No nie wiem. Ja nie dostalem roweru na komunie, mój chrzestny nawet nie przyjechał (w sumie widziałem go później raz w życiu, kiedy pojechałem go zaprosić na 18tkę, nawet mnie nie poznał - czy to z wyglądu, czy to z nazwiska xD), wiec go sobie kupiłem jak miałem jakieś 16 lat. Nie uprawiałem wtedy żadnych sportów poza bieganiem z kuplami za piłką, ale jak się czasem latem wkręciłem w zwiedzanie okolicy to potrafiłem wstać o 6 rano, wsiąść na rower i wrócić wieczorem, mając raz nawet ponad 200 kilometrów za sobą. A to był tam zwykły tani rower górski, ciężki, a nie jakaś szosówka na cienkich oponach.
Za to tyle kilometrów nigdy w życiu nie przepłynąłem na raz, nie ma szans.
Inna sprawa jak bardzo wymagajace są dane dyscypliny przy rekreacyjnym uprawianiu, a jak to się zmienia gdy starasz się poruszać jak najszybciej. Niekoniecznie to się rozkłada identycznie dla różnych.






