Arsenal gra w tym sezonie rotacją raptem 14 piłkarzy, a do już końca sezonu gramy bez lidera środka pola Thomasa oraz lidera defensywy (i nieoficjalnego kapitana) Tierneya. Czyli mówiąc krótko - pograne, te 2 ostatnie mecze to niestety nie były 'wylewy' tylko faktyczny stan drużyny przy aktualnej sytuacji kadrowej. No Thomas, no Partey. Jeśli nie zdarzy się coś nieoczekiwanego (np kontuzje Kane & Sona, albo cudowne ozdrowienie Thomasa) to rywalizacja między tymi drużynami już jest praktycznie rozstrzygnięta.
Trzeba oddać Conte, że jego drużyna przez większość sezonu grała totalną kupę, ale przy tym w miarę regularnie punktowała. Natomiast z tą walką o mistrzostwo w przyszłym sezonie to niezły odlot, Spurs właśnie pierwszy raz w tym sezonie zagrali 3 dobre mecze z rzędu (mamy kwiecień) a gość im prognozuje walkę z Liverpoolem i City







