Kwestia przyzwyczajenia (no i organizmu). Albo byś się zajechał, albo przestawił na taki tryb. Mnie w dobrych latach zdarzało się grać dwie 1,5-godzinne gierki z rzędu. Teraz grywam 2-3 razy w tygodniu i nie miałbym nic przeciwko, żeby było tego więcej (choć pewnie inne podejście ma partnerka
Edit:
Tak, dzięki








