Dalic w podobnym okresie czasu zrobił wicemistrzostwo świata z Chorwacją (też dostał pracę jako strażak pod koniec eliminacji), takich przykładów jest mnóstwo.
Zresztą, my nie mówimy o graniu tiki-taki, a o zagraniu dwóch-trzech fajnych akcji przez 90 minut z porównywalnym/lepszym rywalem - przecież oczywiste, że do tego nie trzeba 3,5 roku pracy, skoro Sousa (który był wynikowo nieudacznikiem) osiągnął ten efekt bardzo szybko. Kwestia nastawienia.
Ale zobaczymy jak będzie z Francją, już to pisałem, ale dużym atutem będzie fakt, że zejdzie z nas cała presja.



