To jest niebywałe, ile stresu i emocji dostarczają te eliminacje. A to, jaki charakter ma nasza drużyna - z trenerem na czele - jest imponujące.
Dzisiaj, pomimo tragicznej pierwszej połowy, byłam dużo spokojniejsza niż z Karabachem. I rzeczywiście w drugiej pokazaliśmy wolę walki, jakiej powinniśmy od Rakowa oczekiwać.
W IV lidze żartowałam, że kiedyś zagramy z United. No i czemu miałoby się to nie spełnić?








