z drugiej strony Real będzie rozprężony po długim okresie oczekiwania i grania de facto sparingów, a Liverpool wejdzie w mecz z marszu w pełnym rytmie.Kesz pisze: ↑07 maja 2022, 18:26Liverpool w tak komfortowej sytuacji nie jest, nadal walczy z Manchesterem City o mistrzostwo i czekają go trudne mecze m.in dzisiaj z Tottenhamem a co więcej, czeka ich też finał Pucharu Anglii z Chelsea. Więc Anglicy będą musieli angażować naprawdę sporo sił w przeciwieństwie do Hiszpanów i mimo, że obie ekipy przed finałem będą miały tydzień odpoczynku, to nie zmienia faktu, że Liverpool będzie miał znacznie więcej w nogach i pytanie jak tą końcówkę sezonu wytrzymają psychicznie, też wyniki w lidze i Pucharze Anglii będą istotne dla mentalu drużyny.
Tak patrząc obiektywnie, to sprawiedliwie by było, żeby wygrał Liverpool. Niby to Real miał trudniejszą drabinkę, ale LFC grali o wiele lepiej. A końcówkę mają morderczą, bo mają zajebisty sezon, dość powiedzieć, że mają o wiele mocniejszą konkurencję w lidze i z taką samą liczbą punktów co Real nie mają ligowego spokoju, do tego finał FA Cup, rozegrana maksymalna liczba meczów w sezonie itd. Jak ich nie lubię, tak nie można nie docenić tego sezonu, bo jest po prostu wybitny w wykonaniu LFC. Jako że w lidze nad niczym nie panują, to ta Liga Mistrzów to jest ich największa szansa, żeby skończyć sezon z przytupem, bo jednak puchary krajowe przy takiej kampanii będą średnią rekompensatą.
Choć normalnie bym nigdy im nie kibicował, to liczę, że utrą nosa Realowi i skończy się farcenie przez całą edycję LM.



