9 meczów w tym jeden w którym nie mógł ani trochę kombinować (baraż ze Szwecją), gdzie liczył się wynik na teraz. Weź też pod uwagę, że te 10 miesięcy to tak naprawdę po prostu 3 zgrupowania plus tydzień przed Mundialem. Dla mnie to bardzo mało czasu.
Brawa też dla Nawałki, zrobił coś pięknego z czego powinniśmy być dumni. Tak samo jak z wyjścia z grupy na Mundialu. Po raz pierwszy od ponad 30 lat. Nie chcę mu umniejszać sukcesu, bo to naprawdę spory sukces, ale nie porównywał bym ich w kontekście czasu na przygotowania. Nawałka miał podobny czas, ale zero meczów o punkty, 7 sparingów i później mecz z Gibraltarem.



