Domek nr 10 (temat luźny)

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62976
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8204
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: cloner » 20 kwie 2022, 9:19

futbolowa pisze:
20 kwie 2022, 9:04
Teraz rodzice muszą przebić się przez korki i wrócić z pracy, ogarnąć obiad i dopiero z tym dzieckiem pójść. My ze szkoły wracaliśmy do pustych domów i od razu szliśmy pod blok.
To mnie właśnie zastanawia.
Ja też wracałem chyba od 2-3 klasy podstawowej do pustego mieszkania, obiad sobie sam odgrzewałem, mięso w mikrofalówce, a kluski po prostu stawiałem na gaz ;) żadna filozofia ;)
A dziś? Wśród moich znajomych jest tak jak piszesz, 10-letnie dziecko i kolega nie zostawiał córki samej w domu, trułem mu dupę przy każdej okazji, gdy musiał zostawać w domu, aż w tym roku stwierdzil że mam rację, 11-letnia córka może sama zostawać w domu. :mrgreen:
futbolowa pisze:
20 kwie 2022, 9:04
Dodatkowo: jesteśmy z roczników zwyżkowych, więc dzieciaków było po prostu dużo więcej i nie pamiętam nikogo, kto miałby dodatkowe zajęcia poza paroma chłopakami trenującymi piłkę i paroma dziewczynami z harcerstwa albo jakiejś grupy tanecznej. Na korki też zaczęliśmy chodzić dopiero w gimnazjum, a teraz ośmiolatkowie potrzebują dodatkowych lekcji matmy czy polskiego. To wszystko robi różnicę.
Też chodziłem w szkole na jakieś SKSy, ale raczej niezbyt długo, bo tam się wiecej trenowało niż grało :lol2: więc wolałem jednak osiedle i toczyć boje u siebie. Ale korepetycji nie miałem nigdy w zyciu.

Wróć do „Hyde Park”