Post Wyświetl pojedynczy post autor: AgaD » 29 gru 2005, 21:05
AgaD
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Snipp_ » 29 gru 2005, 21:15
Ale przydatna jest pewność, że Twój partner będzie Tobie wierny. Wiem - zaufanie, te sprawy, ale kogo to obchodzi, kiedy zastanie swojego partnera z jakąś dziwką w łóżku? Dzięki temu papierkowi możesz mu skopać dupę.Agnieszka pisze:Moim zdaniem legalizowanie związków nie jest koniecznością, a jest wręcz zbędne. Jeśli ktoś chce z kimś być nie potrzebuje na to głupiego papierka i przysięgi.
Śmiem twierdzić, że większej bzdury dawno nie czytałem.Agnieszka pisze:Zresztą śmiem twierdzić, że małżeństwo w pewnym sensie zabja uczucia.
Jeśli kochali się naprawdę nie mają wręcz prawa tak myśleć. W innym przypadku byli niedojrzali do miłości. Po prostu.Agnieszka pisze:Ludzie po jakimś czasie nie są ze sobą dlatego, że tego chcą, ale z przyzwyczajenia a nawet obowiązku: "Bo przysięgali miłość aż po grób" itp.
Do tej pory myślałem, że właśnie o to chodzi w związkach. Może się i mylę?Agnieszka pisze:W wielu małżeństwach para jest ze sobą tylko dla samego bycia.
W przypadku przez Ciebie opisanym to nigdy nie było miłością, a zauroczeniem pary gówniarzyAgnieszka pisze:Często bywa tak, że jedno z małżonków chce odejść i poszukać 'nowych wrażeń', bo czuje, że to jednak nie 'to', ale zostaje przy partnerze, nie chcąc włóczyć się po tych wszystkich instytucjach, by zakończyć 'coś', co już dawno przestało być miłością.
Jeśli ludzie się naprawdę kochają nie powinni rozważać takiej możliwości.Agnieszka pisze:Jeśli ludzie się kochają, nie potrzebują na potwierdzenie tego obrączek, papierków itp. Są za sobą, bo tego chcą, a w przypadku, gdy poczują, że jednak pomylili się co, do tej drugiej osoby i nie jest ona tą wyśnioną (niektórzy ujawniają swoje prawdziwe oblicze po latach), wówczas bez załatwiania żmudnych urzędowych spraw, można zakończyć to wszystko. Obywa się bez wyciągania brudów na zewnątrz (omija nas podział majątku przy rozwodzie, który zawsze prowadzi do wojny) i rozstać się można nawet w 'przyjaźni'.
Snipp_

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomachos » 29 gru 2005, 21:18
Tomachos
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sawyer » 29 gru 2005, 21:18
Sawyer
Post Wyświetl pojedynczy post autor: AgaD » 29 gru 2005, 21:29
Jeśli ktoś chce zdradzić to zrobi to niezależnie od tego, czy ma papierek czy go nie ma. Nie sądzę, by dla zdradzonej osoby najważniejsze było skopanie tyłka partnerowi za to, że ten ją zdradził. Nie każdy myśli o zemście. Wielu woli schować się w cieniu i po prostu zapomnieć.snipp pisze: Ale przydatna jest pewność, że Twój partner będzie Tobie wierny. Wiem - zaufanie, te sprawy, ale kogo to obchodzi, kiedy zastanie swojego partnera z jakąś dziwką w łóżku? Dzięki temu papierkowi możesz mu skopać dupę.
Znam kilka par, które uchodziły za idealne, a po zawarciu małżeństwa strony zaczęły się od siebie oddalać i wszystko zakończyło się rozwodem. Nie radzili sobie z obowiązkami małżeńskimi.snipp pisze: Śmiem twierdzić, że większej bzdury dawno nie czytałem.
Niewielu dojrzewa do miłości. Nie mówiąc już o małżeństwie. Nie mają parwa tak myśleć? Może i nie mają, ale tak właśnie jest.snipp pisze: Jeśli kochali się naprawdę nie mają wręcz prawa tak myśleć. W innym przypadku byli niedojrzali do miłości. Po prostu.
Wiesz z kimś powinno się być z miłości, a nie po to, by kogoś mieć, by mieć z kimś być.snipp pisze: Do tej pory myślałem, że właśnie o to chodzi w związkach. Może się i mylę? Mad
Właśnie, a ile jest takich przypadków? Coraz więcej.snipp pisze: W przypadku przez Ciebie opisanym to nigdy nie było miłością, a zauroczeniem pary gówniarzy
Spójrz na współczynnik rozwodów w Polsce czy na świecie. Wniosek wynika z tego jeden. Widać większośc ludzi nie potrafi kochać tzn. nie jest zdolna do pokochania drugiej osoby skoro tyle tych rozwodów.snipp pisze: Jeśli ludzie się naprawdę kochają nie powinni rozważać takiej możliwości.
AgaD

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kaka_ACM » 29 gru 2005, 21:31
Związek małżeński wiąze sie przede wszystkim z większa odpowiedzialnością, dojrzałoscią. Jeśli jesteś gówniarzem, który żyje chwilą to po pewnym czasie będzie tego żałował . Dziwisz sie..?/czesto bywa tak ,ze po ślubie wszystko wygląda innaczej ,czesto niestety gorzej
Kaka_ACM
Post Wyświetl pojedynczy post autor: AgaD » 29 gru 2005, 21:35
Generalnie chodzi mi o legalizację związków przez Państwo, bo śluby kościelne uznają tylko wierzący i jakby nie patrzeć coraz mniej par się na nie decyduje.Tomachos pisze:Żeby sie wypowiedzieć chciałbym wiedzieć czy twoja w/w wypowiedź dotyczy legalizacji związku przez Państwo, czy przysiegi małżonków przed Bogiem:?
Zgadzam się z Tobą. Dziecko nie jest powodem, dla którego powinno się z kimś wiązać. Tym bardziej, że coraz częściej jest tak, że 'para', która spodziewa się potomka tak naprawdę nic o sobie nie wie, bo zna się od.....miesiąca może dwóch. Takie małżeństwa i tak prędzej czy później się rozpadają.Ibrahimović pisze:Ostatnio coraz czesciej zdarzaja sie "przymusowe" małżeństwa ,ludzie czesto ,legalizuja swoj zwiazek bo kobieta zaszla w ciaze Rolling Eyes Bardzo mnie to dziwi Confused Wielu sądzie ,ze wtedy koniecznie trzeba wziasc ślub ,a ja sie pytam dlaczego... Question Bo sąsiedzi beda gadac.. Question
AgaD
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sawyer » 29 gru 2005, 21:37
Sawyer
Post Wyświetl pojedynczy post autor: mesajah » 29 gru 2005, 21:37
miłośc polega na stalosci i nie mozemy skakac z kwiatka na kwiatek, przysiegamy sobie wieronosc jak juz napisalem wyzej.Agnieszka pisze: Ludzie po jakimś czasie nie są ze sobą dlatego, że tego chcą, ale z przyzwyczajenia a nawet obowiązku: "Bo przysięgali miłość aż po grób" itp.
malzenstwo nie powstaje pod wplywa chwili. trzeba pierw do nie go dojrzec, trzeba miec 100% pewnosci, ze to jest "to"Agnieszka pisze:W wielu małżeństwach para jest ze sobą tylko dla samego bycia. Często bywa tak, że jedno z małżonków chce odejść i poszukać 'nowych wrażeń', bo czuje, że to jednak nie 'to'
ten papierek w Polsce jest wazny np po to zebys mogl/a opiekowac sie swoim partnerem w szpitalu, wazny jest rowniez w sprawach majtkowo-podatkowych.Agnieszka pisze:Jeśli ktoś chce z kimś być nie potrzebuje na to głupiego papierka i przysięgi
mesajah
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Snipp_ » 29 gru 2005, 21:45
Ale wtedy wie, że może stracić wiele więcej.Agnieszka pisze:Jeśli ktoś chce zdradzić to zrobi to niezależnie od tego, czy ma papierek czy go nie ma.
Uwierz mi - to na pewno pomoże, a w kilku przypadkach będzie nawet niezbędne. Na przykład gdy zarabia partner, przy podziale majątku.Agnieszka pisze:Nie sądzę, by dla zdradzonej osoby najważniejsze było skopanie tyłka partnerowi za to, że ten ją zdradził.
Małżeństwo nie ma żadnych obowiązków. Ma jedynie przywileje, w których niektórzy szukają wad.Agnieszka pisze:Nie radzili sobie z obowiązkami małżeńskimi.
Myślę, że w prawdziwym uczuciu nie ma miejsca na zwątpienie, a składając podpis w urzędzie cywilnym trzeba być tego pewnym.Agnieszka pisze:Niewielu dojrzewa do miłości. Nie mówiąc już o małżeństwie. Nie mają parwa tak myśleć? Może i nie mają, ale tak właśnie jest.
Oczywiście. Trochę inaczej Cię zrozumiałem.Agnieszka pisze:Wiesz z kimś powinno się być z miłości, a nie po to, by kogoś mieć, by mieć z kimś być.
Tacy ludzię mnie jedynie bawią. Nie mniej niż ich bawią tak poważne rzeczy jak małżeństwo.Agnieszka pisze:Właśnie, a ile jest takich przypadków? Coraz więcej.
Miłość nie ma sensu, gdy już na starcie myśli się o przyszłości w ciemnych barwach. A powodem częstych rozwodów są najczęściej zdrady, bądź 'miłość dla interesów'. Wiadomo o co mi biega.Agnieszka pisze:Spójrz na współczynnik rozwodów w Polsce czy na świecie. Wniosek wynika z tego jeden. Widać większośc ludzi nie potrafi kochać tzn. nie jest zdolna do pokochania drugiej osoby skoro tyle tych rozwodów.
Snipp_
Post Wyświetl pojedynczy post autor: AgaD » 29 gru 2005, 21:48
Wiesz ja dla potwierdzenia tego, że kogoś kocham nie potrzebuję papierka. W Twoim pzrekonaniu jego brak poddaje wątpliwości uczucie, którym darzy się partnera?kupa69 pisze:Instytucja małżeństwa jest potrzebna do tego by umocnić związek, jest to jakby potwierdzenie naszej miłości.
Dobrze napisane... zmuszeni i to tylko dlatego, że złożyliśmy tą przysięgę? Bez niej też można kochać i troszczyć się o drugą osobę. Nie trzeba jej zapewniać przed całym światem o moich uczuciach. Ważne, że partner wie, że go kocham.kupa69 pisze:Wymawiajac slowa przysiegi skladamy jakby deklaracje ze bedziemy z soba do konca i ten zwiazek to nie jest takie nasze "widzi mi sie". Jestesmy nie jako zmuszeni troszczyc sie o ten zwiazek.
Właśnie znudzi się. W takim razie po co brać ślub skoro partner może nam się znudzić?kupa69 pisze:Jezeli juz nasze malżeństwo nam sie "znudzi" to zawsze mozemy wziasc rozwod( w tym też już doganiamy Europe zach.) Problem jest wtedy gdy zawarzemy slub koscielny, pozniej nie latwo sie jest rozwiesc, a na dodatek jak znajdziemy sobie nowego partnera.
Nigdy nie ma 100% pewności, że to jest 'to'. Zawsze pozostaje cień wątpliwości. Poza tym co z tego, że Ty masz pewność, że to właśnie 'to', skoro nie wiesz, czy ta druga strona myśli tak samo.kupa69 pisze:malzenstwo nie powstaje pod wplywa chwili. trzeba pierw do nie go dojrzec, trzeba miec 100% pewnosci, ze to jest "to"
Może jestem dziwna, ale ja chciałabym po prostu zapomnieć i na pewno nie myślałabym o zemście. Nie chciałabym rozstrząsać tego, co było, bo wracanie do nieprzyjemnych chwil jest zbyt bolesne.snipp pisze:Agnieszka napisał:
Jeśli ktoś chce zdradzić to zrobi to niezależnie od tego, czy ma papierek czy go nie ma.
Ale wtedy wie, że może stracić wiele więcej.
Agnieszka napisał:
Nie sądzę, by dla zdradzonej osoby najważniejsze było skopanie tyłka partnerowi za to, że ten ją zdradził.
Uwierz mi - to na pewno pomoże, a w kilku przypadkach będzie nawet niezbędne. Na przykład gdy zarabia partner, przy podziale majątku.
Ja mam na ten temat inne zdanie. Wszystko ma swoje plusy i minusy, wady i zalety. Tak i małżeństwo ma swoje przywileje i obowiązki.snipp pisze: Małżeństwo nie ma żadnych obowiązków. Ma jedynie przywileje, w których niektórzy szukają wad.
Człowiek jest tylko człowiekiem i jego natura jest zmienna. Jednego dnia jest czegoś pewny, drugiego powątpiewa.snipp pisze: Myślę, że w prawdziwym uczuciu nie ma miejsca na zwątpienie, a składając podpis w urzędzie cywilnym trzeba być tego pewnym.
Dokładnie źle mnie zrozumiałeś, ale widać ja to napisałam nie tak, jak powinnam była.snipp pisze: Oczywiście. Trochę inaczej Cię zrozumiałem.
To nie tak, że na starcie myśli się o niej w ciemnych barwach. Po prostu należy brać wszystko pod uwagę. Powodem rozwodów bywają różne 'sytuacje' często głupie. Tak wiadomo o co chodzi. Tylko, że ja 'miłości dla interesów' nie określiłabym mianem miłości, bo na to nie zasługuje.snipp pisze: Miłość nie ma sensu, gdy już na starcie myśli się o przyszłości w ciemnych barwach. A powodem częstych rozwodów są najczęściej zdrady, bądź 'miłość dla interesów'. Wiadomo o co mi biega.
AgaD

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomachos » 29 gru 2005, 21:56
Tomachos
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sero » 29 gru 2005, 21:58
Ibrahimović pisze:Ostatnio coraz czesciej zdarzaja sie "przymusowe" małżeństwa ,ludzie czesto ,legalizuja swoj zwiazek bo kobieta zaszla w ciaze Bardzo mnie to dziwi Wielu sądzie ,ze wtedy koniecznie trzeba wziasc ślub ,a ja sie pytam dlaczego... Bo sąsiedzi beda gadac..
Czy to była prawdziwa miłośćAgnieszka pisze:Znam kilka par, które uchodziły za idealne, a po zawarciu małżeństwa strony zaczęły się od siebie oddalać i wszystko zakończyło się rozwodem. Nie radzili sobie z obowiązkami małżeńskimi.
Agnieszka pisze:Wiesz ja dla potwierdzenia tego, że kogoś kocham nie potrzebuję papierka. W Twoim pzrekonaniu jego brak poddaje wątpliwości uczucie, którym darzy się partnera?
Sero
Post Wyświetl pojedynczy post autor: mesajah » 29 gru 2005, 22:00
nie, nie o to mi chodzilo. facet lub babka mysli sobie skoro nic nas nie laczy procz slowa "kacham cie" wypowiedzianego w swietle ksiezyca to co moze zaszkodzic w malym skoku w bok? skoro tak naprawde laczy nas tylko "łozko"Agnieszka pisze:W Twoim pzrekonaniu jego brak poddaje wątpliwości uczucie, którym darzy się partnera?
patrz wyzejAgnieszka pisze:Dobrze napisane... zmuszeni i to tylko dlatego, że złożyliśmy tą przysięgę? Bez niej też można kochać i troszczyć się o drugą osobę. Nie trzeba jej zapewniać przed całym światem o moich uczuciach. Ważne, że partner wie, że go kocham.
a ile jest par, ktore w malzenstwie przetrwaly tyle lat i im sie nie znudziło ?Agnieszka pisze:Właśnie znudzi się. W takim razie po co brać ślub skoro partner może nam się znudzić?
no nigdy nie ma 100% pewnosci. jezeli ta osoba chce sie ze mna ozenic i zgadza sie na slub to mam pewnosc, że ona czuje to samo w sosunku do mnieAgnieszka pisze:Nigdy nie ma 100% pewności, że to jest 'to'. Zawsze pozostaje cień wątpliwości. Poza tym co z tego, że Ty masz pewność, że to właśnie 'to', skoro nie wiesz, czy ta druga strona myśli tak samo.
mesajah
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Snipp_ » 29 gru 2005, 22:03
Niektórym to pomaga, nie wspominając o wartości jaką przybiera wtedy ten 'papierek'.Agnieszka pisze:Może jestem dziwna, ale ja chciałabym po prostu zapomnieć i na pewno nie myślałabym o zemście.
Ja osobiście uważam, że jakiekolwiek działanie jest lepsze od zadręczania się przeszłością i błędami.Agnieszka pisze:Nie chciałabym rozstrząsać tego, co było, bo wracanie do nieprzyjemnych chwil jest zbyt bolesne.
Z czystej ciekawości spytam - co jest obowiązkiem małżeństwa? (oczywiście nie bierzmy pod uwagę czysto oczywistych, jak np. wierność)Agnieszka pisze:Tak i małżeństwo ma swoje przywileje i obowiązki.
Snipp_
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio