Macie jakieś zwierzątka w domu? - Strona 37

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Awatar użytkownika
Delpiero14
Bianconero
Bianconero
Posty: 32997
Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
Reputacja: 7075
Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku

Macie jakieś zwierzątka w domu?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 23 gru 2022, 11:17

piotrcies pisze:
23 gru 2022, 10:58
Ja chyba jestem jedyna osoba, która nie miała nigdy psa ani kota.
tez nie miałem, co więcej nigdy nie będę miał. Wkurwiaja mnie ludzie którzy maja psy a nie potrafią nad nimi zapanować a te potem ujadają jak pojebane na cały blok. Takich tylko do rozstrzelania.

Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16591
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5055
Kibicuję: Tylko WISŁA

Macie jakieś zwierzątka w domu?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DDK » 23 gru 2022, 11:23

to wina właścicieli, nie psów :)

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62977
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8205
Kontakt:

Macie jakieś zwierzątka w domu?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 23 gru 2022, 11:24

DDK pisze:
23 gru 2022, 11:23
to wina właścicieli, nie psów :)
No ale przeciez napisał.
Delpiero14 pisze:
23 gru 2022, 11:17
Wkurwiaja mnie ludzie którzy maja psy a nie potrafią nad nimi zapanować

Awatar użytkownika
Ilka
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 13903
Rejestracja: 16 cze 2017, 17:37
Reputacja: 2539
Kibicuję: Widzew Barca MU Juve

Macie jakieś zwierzątka w domu?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ilka » 23 gru 2022, 11:24

Ja jako dziecko miałam koty i psa. Ale to mieszkałam w domku. Następnego psa będę miała tylko wtedy gdy znów zamieszkam w domu. I to dużego psa, bo takie mi się podobają. :)

W bloku miałam kiedys papużki faliste. Jak one mnie wkurzały nad ranem jak darły dzioby :lol2: Musiałam klatkę nakrywać, żeby myślały, że jeszcze noc jest. Niestety wszystkie zdechły tragicznie :(

Teraz jestem na etapie zachwycania się ... jeżami :) Ale na zachwytach się skończy :)

Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16591
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5055
Kibicuję: Tylko WISŁA

Macie jakieś zwierzątka w domu?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DDK » 23 gru 2022, 11:36

Wiem, ale nie do końca zrozumiałem czemu napisał, ze nigdy nie będzie miał psa, a potem podał coś co wyglądało na powód jego decyzji ;)

Awatar użytkownika
Enjo
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 17988
Rejestracja: 26 lip 2007, 19:03
Reputacja: 2059
Kibicuję: AC Milan

Macie jakieś zwierzątka w domu?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Enjo » 23 gru 2022, 11:40

Ja nigdy nie bede mial kota. Nie ma chyba bardziej irytujacego zwierzecia domowego - wszedzie zostawia siersc czy co on tam ma, jest sie brudny na ubraniach. Poza tym tylko spi albo biega po mieszkaniu i cos niszczy.

Awatar użytkownika
Delpiero14
Bianconero
Bianconero
Posty: 32997
Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
Reputacja: 7075
Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku

Macie jakieś zwierzątka w domu?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 23 gru 2022, 11:42

DDK pisze:
23 gru 2022, 11:23
to wina właścicieli, nie psów :)
no właścicieli właścicieli. Przykład: Mam dwoje sąsiadów którzy mają psy, jedna rodzina którzy mają co najmniej dwa i sąsiadka. Te psy z doły nigdy nie słyszałem żeby choćby pierdnęły a mają psy odkąd pamiętam plus wcześniej przez wiele lat mieli inne a gdy zdechły przygarnęli kolejne i zawsze były cicho. Pies drugiej sąsiadki z kolei ujada cały czas jak pojebany i słychać go w całej klatce, ale co się dziwić jak idiotka w ogóle nie wychodzi z nim na spacer. Jak musi się załatwić to wywala go na balkon i tam ujada jak pojebany na pół ulicy. Trudno się potem dziwić że pies tak się zachowuje jak traktuje się go jak zabawkę dla małego dziecka a nie zwierzę.

To jest też problem bo psa chciałby duży odsetek ludzi na zasadzie "o jaki słodki, weźmy go" zapominając przy tym że to jest odpowiedzialność do której nie każdy się nadaje.

Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16591
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5055
Kibicuję: Tylko WISŁA

Macie jakieś zwierzątka w domu?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DDK » 23 gru 2022, 11:43

No, ale dalej nie rozumiem, czemu nigdy nie bedziesz miał psa :D

Awatar użytkownika
Ilka
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 13903
Rejestracja: 16 cze 2017, 17:37
Reputacja: 2539
Kibicuję: Widzew Barca MU Juve

Macie jakieś zwierzątka w domu?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ilka » 23 gru 2022, 11:45

DDK pisze:
23 gru 2022, 11:43
No, ale dalej nie rozumiem, czemu nigdy nie bedziesz miał psa :D
Może nie lubi psów przez głupich właścicieli?

Ja np. jak patrzę jak ludzie mają świra na punkcie psa to też czasem mam myśli żeby nie mieć psa ;) Chociaż ja to bym nie zeswirowala raczej. ;)
Ostatnio zmieniony 23 gru 2022, 11:47 przez Ilka, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62977
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8205
Kontakt:

Macie jakieś zwierzątka w domu?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 23 gru 2022, 11:46

DDK pisze:
23 gru 2022, 11:43
No, ale dalej nie rozumiem, czemu nigdy nie bedziesz miał psa :D
Może ma inne, ciekawsze rzeczy do roboty, aniżeli opieka nad zwierzakiem? Ja znikam na całe dnie do pracy, 2 dni z rzędu. Po drugim dniu wychodzę do pubów, wracam o 6 rano, śpię do 12-13. Gdzie tu miejsce dla zwierzaka? ;)

Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16591
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5055
Kibicuję: Tylko WISŁA

Macie jakieś zwierzątka w domu?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DDK » 23 gru 2022, 11:48

No wiem, pewnie jest 100 powodów dla których można nie mieć, ale napisał, ze nie będzie miał a potem coś o właścicielach i myślałem, że to ze sobą powiązane, stąd moje pytanie o ciąg przyczynowo-skutkowy :P

Awatar użytkownika
Delpiero14
Bianconero
Bianconero
Posty: 32997
Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
Reputacja: 7075
Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku

Macie jakieś zwierzątka w domu?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 23 gru 2022, 11:48

Bo poza tym że nie jest mi do niczego potrzebny i są to dodatkowe koszta które są mi zbędne to nie chce być odpowiedzialny za jego życie. Zawsze się boję że zdechnie z mojej winy bo nie zauważę jego złego samopoczucia czy coś w tym stylu.

Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16591
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5055
Kibicuję: Tylko WISŁA

Macie jakieś zwierzątka w domu?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DDK » 23 gru 2022, 12:00

Trochę jak argumenty przeciw potomstwu :D

ObrazekObrazek

Tutaj mój, najpierw manicure podczas mistrzostw z moją mamą, a potem zasłużony odpoczynek na cieplej żywej poduszce.

Awatar użytkownika
Hersk
Ćwierkator
Ćwierkator
Posty: 12019
Rejestracja: 21 lip 2021, 1:22
Reputacja: 3052
Kibicuję: Reprezentacji Polski
Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody

Macie jakieś zwierzątka w domu?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Hersk » 23 gru 2022, 12:59

A propos psów opowiem wam historię :D w rodzinnym domu miałem ogromne podwórko, tata wpadł na pomysł, że zrobimy parking dla chętnych wczasowiczów. Od parkingu do morza było 100 metrów, więc oprócz wczasowiczów co wpadają na tydzień do jakiegoś pensjonatu czy do zwykłych ludzi "na pokoje", byli też tacy co wpadali na kilka h np ze Szczecina itd. Albo na.nocke na imprezę itd. Często właśnie na jedną noc przyjeżdżała jakaś mega fura, typu BWM za 300 tysięcy. A parking nie był strzeżony, no ale gość i tak zostawiał. Tata siedzial późno do nocy zawsze itd to tak pobieżnie pilnował.

I kiedyś przyszli w nocy złodzieje po jakiegoś nowego Volkswagena (to był rok 2004-2005, dokładnie nie pamiętam). Na tyle lat prowadzenia parkingu jeden jedyny raz przyszli złodzieje. W deszczową lipcową noc. Tata lubił siedzieć do późna, oglądał wtedy chyba jakaś walkę bokserską, była 3 w nocy. Usłyszał hałas, wyjrzał przez okno i obczail dwie sylwetki gdzieś w głębi parkingu. Obudził mame, kazał jej zadzwonić na policję a sam wziął taka metalową rurę od kranu (jakie są np. na cmentarzu) i wyszedł do nich z tekstem do jednego "zostaw ten samochód frajerze" xD i wtedy się zreflektował, że przecież mamy dużego psa w domu, kundla ale takiego 40 kg. I krzyczy do mojej mamy, która filowała w oknie "wypuść psa". Obie sentencje padły właściwie jedna po drugiej.

Goście jak to usłyszeli to zaczęli spierdalac ale jedyna droga ucieczki było przebiegnięcie obok mojego taty bo dookoła był zwykły płot ale otoczony bardzo wysokim żywopłotem. No i jednemu udało się przebiec, a drugiego mój tata zdążył zdzielić ta rurą w korpus. Pies wyleciał, zobaczył trzy postacie, z czego dwie obok siebie (typ padł na kolana po ciosie) i rzucił się w kierunku taty i gościa. Co się wydarzyło? Ano ten pies to był najbardziej miły, fajtłapowaty pies świata i zamiast na złodziei to na wołanie mojego taty rzucił się na niego, przewrócił na ziemię i zaczął lizać (chyba w szoku że tata mu uwagę w nocy poświęca, nie wiem). No i złodziej zdążył jak swój kolega uciec przez bramkę.

Było dochodzenie jakieś tam itd, nigdy nikogo nie znaleziono. Taki to właśnie był pies, wielkie bydle z kłami jak wielkie igły, a tak bardzo niegroźny, że w obronie domu pomaga złodziejom :D

Rodzinna historia, tata i mama tysiąc razy opowiadali przy rodzinnym stole, właśnie np z okazji wigilii.

Awatar użytkownika
MazurXIII
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9664
Rejestracja: 14 kwie 2008, 11:30
Reputacja: 1314
Kibicuję: AC Milan

Macie jakieś zwierzątka w domu?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MazurXIII » 23 gru 2022, 13:40

Pieseł (kundel) i kotka. Oboje znajdy. Pies znaleziony na działce jako szczeniak z 10 lat temu (ktoś wyrzucił), kot 3 lata temu na rondzie jako większy kociak (straszenie miauczał - zapewne również ktoś się pozbył 'przejazdem' - na prawdę nie rozumiem ludzi). No i tak to wygląda. Koteł kosztował mnie już z dobre 3-5k nie licząc jedzenia (starty typu rolety, podrapana tapicerka mebli etc.). Ale jak się ma miękkie serce ;), no i dzieciaki uwielbiają, dlatego nie żałuję. Ale sam z własnej woli kota już raczej nie wezmę (tyle, że z tym przyjdzie mi żyć jeszcze z dobre 1,5 dekady). Jestem team psy zdecydowanie.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”