Być może masz rację i cały sezon oraz pogoń w meczu z BVB dała nam się we znaki, ale trzeba oddać królowi co królewskie. Chelsea zagrała świetny mecz taktycznie, nie zagrali tego co na przykład Leeds ostatnio czyli obrona Częstochowy i czekanie na kontry. Oczywiście kontra to była ich główna broń (tutaj Werner przodował), ale przede wszystkim ich środek pola sprawił że pomoc i skrzydłowi City nie potrafili przejść do tego co lubimy najbardziej czyli mozolnego budowania akcji w ataku pozycyjnym. Narzucili twardą i agresywną grę a jeśli dodamy do tego nietrafiony wybór Pepa jeśli chodzi o skrzydła to nie ma dziwota że odpadamy. Sterling pod formą od dawna a Ferran Torres dopiero się uczy naszej gry i jest młody. Na niego przyjdzie czas w przyszłym sezonie.Obrona Chelsea to dziś był dla niego za duży kapelusz. Mahrez to byłby dużo lepszy wybór.
Nie ma co rozpaczać, bo lepiej przegrać FA Cup aniżeli ligę, ale po dzisiejszym spotkaniu i pierwszym kwadransie z BVB mam miękkie nogi.
Oby tylko De Bruyne nie wypadł na dłużej








