TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy) - Strona 4

Piłka nożna w Niemczech | Rozgrywki ligowe: Bundesliga i Puchar Niemiec | Kluby: Bayern Monachium, Borussia Dortmund, Bayer Leverkusen | Reprezentacja Niemiec | Transfery oraz inne wydarzenia związane z niemiecką piłką nożną
Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 16 paź 2021, 17:40

Hoffenheim - 1. FC Köln 5:0

Cóż to było za zwycięstwo! :) Pierwsza połowa z licznymi niedokładnościami w grze obu stron nie zwiastowała gradu goli który miał paść w drugich 45 minutach wczorajszego meczu, ale podopieczni Sebastiana Hoenessa w końcu pokazali swój ofensywny potencjał. Prowadzenie mogli objąć już w 8 min. po błędzie Czichosa, który wyłożył piłkę Kramariciowi, jednak uderzenie Chorwata w sytuacji sam na sam obronił Timo Horn. Obie drużyny notowały wiele strat i niecelnych podań, ale groźniejsze było Hoffenheim - moja ulubiona niemiecka drużyna objęła prowadzenie w 31 min., kiedy to Kramarić kapitalnym podaniem wypuścił w bój Bebou, a Togijczyk minął Horna i trafił do pustej bramki. Po przerwie Hoffenheim szybko zadało dwa kolejne ciosy - w 48 min. kapitalną zespołową akcję wykończył sprytnym uderzeniem piętą Bebou, a w 51 min. z bliska do siatki trafił Baumgartner (asystował mu aktywny na lewej stronie Raum, ale kluczowe było kolejne znakomite podanie Kramaricia). Kolonia nie była w stanie podnieść się po tych ciosach, a jej ofensywni zawodnicy spisywali się bardzo słabo - Modeste czy Uth byli niewidoczni. Końcówka była całkowitą degrengoladą gości w defensywie, ppełniali oni dziecinnie proste błędy i tracili kolejne gole. W 74 min. po przechwyceniu piłki przed polem karnym przez Georgino Ruttera gola zdobył Geiger, a w 83 min. Kramarić uderzeniem z rzutu wolnego trafił w poprzeczkę. Chwilę później po kolejnym błędzie obrony gola mógł zdobyć Bruun Larsen, ale Duńczyk po minięciu Horna strzelał już ze zbyt ostrego kąta by zmieścić piłkę w bramce. W 87 min. wynik ustalił na 5:0 Stefan Posch, głową wykorzystując dośrodkowanie Kramaricia. Choć Chorwat nie zdobył gola w tym meczu, był to prawdziwy popis jego gry.

Za tydzień Hoffenheim czeka wyjazd na Allianz Arena, a później w środku tygodnia pucharowy pojedynek z Holstein Kiel.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 23 paź 2021, 18:54

Bayern - Hoffenheim 4:0

Mistrzowie Niemiec grali w dzisiejszym spotkaniu wyraźnie na pół gwizdka, ale i tak wygrali wysoko po meczu, w których Hoffenheim nie miało wiele do powiedzenia. Już w 3 min. Lewandowski mógł otworzyć wynik, położył Baumanna i efektownie podciął piłkę, ale posłał ją minimalnie obok słupka. W 8 min. gol Gnabry'ego nie został uznany z powodu wcześniejszego faulu Musiali, ale w 16 min. niepilnowany w polu karnym Gnabry zdobył już gola uderzeniem między nogami Baumanna. Na 2:0 podwyższył Lewandowski kapitalnym uderzeniem sprzed pola karnego. Kapitan biało-czerwonych mógł jeszcze przed przerwą podwyższyć wynik, ale w sytuacji sam na sam trafił w wychodzącego z bramki Baumanna. Po przerwie Bayern nie narzucał zbyt szybkiego tempa, ale i tak dominował i stwarzał sobie sytuacje. Był jednak okresy gry, gdy Bawarczycy odpoczywali i dawali Hoffenheim pograć piłką, w efekcie pod bramką Neuera kilka razy zrobiło się groźnie. Mimo to wygrana Bayernu nie była ani przez chwilę zagrożona W 74 min. fatalnie przestrzelił Coman, a później główkę Choupo-Motinga po kornerze wybronił Baumann. W 83 min. po nieudanej próbie wybicia piłki z pola karnego przez jednego z piłkarzy Hoffenheim trafiła ona do Choupo-Motinga, który w sytuacji sam na sam zdobył gola. W 87 min. wynik ustalił Coman - dostał świetne podanie z głębi pola, i choć mógł podawać do Lewandowskiego, to zakończył akcję sam pewnym strzałem pod poprzeczkę. Chwilę później Lewandowski mógł zdobyć kolejnego gola, ale znó przegrał pojedynek z Baumannem.

Ta porażka była oczywiście do przewidzenia i ciężko było oczekiwać jakiejkolwiek zdobyczy punktów w Allianz Arena. Teraz Hoffenheim czekają dwa pojedynki u siebie - najpierw pucharowy mecz z Holstein Kiel, a później ligowa potyczka z Herthą.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 31 paź 2021, 22:28

Hoffenheim - Hertha 2:0

W piątkowym meczu Hoffenheim pewnie pokonało Berlińczyków, pokazując naprawdę dobry, ofensywny futbol i nie pozostawiając wątpliwości, kto byłw tym meczu lepszy. Lepiej zaczęli goście, bo dobrej sytuacji nie wykorzystał Marco Richter, po dograniu z prawego skrzydła jego uderzenie po ziemi znakomicie wybronił Baumann. Później dominowali już Wieśniacy, którzy w 19 min. objęli prowadzenie po golu Kramaricia - dużą zasługę przy tej bramce miał Bebou, który przytomnie przepuścił piłkę do Chorwata, a ten przełamał złą passę strzelecką. Piłkarze Sebastiana Hoenessa pokazywali dużą swobodę w grze ofensywnej, dobrze rozgrywając ataki pozycyjne i spychając Herthę do głębokiej obrony. W 31 min. podwyższyć wynik mógł Robert Skov - Duńczyk świetnie złożył się do uderzenia głową, ale Schwolow zdołał odbić piłkę. W 36 min. bramkarz Herthy był już bez szans - Skov trafił w słupek, ale Sebastian Rudy zdążył ze skuteczną dobitką. Po przerwie gra ofensywna Herthy wyglądała nieco lepiej, podopieczni Pala Dardaia częściej próbowali atakować, ale już kilka minut po wznowieni ugry mogli stracić gola - Bebou chyba nieco zbyt długo zwlekał w polu karnym ze strzałem, w efekcie piłka po rykoszecie wyszła na rzut rożny. Hertha zdołała nawet trafić do siatki, aczkolwiek ze spalonego, jednak jej nadzieje na dobry wynik przekreśliła bezpośrednia czerwona kartka dla Boyaty za barbarzyński faul na Angelo Stillerze, po którym młody Niemiec musiał opuścić boisko z kontuzją. Mimo ofensywnych zmian Hertha nie była w stanie nic zdziałać.

To przekonujące ligowe zwycięstwo przyszło po wysokiej (5:1) pucharowej wygranej przeciwko Holstein Kiel. Kolejnym rywalem Hoffenheim będzie beniaminek z Bochum.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 20 lis 2021, 18:02

Hoffenheim - RasenBallsport Lipsk 2:0

Drużyna Sebastiana Hoenessa pewnie pokonała słabiutki dziś Lipsk, wynik mógł być zresztą dużo wyższy. Hoffenheim dokonało tego pomimo braku Kramaricia - swoją szansę wykorzystali Rutter i Dabbur, którzy zagrali dziś naprawdę dobrze, ten pierwszy był szczególnie aktywny. W 1. połowie po spokojnym początku Hoffenheim dominowało i w 12 min. objęło prowadzenie - po rzucie rożnym Gulacsi źle wyszedł z bramki i minął się z piłką, a Samassekou strzałem głową do pustej bramki zdobył pierwszego w swojej karierze gola w Bundeslidze. Wkrótce posypać mogły się kolejne bramki. Dwie minuty później strzał Akpogumy wyblokowany został na rzut rożny, a po nim Rutter spudłował. W 21 min. po wrzutce Bebou i nieudanej próbie wybicia piłki przez obrońców sprytny strzał z rotacją oddał Raum, ale Gulacsi zdołał odbić piłkę. Swoją szansę miał też Geiger, który po wrzutce z rzutu wolnego dobrze złożył się do uderzenia głową, ale posłał piłkę obok słupka. Lipsk dopiero w końcówce 1. połowy zaczął grać szybciej i składniej, ale po przerwie znów grał słabo. Hoffenheim nie stwarzało już tylko sytuacji co w 1. połowie, ale po katastrofalnym błędzie Adamsa padł kolejny gol - w 68 min. Amerykanin stracił piłkę na własnej połowie, a Dabbur podciągnął kilkanaście metrów i uderzeniem sprzed pola karnego podwyższył prowadzenie Hoffenheim. W 78 min. doszło do kuriozalnej sytuacji - Bebou trafił w słupek, a Grillitsch z bliska dobił w drugi słupek. Mimo lekkiej przewagi w posiadaniu Lipsk był bezradny w ofensywie, co ilustruje statystyka strzałów - 24:4 na korzyść Hoffenheim. W defensywie podopieczni Jessego Marscha też spisywali się słabo, popełniając proste błędy - z taką grą jak dziś nie mieli szans w pojedynku z ofensywnie nastawioną i grającą konsekwentnie drużyną gospodarzy.

Za tydzień Hoffenheim zagra na wyjeździe z Greuter Fürth. Beniaminek ma na koncie tylko jeden punkt, ale oczywiście nie można ich lekceważyć - kiedyś w końcu zaczną punktować, oby nie przeciwko podopiecznym Hoenessa.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 11 gru 2021, 17:40

Freiburg - Hoffenheim 1:2

Czwarte z rzędu zwycięstwo mojej ulubionej niemieckiej drużyny, jakkolwiek dzisiaj odniesione zostało w dość kontrowersyjnych okolicznościach. Wieśniacy zaczęli mecz świetnie, już w 3 min. po świetnym zagraniu Dabbura lewym skrzydłem pognał David Raum - tym razem boczny obrońca nie zdecydował się na podanie, lecz uderzył i zmieścił piłkę pod poprzeczką. Freiburg wyrównał w 21 min., zdobywając gola, jak to czyni często w tym sezonie, po stałym fragmencie gry. Vincenzo Griffo idealnie dośrodkował, a Schlotterbeck wygrał pojedynek ze Stefanem Poschem i głową umieścił piłkę w siatce. Po tym golu sporo było ostrej walki w środku pola, sytuacji bramkowych natomiast mniej. Dwie miał Kevin Schade - za pierwszym razem jego strzał obronił Baumann, za drugim po rzucie rożnym i złym wyjściu z bramki Baumanna Schade główkował obok bramki. Po przerwie inicjatywa była po stronie Freiburga, a Hoffenheim nie wyglądało zbyt dobrze. W 61 min. Akpoguma wykonał we własnym polu karnym wyraźnie spóźniony wślizg i faulowali. Rzut karny wykonał rzadko mylący się z wapna Griffo, ale tym razem Włoch uderzył na wysokości rąk bramkarza, co umożliwiło Baumannowi obronę. Nieco lepiej zaczęła prezentować się także ofensywa Hoffenheim, ożywiona wejściem na boisko Ruttera oraz Kaderabka. W 86 min. znakomitą okazję mieli gospodarze - piłka spadła w polu karnym pod nogi Lukasa Kueblera, który uderzył z bliska, ale Baumann zdążył wyjść z bramki, skrócić kąt i obronić. W 94 min., ostatniej minucie podstawowego czasu gry, Hoffenheim zdobyło zwycięskiego gola - z rzutu rożnego dośrodkował David Raum, a skutecznym uderzeniem głową popisał się Chris Richards. Piłkarze Freiburga i trener Christian Streich mieli słuszne pretensje do arbitra, gdyż przed rzutem rożnym był ewidentny faul na jednym z graczy gospodarzy i ten stały fragment gry nie powinien mieć miejsca. Arbiter jednak tego nie dostrzegł, a że faul miał miejsce poza kołem karym nie mógł zostać użyty VAR. W takich okolicznościach trzy punkty cieszą jednak mniej.

Dzięki wygranej Hoffenheim jest obecnie na czwartym miejscu w tabeli z dorobkiem 26 punktów. Teraz rozegrana zostanie kolejka w środku tygodnia, we środę Hoffenheim czeka kolejny mecz wyjazdowy - tym razem z Bayerem Leverkusen. Następnym przeciwnikiem będzie fatalnie spisująca się ostatnio Borussia Moenchegladbach.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 08 sty 2022, 21:08

Hoffenheim - Augsburg 3:1

Po krótkiej przerwie zimowej "Wieśniacy" nadal prezentują świetną dyspozycję z drugiej połowy jesieni. Dziś długimi fragmentami meczu pokazywali naprawdę atrakcyjną dla oka piłkę, utrzymując się na połowie rywala, dobrze rozgrywając na małej powierzchni i wielokrotnie zagrażając bramce Rafała Gikiewicza. Początek nie był najlepszy, bo już w 2 min. nie został uznany (słusznie) gol Dabbura, a w 5 min. goście objęli niespodziewane prowadzenie - po rzucie rożnym Geiger kompletnie odpuścił Gregoritscha, który nieatakowany głową zdobył gola. Hoffenheim niemal natychmiast przejęło inicjatywę i pod bramką Gikiewicza zaczęły mnożyć się sytuacje. W 7 min. Bebou uderzył minimalnie obok dalszego słupka, a chwilę później w zamieszaniu podbramkowym do piłki dopadł Richards i w stuprocentowej sytuacji uderzył nad bramką. Augsburg nastawiony był na obronę wyniku, ale gol dla Hoffenheim wisiał w powietrzu. Padł dopiero w 38 min. - Raum idealnie dośrodkował do nadbiegającego Bebou, który w sytuacji sam na sam uderzeniem bez przyjęcia pokonał Gikiewicza. W 44 min. padł kolejny gol, tym razem z prawego skrzydła dogrywał niepowołany na PNA Akpoguma, a Bebou ubiegł Gikiewicza. Po przerwie obraz gry początkowo nie uległ zmianie, Hoffenheim kontynuowało ofensywną grę i wysoki pressing, stwarzając sobie kolejne sytuacje, brakowało jednak wykończenia. Z półobrotu uderzał Dabbur (zbyt lekko), dobrej akcji Kramaricia nie udało się zakończyć strzałem. Z czasem piłkarze Sebastiana Hoenessa cofnęli się, oddając pole Augsburgowi - czy była to celowa decyzja skupienia się na obronie wyniku, czy też tempo z 1. połowie i pierwszego kwadransa 2. dało o sobie znać - trudno powiedzieć, ale goście byli coraz groźniejsi. Ich ataki dały Hoffenheim przestrzeń do kontr. W 84 min. po idealnej centrze Kramaricia obok bramki główkował Baumgarnter, a w 93 min. po stracie Caligiuriego w środku pola Rutter obsłużył Rauma znakomitym dograniem w pole karne, a rozgrywający kapitalny sezon reprezentant Niemiec uderzeniem po koźle ustalił wynik meczu.

Dzięki wygranej Hoffenheim będzie po tej kolejce na 3. miejscu w tabeli (Freiburg i Bayer zgubiły dziś punkty), a za tydzień rywalem będzie w wyjazdowym meczu Union Berlin.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 25 lut 2022, 23:22

Hoffenheim - Stuttgart 2:1

Piłkarze Sebastiana Hoenessa wydobyli się dziś w końcówce z trudnej sytuacji po meczu, w którym będący w strefie spadkowej Stuttgart pokazał się z bardzo dobrej strony. Już w pierwszych minutach goście zagrali ofensywnie i próbowali wysokiego pressingu, a w 19 min. zmarnowali dokonała sytuację bramkową - Marmoush pędząc prawym skrzydłem wyprowadził kontrę i dograł w pole karne do Fuhricha, ale ten z jakiś trzech metrów mając praktycznie pustą bramkę trafił w słupek. Dwie minuty później Hoffenheim zrewanżowało się nieskutecznością, bo uderzenie Hübnera obronił Florian Müller, a Kaderabek z bliska dobił w poprzeczkę. Stuttgart kontynuował dość odważną grę i w 29 min. po wrzutce w pole karne do strzału dobrze złożył się Marmush, świetną interwencją popisał się Baumann. Później był jeszcze nieuznany (słusznie) po konsultacji z VAR gol Hübnera, ale Hoffenheim grało w ofensywie bez pomysłu i koniecznego przyspieszenia, nie potrafiąc zaskoczyć defensywy gości. Ci zaś trafili do siatki - w 58 min. po rzucie rożnym Kalajdzić głową przedłużył dośrodkowanie, a Wataru Endo wpakował piłkę do bramki z najwyższej odległości. Słaba gra Hoffenheim trwała, mimo inicjatywy gospodarzom ciężko było o sytuacje bramkowe - niewiele dało wprowadzenie na boisko Stillera i Dabbura. W końcu w 85 min. Baumgartner zrobił coś z niczego, w świetnej indywidualnej akcji ogrywając obrońcę i efektownym strzałem w lewy górny róg z dość trudnej pozycji wyrównał. W ostatniej minucie podstawowego czasu gry Austriak został bohaterem meczu, przytomnie wykorzystując świetną sytuację uderzeniem pod poprzeczkę. Obrona w doliczonych sześciu minutach nie wyglądała zbyt pewnie, ale korzystny wynik udało się utrzymać do końca.

Dzięki wygranej Hoffenheim pozostaje w walce o Ligę Mistrzów, a w następnym meczu jadą do Kolonii, która z kolei ma jutro dobrą szansę na zapunktowanie, bo gra z Greuter Fürth.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 17 kwie 2022, 23:17

Hoffenheim - Greuther Fürth 0:0

Po trzech porażkach z rzędu Hoffenheim znów zagrało dziś piach i szanse na europejskie puchary topnieją. W 1. połowie więcej sytuacji mieli gospodarze, brakowało jednak skuteczności. Jużw 3 min. po rzucie rożnym do piłki dopadł w polu karnym Dabbur, uderzył jednak nad bramką. W 11 min. Kramarić w polu karnym efektowną ruletą ograł obrońcę, ale jego strzał obronił Andreas Linde. Beniaminek nie pokazywał zbyt wiele w ofensywie, ale też nie była to jakaś kurczowa obrona, sporo gry toczyło się w środku pola. Pomimo ofensywnych zmian, po przerwie nie było lepiej - mecz nadal był senny, a Hoffenheim nie potrafiło przełamać dobrze spisującej się obrony gospodarzy. Co więcej, Greuther Fürth próbowało ofensywnych wypadów - w 62 mini. po jednym z nich najlepszą okazję dla gości miał Julian Green, uderzenie z rotacją w wykonaniu Amerykanina obronił Baumann. Dopiero w ostatnich kilkunastu minutach podopieczni Sebastiana Hoenessa w końcu przycisnęli, głównie dzięki wysiłkom Kramaricia. W 86 min. Chorwat znalazł miejsce do uderzenia sprzed pola karnego, Linde zdołał jednak sparować uderzenie na rzut rożny. W doliczonym czasie gry po kornerze Kramarić stanął przed kolejną szansą, tym razem jednak posłał piłkę głową obok bramki. Hoffenheim przespało większość 2. połowy i zryw w końcówce nie wystarczył do pokonania czerwonej latarni.

Terminarz końcówki sezonu jest trudny: Eintracht (wyjazd), Freiburg (dom), Leverkusen (dom), Gladbach (wyjazd). W walce o puchary trzeba też będzie liczyć na potknięcia Unionu Berlin i Kolonii.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 05 sie 2022, 16:10

Jutro Hoffenheim zaczyna nowy sezon ligowy wyjazdowym meczem z Gladbach. W lecie nie doszło do kadrowej rewolucji, choć odszedł znakomity lewy obrońca David Raum, który poszedł do Lipska za 28 milionów. Sprzedani zostali także Brazylijczyk Joao Klauss, który nie zdołał się przebić w ataku, a także Sargis Adamjan (Kolonia) i Mijat Gacinović (AEK Ateny).

Poważnie wzmocniona została obrona - przyszli Stanley Nsoki z Club Brugge oraz Ozan Kabak z Schalke, zaś na zasadzie wolnego transferu trafił do Hoffenheim Grischa Prömel z Unionu Berlin. Dwaj ostatni zdążyli wpisać się już na listę strzelców w wygranym 2:0 po dogrywce meczu 1. rundy DFB Pokal przeciwko SV Rödinghausen.

Wydaje się, że obecna kadra nadal ma potencjał wystarczający do nawiązania walki o europejskie puchary, które udałoby się zapewne osiągnąć gdyby nie fatalny zastój w końcówce ubiegłego sezonu.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 15 sie 2022, 23:18

Hoffenheim - Bochum 3:2

Dużych emocji dostarczył mi sobotni mecz w Sinsheim, Hoffenheim po fatalnym początku wyciągnęło z 0:2 na 3:2. W 11 i 13 min. dwa gole dla gości zdobył Simon Zoller, najpierw po kapitalnym zgraniu głową Hofmanna, a później po świetnym dośrodkowaniu Stoegera. Odpowiedź gospodarzy była błyskawiczna, już w 15 min. po strzale Kramaricia Riemann odbił piłkę przed siebie, a Baumgartner z bliska skutecznie dobił. Po tych trzech szybkich golach mecz uspokoił się nieco, a tempo spadło, ale w 23 min. po rzucie rożnym Baumgartnera sprowadzony z Schalke Ozan Kabak głową zdobył swojego pierwszego gola dla Hoffenheim. Goście głównie bronili korzystnego dla nich - mimo wszystko - wyniku, natomiast Hoffenheim jeszcze przed przerwą mogło objąć prowadzenie - strzał Skova obronił Riemann, a w końcówce 1. połowy Kramarić zmarnował świetną sytuację, uderzając zbyt lekko. Po przerwie Bochum miało kapitalną okazję, Zoller zdołał minąć niepewnie wychodzącego z bramki Baumanna, ale kąt był już dość ostry i napastnik Bochum nie zmieścił piłki w bramce. Generalnie rzecz biorąc w 2. połowie Hoffenheim dominowało, spychając Bochum do obrony, ale tworzenie sytuacji bramkowych szło znacznie trudniej niż w 1. połowie, obrona gości spisywała się solidnie. Gospodarze uzyskali w końcu rzut karny po ewidentnym pociągnięciu Baumgartnera, ale Kramarić nietypowo dla siebie zmarnował jedenastkę, uderzając na wysokości rąk Riemanna, który obronił. Z przebiegu gry wydawało się, że goście dowiozą remis do końca, ale podopieczni Andre Breitenreitera zdołali przechylić szalę na swoją stronę - w 88 min. wrzutkę Rudego w pole karne przedłużył głową Dabbur, dając Hoffenheim pierwsze ligowe zwycięstwo od marca(!) tego roku.

Wygrana cieszy, ale Bochum u siebie to jeden z najłatwiejszych możliwych meczów, a tutaj były ogromne problemy (także w defensywie, pomimo solidnego wzmocnienia tej formacji), co w połączeniu z porażką w Gladbach (choć tam Hoffenheim grało ponad godzinę w dziesiątkę) nie rokuje dobrze. W następnym meczu poprzeczka będzie zawieszona wysoko, bo Hoffenheim zagra na wyjeździe z Bayerem Leverkusen.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 08 paź 2022, 21:06

Hoffenheim - Werder 1:2

Niestety, podopieczni Andre Breitenreitera przegrali mecz, który mogli spokojnie wygrać - brakło skuteczności. W 1. połowie obie drużyny starały się grać wysokim pressingiem, a tempo gry było bardzo dobrze. Już w pierwszych minutach dwóch sytuacji nie wykorzystał Robert Skov, zaś w 18 min. goście objęli prowadzenie - Füllkrug przytomnie odegrał do Duckscha, który precyzyjnym uderzeniem przy słupku pokonał Baumanna. Hoffenheim wyrównało w 32 min. po niecelnym podaniu gości - gospodarze wyprowadzili błyskawiczną kontrę, a powracający do wyjściowego składu Munas Dabbur wykończył akcję podcinką nad wychodzącym z bramki Pavlenką. Kilka minut później Hoffenheim mogło podwyższyć, po złamaniu akcji do środka w słupek trafił Baumgartner. Po przerwie przewaga była po stronie Hoffenheim, nadal bardzo aktywny był Baumgartner, rozgrywający dobre spotkanie. W 52 min. Austriak wbiegł w pole karne i po dośrodkowaniu Dabbura zamknął akcję niecelnym uderzeniem, zaś w 54 min. przeprowadził indywidualny rajd lewą stroną, padł w pole karne i uderzył w kierunku dalszego słupka, Pavlenka zdołał jednak obronić. Im dłużej trał mecz, tym bardziej wydawało się, że jednak dojdzie do podziału punktów, żadna z drużyn nie potrafiła bowiem zdominować rywala, a sytuacji było mniej. Zadecydowała sytuacja w końcówce, kiedy sprowadzony przed sezonem z Brugii Stanley Nsoki spóźnił się ze wślizgiem i faulował w polu karnym, a jedenastkę wykorzystał w 87 min. Füllkrug uderzeniem po ziemi. W doliczonym czasie gry gospodarzom nie udało się stworzyć sytuacji pod bramką Pavlenki, w efekcie trzy punkty jadą do Bremy, a Werder przeskakuje Hoffenheim w tabeli.

Kolejnym rywalem Hoffenheim będzie fatalnie spisujące się Schalke, które dostało w tej kolejce baty od Bayeru Leverkusen. Cztery dni później Hoffenheim znów zagra z Schalke, tym razem w DFB Pokal.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 14 paź 2022, 23:15

Schalke 04 - Hoffenheim 0:3

Moja ulubiona drużyna Bundesligi pokonała pogrążone w kryzysie Schalke, jakkolwiek beniaminek nie grał tak źle jak wskazywałby na to wynik. Hoffenheim szybko objęło prowadzenie - po brutalnym fulu na Baumgartnerze w polu karnym rzut karny wykorzystał w 11 min. precyzyjnym uderzeniem przy prawym słupku Robert Skov, wykonujący jedenastkę pod nieobecność kontuzjowanego Kramaricia. Po utracie gola Schalke ruszyło do ataków i wyglądało całkiem nieźle w ofensywie, momentami spychając Hoffenheim do dość głębokiej obrony. Najgroźniej pod bramką Baumanna było w 30 min., kiedy to Florent Mollet trafił w z dystansu w słupek, a dobitkę Thomasa Ouwejana wybronił nogami bramkarz Hoffenheim. Goście odgryzali się, po znakomitym dograniu Dabbura w idealnej pozycji przestrzelił Rutter, a w 41 min. strzał Baumgartnera wybronił na raty Schwolow. Mimo inicjatywy Schalke straciło kolejnego gola tuż przed przerwą - kapitalny kontratak Hoffenheim wykończył ładnym uderzeniem z rotacją Dabbur. Po przerwie podopieczni Franka Kramera nadal starali się grać aktywnie w ataku i byli bliscy zdobycia gola - w 56 min. po centrze z rzutu rożnego do główki doszedł Bülter i strącił piłkę na słupek (Baumann nie miałby szans, tylko odprowadził ją wzrokiem). Niestety dla Schalke, chwilę później Ouwejan ewidentnie zagrał ręką w polu karnym, jedenastka była bezdyskusyjna. Piłkę znów ustawił na wapnie Skov i ponownie uderzył przy prawym słupku, choć tym razem niżej. Po utracie trzeciego gola z Schalke wyszło już zupełnie powietrze i mogli przegrać ten mecz wyżej - dobrej sytuacji na podwyższenie wyniku nie wykorzystał Angelino, przegrywając pojedynek ze Schwolowem, a w 84 min. strzał Ruttera z kilku metrów obronił bramkarz Koenigsblauen.

Tym zwycięstwem piłkarze Hoffenheim prawdopodobnie przesądzili o zwolnieniu Franka Kramera, Schalke poniosło bowiem kolejną domową porażkę i z zaledwie sześcioma oczkami w 10 meczach jest w strefie spadkowej. Hoffenheim przynajmniej do jutra będzie na 3. miejscu w tabeli i utrzymuje się w czołówce.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 30 paź 2022, 23:14

1. FC Köln - Hoffenheim 1:1

Ciężko wywalczony remis po wyrównanym meczu, dzięki któremu Hoffenheim jest obecnie na 7. miejscu w tabeli. Wieśniacy rozpoczęli spotkanie lepiej, ale to Kolonia objęła w 13 min. prowadzenie - Florian Kainz wykorzystał dogranie Lintona Mainy z prawej flanki. Hoffenheim odpowiedziało sytuację Roberta Skova, po którego uderzeniu i lekkim rykoszecie nogą bronił Marvin Schwabe. Ataki sunęły raz w jedną, raz w drugą stronę, a kolejną dobrą sytuację dla Kolonii miał Maina, który trafił jednak w boczną siatkę. Wysiłki Hoffenheim przyniosły bramkowy efekt jeszcze przed przerwą - w 36 min. Baumgartner przeprowadził świetny rajd lewą flanką, wpadł w pole karne i dograł do Bruuna Larsena, a Duńczyk z kilku metrów posłał piłkę do siatki między nogami Marvina Schwabe. W pierwszych minutach 2. połowy częściej atakowali gospodarze, ale spotkanie nadal było dość wyrównane, z zaostrzającą się walką w środku pola. W 67 min. piłkę w pole karne dostał Skov, chciał chyba podawać, ale wyszedł z tego groźny strzał z ostrego kąta na bramkę gospodarzy, z którym poradził sobie Schwabe. W końcówce sytuacja Hoffenheim skomplikowała się po drugiej żółtej kartce dla Kabaka za faul taktyczny, ale końcówka i tak była wyrównana - obie strony walczyły o pełną pulę. Bliżsi wygranej byli goście - w ostatniej minucie doliczonego czasu gry Skov zagrał świetną piłkę do powracającego po urazie Kramaricia, który próbował chyba podawać wzdłuż bramki, ale ani Rutter, ani Baumgartner nie zdążyli z zamknięciem akcji z bliskiej odległości.

Terminarz Hoffenheim przed Mundialem jest dość trudny: RB Lipsk (dom), Eintracht Frankfurt (wyjazd), Wolfsburg (dom). Lipsk i Eintracht są obecnie w tabeli tuż przed Hoffenheim, więc jest okazja, aby wykonać spory skok w tabeli.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 28 sty 2023, 17:46

Klęska u siebie 1:4 w meczu z Gladbach, chyba czas już pożegnać się z Andre Breitenreiterem. Oczywiście, słabsze kilka meczów może się zdarzyć, ale kryzys rozpoczął się dość długo przed Mundialem (pięć meczów bez wygranej z rzędu). Breitenreiter miał przerwę na to, by przygotować zespół i odbudować jego morale, przyszli Dolberg i Brooks, a w wynikach nic się nie zmieniło - jeden punkt w trzech meczach po wznowieniu rozgrywek. Kadrowo potencjał na o wiele więcej jest, co widać było w pierwszych 10 kolejkach, kiedy Hoffenheim było w czołówce. Nie wygląda na to, żeby były trener Schalke był jeszcze w stanie coś zmienić, a przewaga nad strefą spadkową wynosi już tylko trzy punkty.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 05 lut 2023, 22:10

Bochum - Hoffenheim 5:2

Moja ulubiona niemiecka drużyna nadal jest w kryzysie - tym razem Hoffe zostało rozbite przez Bochum, pomimo czterech zmian w wyjściowej jedenastce w stosunku do meczu z Gladbach. Pozamiatane było już po 45 minutach. Od początku inicjatywa byłą po stronie gospodarzy, Hoffenheim praktycznie nie istniało w ofensywie. Piłarze Bochum początkowo grali długą piłką, co nie im nie wychodziło, szybko jednak zaczęli stwarzać sytuacje po atakach pozycyjnych. W 9 min. po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Philipp Hofmann główkował bardzo mocno, ale prosto w dobrze ustawionego Baumanna. Kilka minut później po błędzie Brooksa, który zbyt lekko podał głową do Baumanna, blisko zdobycia gola był Asano, ale bramkarz Hoffenheim zdołał uratować sytuację. W 22 min. już nie udało się wybronić - aktywny na lewym skrzydle Antwi-Adjej dograł przed bramkę, a Hofmann z bliska trafił do pustej bramki. Hoffenheim nie było w stanie odpowiedzieć, posypały się kolejne gole - w 30 min. znów z lewego skrzydła dogrywał Antwi-Adjej, a akcję wykończył Philipp Foerster. Na 3:0 podwyższył w 40 min. w sytuacji sam na sam Asano, obsłużony świetnym podaniem przez Antwi-Adjeja, który zaliczył trzecią już asystę. W przerwie Andre Breitenreiter dokonał trzech zmian i dały one pewien efekt - od początku 2. połowy Hoffenheim zagrało lepiej i atakowało gospodarzy wyżej na ich połowie. W 49 min. Baumgartner zdobył gola - łatwo ograł rywala, a pozostali piłkarze Bochum trocję zlekceważyli indywidualną akcję Austriaka, który zmieścił piłkę przy bliższym słupku. Hoffenheim próbowało pójść za ciosem i stosowało wysoki pressing, ale Bochum przetrwało ten napór i zdobył czwartego gola - w 69 min. Erhan Masović uderzeniem głową pokonał Baumanna, i choć były wątpliwości, czy nie faulował obrońcy w walce o pozycję, to jednak gol został uznany. W 77 min. drugiego gola dla Hoffe zdobył Dabbur - uderzenie Kramaricia z najbliższej odległości obronił jeszcze Manuel Riemann, ale Izraelczyk skutecznie dobił. Niestety, w 83 min. rezerwowy Broschinski dostał prostopadłe podanie, obrócił się z piłką i skutecznym strzałem zakończył emocje w tym meczu.

Jak już pisałem wyżej, Breitenreiter powinien odejść, mimo przerwy i transferów nie zdołał nic zmienić w stosunku do fatalnej końcówki października i początku listopada - łącznie fatalna passa to już dziewięć meczów bez wygranej. Bochum dzięki wygranej zrównało się punktami z Hoffenheim, nad strefą spadkową są tylko trzy punkty przewagi.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Niemcy”