro partner może nam się znudzić?
a ile jest par, ktore w malzenstwie przetrwaly tyle lat i im sie nie znudziło ?
rozwod jest ostatecznoscia, gdy w malzenstwie naprawde nic sie nie udaje
Agnieszka pisze:Nigdy nie ma 100% pewności, że to jest 'to'. Zawsze pozostaje cień wątpliwości. Poza tym co z tego, że Ty masz pewność, że to właśnie 'to', skoro nie wiesz, czy ta druga strona myśli tak samo.
no nigdy nie ma 100% pewnosci. jezeli ta osoba chce sie ze mna ozenic i zgadza sie na slub to mam pewnosc, że ona czuje to samo w sosunku do mnie

Awatar użytkownika
Snipp_
Bianconeri
Posty: 2230
Rejestracja: 29 cze 2005, 15:51
Reputacja: 3

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Snipp_ » 29 gru 2005, 22:03

Agnieszka pisze:Może jestem dziwna, ale ja chciałabym po prostu zapomnieć i na pewno nie myślałabym o zemście.
Niektórym to pomaga, nie wspominając o wartości jaką przybiera wtedy ten 'papierek'.
Agnieszka pisze:Nie chciałabym rozstrząsać tego, co było, bo wracanie do nieprzyjemnych chwil jest zbyt bolesne.
Ja osobiście uważam, że jakiekolwiek działanie jest lepsze od zadręczania się przeszłością i błędami.
Agnieszka pisze:Tak i małżeństwo ma swoje przywileje i obowiązki.
Z czystej ciekawości spytam - co jest obowiązkiem małżeństwa? (oczywiście nie bierzmy pod uwagę czysto oczywistych, jak np. wierność)

Ok, wystarczy. Nie zgodzimy się chyba.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”