sorry cloner, ale to jest tak żałosne, że aż szkoda mi wchodzić w dyskusję z Tobą.
Siedzisz sobie na ciepłym etacie i jesteś zadowolony - spoko normalna sprawa, ale wielu ludzi to nie zadowala i wolą iść na JDG, bo są bardziej przedsiębiorczy, chcą się rozwijać albo po prostu policzyli sobie, że się im to bardziej opłaca. I przypierdalanie się o to, że można rower wliczyć w JDG to jedna ze słabszych rzeczy, bo jest to najzwyklejszy koszt.
https://poradnikprzedsiebiorcy.pl/-rower-w-firmie
PS. Aktualnie jestem na ryczałcie (chociaż nie wiem czy wiesz co to jest), ale jakbym nie był to naprawdę nie jest problemem wliczenie w koszty praktycznie wszystkiego od zabawek dla psa przez saturator po garnitur. VAT już ciężej odliczyć, ale w koszty bez problemu da się wliczyć praktycznie wszystko. Natomiast przyznam, że nie chciało mi się tego robić, bo więcej by mi to zajęło czasu niż jest to warte.



