Zresztą co do rezolutności, to patrząc ilu wychowanków PSG biega po najlepszych ligach świata, można założyć że paryżanie przytulają rok w rocznie naprawdę gruby chajs z ekwiwalentu za wyszkolenie. Jest to całkiem fajny sposób generowania zysków, którego taki np Uli w Bayernie nie zrealizował, mimo że na niemieckie warunki z pewnością miał kapitał. Uli woli dobierać gotowych graczy z ligowych rywali i potem chwalić się jakim to wielkim sukcesem jest wygrywanie Bundesligi .







