Puchar Narodów Afryki (zbiorczy) - Strona 85

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Puchar Narodów Afryki (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 25 sty 2022, 20:09

Ależ bramka Mhango dla Malawi, mamy chyba gola turnieju.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Puchar Narodów Afryki (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 25 sty 2022, 22:13

1/8 finału

Senegal - Republika Zielonego Przylądka 2:0 (Mane 63' Dieng 90+2')
Lwy Terangi nadal wyglądają mizernie i grają poniżej swojego potencjału, ale są w ćwierćfinale PNA. Senegalczycy mogli objąć prowadzenie już po kilkudziesięciu sekundach, po akcji lewą stroną i dośrodkowaniu w pole karne Sadio Mane trafił w słupek. Później gra zespołu Senegaly nie wyglądała już tak dobrze - najgroźniej było po indywidualnych zrywach Mane, natomiast akcje skrzydłami były przeważnie albo kasowane przez obrońców Cape Verde, albo kończyły się zagraniami w pole karne padającymi łupem obrońców. Nawet czerwona kartka dla Patricka Andrade niewiele zmieniła obraz gry, Senegal nadal miał problemy ze stwarzaniem sytuacji bramkowych. Po przerwie sytuacja Cape Verde pogorszyła się jeszcze bardziej, bo po długim podaniu do Mane gwiazdor Liverpoolu zderzył się z wychodzącym z bramki Vozinhą. Arbiter uznał, że bramkarz wyspiarzy faulował i pokazał mu czerwień. Rezerwowy bramkarz Marcio od razu został poddany poważnemu egzaminowi, broniąc sytuację sam na sam. Chwilę później po rzucie rożnym Sadio Mane został bez żądnej opieki w polu karnym i ładnym uderzeniem od poprzeczki dał Senegalczykom prowadzenie. Mimo przewagi liczebnej aż dwóch graczy, Senegal nie forsował specjalnie tempa i zdawał się zadowolony z wyniku, a mógł zostać skarcony, bo w końcówce sytuacji nie wykorzystał Julio Tavares zbyt lekko uderzając z kilku metrów. W końcowych minutach piłkarze Cape Verde zupełnie odsłonili się, desperacko próbując coś zdziałać w ataku. Skończyło się to kontrą, po której w sytuacji sam na sam wynik ustalił napastnik Marsylii Bamba Dieng.

Maroko - Malawi 2:1 (En-Nesyri 45+2' Hakimi 70' - Mhango 7')
Zdecydowany faworytem tego meczu byli oczywiście podopieczni Vahida Halihodzicia, ale Płomienie zaczęły od mocnego uderzenia - w 7 min. Mhango kapitalnym uderzeniem z 30-35 metrów zaskoczył źle ustawionego Yassine Bounou. W pierwszych minutach p utracie gola Maroko wyglądało na jakby zamroczone, ale później rozpoczęło się wielominutowe oblężenie bramki Malawi, w której cudów dokonywał Charles Thom. W 20 min. po podaniu z prawej flanki w pole karne z półobrotu uderzył En-Nesyri, minimalnie obok bramki. W 28 min. z rzutu wolnego znakomicie uderzył Hakimi, ale Thom popisał się efektowną paradą po czym obronił dobitkę. W 34 min. po wrzutce z rzutu wolnego Saiss z bliska trafił w poprzeczkę. Później Marokańczycy obili słupek, a następnie doskonałą okazję zmarnował Boufal, w sytuacji sam na sam zbyt mocno podcinając piłkę. W końcu heroiczna obrona Malawi została przełamana w doliczonym czasie gry - En-Nesyri najwyżej wyskoczył w polu karnym i trafił do siatki głową po rękach golkipera Płomieni. Po przerwie Maroko nie podtrzymało już takiego tempa jakie narzucili w 1. połowie, ale rozstrzygnęli mecz na swoją korzyść - Hakimi kapitalnie przymierzył z rzutu wolnego. Kilka minut później mecz mógł zamknąć En-Nesyri, ale po rykoszecie piłka minęła słupek. Niestety, pomimo ambitnej gry Płomienie nie miały dość sił i jakości by stworzyć jeszcze zagrożenie pod marokańską bramką. Tak czy inaczej, pierwszy w historii awans Malawi do fazy pucharowej PNA każe uznać ich występ w turnieju za sukces.

Awatar użytkownika
moody
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8432
Rejestracja: 03 wrz 2011, 12:06
Reputacja: 2204

Puchar Narodów Afryki (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moody » 25 sty 2022, 22:25

na copie sam messi dwa wolniaki, na pna sam hakimi juz dwa wolniaki, tylko te europejczyki nie potrafia we free kicki i na calym euro byl bodaj jeden gol tego typu - damsgaarda z anglia ;)

Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 12828
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 3478

Puchar Narodów Afryki (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » 25 sty 2022, 22:39

Senegal jak na razie 3 bramki, z czego 2 autorstwa Mane. Oni i Egipt to chyba dwie najbardziej zależne od jednego piłkarza ekipy. No i na jednych i drugich ciężko się patrzy.

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11691
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Puchar Narodów Afryki (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 26 sty 2022, 20:24

Salah dzis rzadzil i dzielil na boisku, niestety koledzy jedynie nie chcieli wykorzystac kreowanych szans :mrgreen: nam sie udalo przebrnac, wiec moge z czystym sumieniem trzymac kciuki i zyczyc by siedzial tam jak najdluzej

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Puchar Narodów Afryki (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 26 sty 2022, 23:34

1/8 finału

Wybrzeże Kości Słoniowej - Egipt 0:0, karne 4:5
Niestety, Słonie odpadają z turnieju już po pierwszym meczu fazy pucharowej :(. Trzeba przyznać, że Egipt zaprezentował się w ofensywie lepiej niż w poprzednich meczach i miał swoje sytuacje. Po nudnym pierwszym kwadransie w 17 min. Omar Marmoush uderzył z dystansu w poprzeczkę, a kilka minut później strzał Salaha sprzed pola karnego obronił końcami palców Sangare. Słonie fajnie rozgrywały piłkę na połowie rywala, ale kończyło się to najczęściej przed polem karnym. W 39 mn. piękną przewrotką popisał się Ibrahim Sangare, tym razem jednak El Shenawi świetnie obronił. Po przerwie Salah w indywidualnej akcji ściągnął na siebie uwagę obrońców i wyłożył niepilnowanemu koledze, który jednak, pomimo czasu i miejsca, fatalnie przestrzelił. Słonie miały dobre zrywy w ofensywie, najbliżej zdobycia gola był w 70 min. Haller, który główkował z kilku metrów - El Shenawy zdołał przenieść piłkę nad poprzeczką. Niestety, ogólnie był to kolejny słaby mecz napastnika Ajaxu, który rozczarował na tym turnieju. W dogrywce oba zespoły miały swoje szanse, pod koniec 2. połowy dogrywki Salah wyłożył piłkę w polu karnym Trezeguetowi, ten jednak, mając na nodze zwycięstwo dla Egiptu, uderzył lekko i prosto w Sangare. W konkursie jedenastek strzelcy wykonywali rzuty karne pewnie - niestety, wyjątkiem był Bailly, którego fatalny strzał z krótkiego rozbiegu obronił El Shenawy, co wystarczyło Egiptowi do awansu.

No nic, szkoda, ale w przyszłym roku turniej rozgrywany będzie właśnie na stadionach Wybrzeża Kości Słoniowej - liczę, że jako gospodarze Słonie powalczą o trzeci triumf w PNA.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Puchar Narodów Afryki (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 29 sty 2022, 23:53

1/4 finału

Gambia - Kamerun 0:2 (Toko Ekambi 50' 57')
Debiutujące na PNA Skorpiony zaliczyły bardzo udany turniej, ale przeciwko gospodarzom nie miały szans. Różnicę klas widać było przez cały mecz, a Nieposkromione Lwy prowadzić mogły kilkoma bramkami już po pierwszej połowie. Nie stało się tak, gdyż nieskuteczny był dziś najlepszy strzelec turnieju - Vincent Aboubakar w 14 min. oddał ekwilibrystyczny strzał piętą nad bramką, a w 31 min. po jego główce piłka minimalnie minęła lewy słupek. Wreszcie kilka minut później nie wykorzystał najlepszej okazji w 1. połowie, z kilku metrów trafiając w ofiarnie interweniującego Baboucarra Gueye. Skupiona na obronie i licząca zapewne na karne Gambia nie miała nic do zaproponowania w ataku oprócz długich piłek na Musę Barrowa, które nie przynosiły jednak żadnych rezultatów. Po przerwie Kamerun w końcu przełamał defensywę Skorpionów - w 50 min. z prawej flanki dośrodkował Collina Fai, a Karl Toko Ekambi wygrał pojedynek główkowy i zdobył gola. Napastnik Lyonu trafił też siedem minut później, z bliska wykańczając akcję Nieposkromionych Lwów. Gambia nie miała dość jakości by odpowiedzieć i praktycznie nie zagroziła bramce Onany, a mogła przegrać wyżej, bo kolejne dwie sytuacje zmarnował Aboubakar - choć rozgrywa on świetny turniej, dziś nie był to jego mecz. Tak czy inaczej, pewny awans gospodarzy do półfinału Pucharu Narodów Afryki.

Burkina Faso - Tunezja 1:0 (Dango Ouattara 45+3')
Drugi dzisiejszy ćwierćfinał przyniósł więcej emocji, zresztą zgodnie z oczekiwaniami, bo ciężko było tu wskazać jednoznacznego faworyta. W 1. połowie nieco lepiej prezentowały się grające bez Bertranda Traore Rumaki, kilka razy groźnie atakując skrzydłami - z dobrej strony pokazywali się w indywidualnych akcjach Issa Kabore czy Cyrille Bayala. Ten drugi w 24 min. efektownie ograł w polu karnym obrońcę i uderzył z ostrego kąta, zbyt ostrego, by pokonać czujnego Ben Saida. Tunezyjczycy odpowiedzieli ładnym uderzeniem Khazriego z rzutu wolnego, po którym Koffi przeniósł piłkę nad poprzeczką. Rumaki zdobył gola do szatni w doliczonym czasie gry, kiedy to Dango Ouattara ograł w polu karnym dwóch obrońców i pewnym uderzeniem umieścił piłkę w siatce. Po przewie działo się sporo. Początkowo atakowała raz jedna, raz druga strona, a już w 50 min. reprezentanci Burkina Faso wyprowadzili świetną kontrę, po której w sytuacji sam na sam znalazł się Bayala, przegrał jednak pojedynek z Ben Saidem. Tunezyjczycy nadal byli groźni przy stałych fragmentach gry, po jednym z rzutów wolnych Koffi znów został zmuszony do parady. Sytuacja Rumaków pogorszyła się, gdy zdobywca gola, Dangou Ouattara, dostał bezpośrednią czerwoną kartkę za uderzenie rywala łokciem w wyskoku. Mimo gry w osłabieniu piłkarze Burkina Faso w końcówce potrafili wybijać rywali z rytmu i skutecznie oddalali grę od własnej bramki, dzięki czemu to oni meldują się w najlepszej czwórce turnieju, gdzie zagrają ze zwycięzcą jutrzejszego ćwierćfinału Senegal - Gwinea Równikowa.

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11691
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Puchar Narodów Afryki (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 30 sty 2022, 18:58

Piekna ostatnia akcja w meczu Egiptu z Maroko. Nie wiem od czego zaczac xD

https://mixture.gg/v/61f6ccaa99878

Ciezko sie ten Egipt oglada przyznam szczerze, ale patent na wygrywanie do tej pory maja. Salaszek oczywiscie udowadnia kto jest gosc i w nieskonczonosc moge ogladac co sie dzieje jak dostanie pilke.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Puchar Narodów Afryki (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 30 sty 2022, 21:51

1/4 finału

Senegal - Gwinea Równikowa 3:1 (Diedhiou 28' Kouyate 68' Sarr 79' - Buyla Sam 57')
Lwy Terangi awansowały do półfinału, i choć ich gra wyglądała dziś momentami lepiej niż w poprzednich meczach, to nadal ciężko ogląda się tę drużynę, gdzie prócz Mane są przecież inni gracze z niezłych klubów europejskich. W pierwszych minutach Gwinea Równikowa grała dość odważnie, nie skupiając się tylko na obronie, ale też próbując ataków skrzydłami. Senegalczycy byli oczywiście lepsi, a najaktywniejsi byli Diedhiou oraz Mane. Ten pierwszy w indywidualnej akcji wywalczył sobie dobrą pozycję do strzału w polu karnym, ale uderzenie było zbyt lekkie, by pokonać Owono. Senegalczycy objęli prowadzenie z 28 min. - Mane zagrał świetne prostopadłe podanie do Diedhiou, który wyprzedził obrońców i strzałem przy bliższym słupku umieścił piłkę w siatce. Po tym golu Lwom Terangi grało się nieco łatwiej i przeprowadziły kilka dobrych akcji, ale pod koniec 1. połowy i na początku 2. Gwinea Równikowa zagrała odważniej. Rzut karny dla nich po zagraniu Salvadora i odbiciu piłki ręką przez Senegalczyka został anulowany (faktycznie, można było to zinterpretować jako rękę nastrzeloną z bliska), ale w 57 min. Jannick Buyla Sam ładnym uderzeniem szpicem buta wyrównał. W 68 min. Senegal wrócił na prowadzenie po golu Kouyate - piłkarz Crystal Palace wykorzystał fatalne nieporozumienie obrońców Gwinei Równikowej, Coco i Akapo nawzajem przeszkodzili sobie w wybiciu piłki. Po utracie gola Gwinejczycy zaczęli atakować większą liczbą graczy i odsłonili się, ale ich nadzieje zakończył trzecim golem pozostawiony bez opieki w polu karnym Ismaila Sarr po wycofaniu piłki przez Saliou Cissa. Reprezentanci Gwinei Równikowej ambitnie grali do końca, mieli nawet okazję do zdobycia gola kontaktowego, ale wygrana Lwów Terangi nie była już zagrożona.

Przeciwnikiem Senegalczyków w półfinale będzie Burkina Faso. Choć faworytem będą na papierze podopieczni Aliou Cisse, to jednak biorąc pod uwagę ich dość przeciętne występy na tym turnieju - często oparte na indywidualnych zrywach - oraz niezłą grę ofensywną Rumaków, nie zdziwiłaby mnie wygrana Burkina Faso.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Puchar Narodów Afryki (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 02 lut 2022, 22:21

1/2 finału

Burkina Faso - Senegal 1:3 (Toure 82' - Diallo 70' I. Gueye 76' Mane 87')
Lwy Terangi po raz drugi z rzędu w finale PNA po zwycięstwie nad Burkina Faso, które musiało sobie radzić bez zawieszonego za czerwień Dango Ouattary (zagrał za to powracający do składu znakomity Bertrand Traore). Dzisiejszy mecz dość długo był nudny i rozgrywany w niezbyt szybkim tempie, ale ostatnie 20 minut wynagrodziło to. W 1. połowie sporo było ostrych zagrań i przerw w grze, w poczynaniach obu zespołów brakowało płynności. Dopiero w 15 min. Saliou Ciss uderzył obok dalszego słupka senegalskiej bramki, a później doświadczony bramkarz Rumaków Herve Koffi zderzył się z rywalem w polu karnym i nie był w stanie kontynuować gry (arbiter obejrzał sytuację na VAR, ale słusznie nie podyktował karnego). W reprezentacji Burkina Faso aktywny był Hassane Bande, w 39 min. po długiej piłce to właśnie on strzelał z ostrego kata na bramkę Mendy'ego, jednak bramkarz Chelsea nie dał się zaskoczyć. W końcówce 1. połowy Senegal zaatakował odważniej, sędzia początkowo odgwizdał nawet karnego za rękę Tapsoby, ale po obejrzeniu powtórek słusznie zmienił decyzję (ręka była trzymana przy ciele). W 2. połowie przez długi czas obserwowaliśmy piłkarskie szachy i wydawało się, że wszystko zmierza do dogrywki, ale worek z bramkami niespodziewanie rozwiązał się w końcówce. W 70 min. po rzuie rożnym i zamieszaniu w polu karnym Abdou Diallo z bliska zdobył gola, a sześć minut później Mane odegrał piłkę przy linii końcowej Dayo (fatalne zachowanie obrońcy Rumaków) i wycofał do Idrissy Gueye, a ten nie zmarnował szansy. Piłkarze Burkina Faso nie dawali za wygraną i zdobyli gola kontaktowego - Bertrand Traore świetnie wyprowadził kontrę i zagrał na prawe skrzydło do Issy Kabore, ten dośrodkował, a nadbiegający Blati Toure uderzeniem kolanem umieścił piłkę w siatce. Po uzyskaniu tego trafienia Rumaki rzuciły się do ataków, angażując w nie dużą liczbę graczy. To ryzyko poskutkowało utratą kolejnego gola, choć w dość pechowych okolicznościach - dwóch Burkińczyków nawzajem przeszkodziło sobie w środku pola, przez co stracili piłkę, a kontrę wykończył efektowną podcinką Sadio Mane.

Senegal nadal nie gra nic wielkiego, jest jest bardzo solidny i poukładany w obronie, a w ataku mają Mane, który potrafi zrobić coś z niczego (jak dziś przy drugim golu), i jest wspierany przez grających w solidnych klubach kolegów - to wystarczyło do osiągnięcia finału.

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11691
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Puchar Narodów Afryki (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 03 lut 2022, 22:47

Egipt to jedna z gorszych ekip jakie mialem ostatnio okazje regularnie ogladac, ale jest to jakos uzalezniajace :mrgreen:

Awatar użytkownika
moody
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8432
Rejestracja: 03 wrz 2011, 12:06
Reputacja: 2204

Puchar Narodów Afryki (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moody » 03 lut 2022, 22:50

teraz wiesz co czulem latami ogladajac po nocach argentynska kopanine dla messiego :P

no i coz, liverpoolczyki zagraja o puchar. egipt nie do pokonania jak dochodzi do jedenastek, choc trzeba powiedziec, ze kamerunczycy wysoko poprzeczki nie postawili, fatalnie wykonywali swoje karniaki

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11691
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Puchar Narodów Afryki (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 03 lut 2022, 22:51

senegal na papierze powinien sie tu latwo przejechac, egipt ma bardzo duzo minut w nogach, do tego troche kontuzji i ogolnie senegalczycy maja o wiele wiecej jakosci w skladzie

egipt cos tam probowal pograc w pilke w drugiej polowie, ale tak to festiwal bledow i niecelnych podan - strasznie srednia ekipa, ale patent na przeslizgiwanie sie maja, a to najwazniejsze

ostatni karny kamerunu wygladal jak dobrowolna kapitulacja

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Puchar Narodów Afryki (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 03 lut 2022, 23:48

1/2 finału

Kamerun - Egipt 0:0, karne 1:3
Gospodarze jednak nie zagrają w finale, choć trudno nie odnieść wrażenia, że trochę zawalili nie wkładając więcej wysiłku by rozstrzygnąć mecz bez rzutów karnych. W pierwszych minutach na boisku działo się niewiele ciekawego, choć inicjatywa była - zgodne z oczekiwaniami - po stronie Nieposkromionych Lwów, podczas gdy dobrze ustawiony przez Carlosa Queiroza Egipt czyhał na kontry. Dopiero w 19 min. przełożyło się to na sytuację bramkową - po wrzutce w pole karne Ngadeu główkował w spojenie słupka z poprzeczką. Mimo lepszej gry Kameruńczyków Faraonowie zachowywali dyscyplinę taktyczną i starali się dostarczyć piłkę do Salaha, jakkolwiek w przypadku ataków pozycyjnych (których w 2. połowie przeprowadzili nieco więcej) wyglądało to bardzo mizernie. Najlepszą szanse Salah miał nie dzięki kolegom, ale fatalnemu błędowi Hongli, który w 56 min. za lekko podał do Onany - piłkarz Liverpoolu przechwycił piłkę i miał przed sobą już tylko kameruńskiego bramkarza, ale próbując go minąć zbyt daleko wypuścił sobie futbolówkę. W 68 min. Kameruńczycy sprawdzili czujność Gabaskiego, któremu przez cały mecz dolegały problemy zdrowotne - po wrzutce w pole karne na bliższy słupek Toko Ekambi strącił piłkę głową, jednak egipski bramkarz pewnie interweniował. W dogrywce, choć kilka razy było gorąco, to jednak można było odnieść wrażenie, że obie ekipy nie chcą ryzykować. Egipcjanom trudno się dziwić, mieli w nogach dwie dogrywki i przyjęli na ten mecz defensywną taktykę, ale Nieposkromione Lwy, pomimo zmęczenia, mogły chyba zrobić więcej. W dogrywce mnóstwo było niedokładności i złych zagrań, a o awansie do finału rozstrzygnęły jedenastki - Kameruńczycy egzekwowali je fatalnie i już po siedmiu jedenastkach konkurs zakończył się triumfem Egipcjan.

Na papierze faworytem finału będą Senegalczycy, ale solidną egipską defensywę nie będzie łatwo złamać - tym bardziej, że Lwy Terangi nie zachwycały dotychczas w ataku.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Puchar Narodów Afryki (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 05 lut 2022, 21:51

Niesamowite emocje w meczu o 3. miejsce. Kamerun wystawił na ten pojedynek rezerwy, w efekcie Burkina Faso prowadziło już 3:0. Niestety dla Burkińczyków, w 2. połowie na boisko weszła kameruńska ciężka artyleria, a rezerwowy bramkarz Ouedraogo (doświadczony Koffi niestety nie wyleczył się na ten mecz) zawalił dwa gole i szykuje się dogrywka.

Edit: przepraszam, sprawdziłem, jednak nie będzie dogrywki tylko od razu karne.

Edit2: jednak realizator pokazuje, że dogrywka?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Piłka nożna na świecie”