Mogłeś czuć satysfakcję, nikt Ci nie broni. Chciałem pokazać gościowi, że taka zabawa jest pusta i oglądanie WTC nie jest rozrywką równą meczowi w TV. Nie zrozumiał, jego problem, nie musisz mu pomagać, bo przecież już zdążył się wycofać...Chlopaczek pisze:Moze miec nadzieje na kataklizmy i ataki terorystyczne moze?Moze mu to sprawiac frajde?Moze.
Rozumiem ze chcecie go uwrazliwic i pokazac ze takie zachowanie jest "be" ale moze lepiej zeby sam do tego doszedl.
Ja tam stane w jego obronie.Tez z niecierpliwoscia czekam na kolejne kataklizmy.Mysle sobie wtedy jak dobrze byc mna.Wiekszosc spoleczenstwa narzeka jak im zle a ja patrze jak tysiace ludzi umiera i mysle jak mi dobrze bo nie jestem jednym z nich.Nachadza mnie jednoczesnie rozwazania nad marnoscia zycia ludzkiego.Czlowieka ktory czesto mysli ze jest niemal bogiem a tu pac i go nie ma.Tak to pouczajace.
Z wielka frajda patrzylem tez na to jak upadalo WTC.Jak amerykanie ze zdziwieniem przerazeniem i lzami w oczach patrzyli na to co sie stalo.Padaly WTC a z nimi mit wielkiej niepokonanej Ameryki.Ucielesnienie pychy i amerykanskiego snu przekonania ze sa najlepsi niemal wybrani.
W sumie dla mnie wielkiego problemu nie ma, zobojetnienie rośnie z wiekiem i za jakiś czas z pełnym zrozumieniem odniosę się do tego, że jedni czekaja od początku roku na grudniowego "kevina samego w domu", inni na powodzie błotne w Meksyku.
PrOtEcToR pisze:takie tu rzeczy piszą i niedostaja rangi... aha maja po 1000 postów
Bo inni mogą, a ja niePrOtEcToR pisze:ale niektórzy robja tu takie boby i nikt się niedoczepia aż tak...
Jakie zaczepki, kto wyraził pragnienie, by coś się działo na świecie, bo lubi w TV pooglądać, ale żeby to nie było w Polsce, bo go to nie bawi? Normalnie mój komentarz do takich opinii to: "PrOtEcToR pisze:Mody wy takimi zaczepkami tylko płoszycie ludzi do pisania...
To tyle odemnie KONIEC



