Na szczęście nie spodziewałem się niczego dużego po Rangnicku i niestety się nie zawiodłem. Nie jest to człowiek, który by mógł przekonać do siebie wielkie gwiazdy, gdyż sam nic ważnego nie wygrał, a z niczego coś walczącego o czołówkę to potrafił i Moyes w Everonie zrobić, proporcjonalnie do ligi i budżetu w zestawieniu z innymi zespołami ligi oczywiście. Nie mówię, że to zły manager, ale jak wcześniej zauważono, to raczej dyrektor i raczej nie będzie miał okazji udowodnienia, że się mylimy.
Kilka rzeczy zmienił na plus, być może gdyby ktoś inny prowadził okres przygotowawczy to by wyglądało to inaczej, ale odnoszę wrażenie, że Ole po prostu bardziej chciał być kolegą piłkarzy niż szefem. Nie chciał ich zajechać na boisku treningowym, a w meczach chcieli grać i tego im nie odmawiał, chociaż czasami powinien.
Potencjał mamy naprawdę spory i pomijając formę, piłkarze są naprawdę wysokiej klasy. Jestem pewien, że ten skład z porządnym specjalistą mógłby walczyć o top2 (City jednak za mocno odjechało), ale wszyscy są nam sprzątani sprzed nosa. Szybsze podejmowanie decyzji mogło by nam zapewnić walkę o Pepa, Kloppa i dwukrotnie Conte. Braliśmy natomiast managerów, którzy mieli coś zbudować, niekoniecznie z jakimś sensownym planem, ponieważ ich style często mocno różniły się od siebie i potrzebowali innych piłkarzy. Teraz mam nadzieję na kogoś kto przyjdzie i bez budowania przez 4 lata po prostu nam coś wygra. Rangnick niech spróbuję bez żadnych wielkich rewolucji zakończyć sezon w top4, to jedyne co od niego oczekuję.



