CIekawi mnie, jak to wygląda w innych dużych miastach. W Warszawie Polonia nie istnieje. Być może inaczej jest w sferach kibolskich, w które się nie zagłębiam, ale na ulicy nie widać czarnych barw. Graffiti Legii zobaczysz w zasadzie na każdym stołecznym osiedlu. To samo tyczy się podwarszawskich miejscowości pokroju Otwocka, Legionowa czy Pruszkowa. Barw Polonii nie widać nawet w okolicy Konwiktorskiej.
Pewnie podobnie jest w Poznaniu, Wrocławiu i Gdańsku, ale Kraków, Łódź i Górny Śląsk mają przecież więcej topowych drużyn. Ciekawi mnie rozłożenie i liczebność kibiców w tych aglomeracjach.
Zachęcam do wzięcia udziału w Europejskim Spisie Powszechnym Kibiców Piłkarskich, organizowanym przez sąsiedni do mojego wydział Uniwersytetu Warszawskiego. Może to badanie rozjaśni temat "kartografii" polskiego futbolu.
https://football.uw.edu.pl








