UD Las Palmas (zbiorczy) - Strona 5

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

UD Las Palmas (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 03 mar 2023, 23:12

FC Andorra - Las Palmas 0:0
Duże rozczarowanie - mimo gry przez prawie cały mecz w przewadze liczebnej drużyna Las Palmas nie zdołała pokonać beniaminka. Już w 2 min. Hector Hevel faulował trafiając korkiem w kolano Mfulu. Początkowo arbiter pokazał piłkarzowi gospodarzy tylko żółta kartkę, ale po obejrzeniu powtórki usunął go z boiska. Co naturalne, Las Palmas przejęło inicjatywę i długimi atakami pozycyjnymi próbowało rozmontować skomasowaną obronę gospodarzy. Pierwsza sytuacja bramkowa miała jednak miejsce po kontrze Las Palmas - Pejino świetnie zagrał do Oscara Clemente, ten jednak uderzył obok dalszego słupka. Początkowo Andorra próbowała się odgryzać kontrami, ale z czasem postawiła po prostu autobus w polu karnym. W 36 min. z prawej flanki dośrodkował Pejino, a Mfulu główkował obok bliższego słupka. W przerwie desperacko broniący się gospodarze wyraźnie ochłonęli i wyszli na boisko z nieco bardziej ofensywnym nastawieniem, wyprowadzając kilka groźnych akcji - w 53 min. German Valera wbiegł w pole karne i trafił w boczną siatkę. Chwilę później bliski zdobycia gola dla Las Palmas był Pejino, który w biegu huknął sprzed pola karnego w słupek. Napór Las Palmas był coraz większy, a grająca w dziesiątkę Andorra broniła się bardzo głęboko. W 88 min. Pejino posłał bardzo mocne uderzenie po ziemi przy bliższym słupku, jednak Ratti zdążył z interwencją. W doliczonym czasie gry po dośrodkowaniu niepilnowany w polu karnym Florin Andone główkował w słupek. Wszystko na nic, piłkarze z Gran Canarii nie znaleźli dziś drogi do siatki i wracają na Wyspy Kanaryjskie tylko z punktem. Co gorsza, jeszcze w 1. połowie boisko musiał opuścić z urazem Marc Cardona - oby nie było to nic poważnego.

Las Palmas na razie prowadzi w tabeli, ale jeśli Levante jutro wygra, zrówna się punktami z liderem. Piłkarze z Valencii mają jednak przed sobą trudny mecz, bo grają na wyjeździe z Huescą. Niełatwe zadanie stoi też przed goniącym Las Palmas Deportivo Alaves, które zmierzy się na wyjeździe z rezerwami Villarreal.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

UD Las Palmas (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 03 kwie 2023, 23:17

Albacete Balompie - Las Palmas 1:2 (Dubasin 14' - Sidnei 66' Loiodice 75')
Po czterech meczach bez wygranej drużyna z Gran Canarii w końcu sięgnęła po trzy punkty. Goście mogli otworzyć wynik bardzo szybko, bo już w 2 min. strzał Sandro Ramireza obronił Barragan, a w 5 min. Sandro przyjął piłkę w polu karnym i przytomnie wyłożył ją do Jonathana Viery, który w świetnej sytuacji uderzył ponad bramką. Niestety, po tym obiecującym początku do głosu doszli gospodarze i w 14 min. objęli prowadzenie - wydawało się, że Jonathan Dubasin jest skutecznie blokowany przez dwóch obrońców, ale zdołał wyciągnąć nogę i uderzyć opadającą piłkę, pokonując Alvaro Vallesa. Mimo dużej przewagi Las Palmas w posiadaniu piłki gospodarze nadal byli groźni i w 26 min. niemal podwyższyli prowadzenie - po ładnym przerzuceniu piłki nad wychodzącym z bramki Vallesem futbolówka odbiła się od słupka, a dobitka z bliska była niecelna. Po przerwie Albacete wyprowadzało groźne kontry i w kilku sytuacjach przy lepszym zachowaniu pod bramką mogliby podwyższyć wynik. W końcu w 66 min. padło wyrównanie - Sandro Ramirez potężnym uderzeniem zmusił Barragana do odbicia piłki na rzut rożny, a po dośrodkowaniu z narożnika wbiegający Brazylijczyk Sidnei zdobył swojego pierwszego gola w tym sezonie. Potrzebujące wygranej Las Palmas kontynuowało ataki i dopięło swego - w 75 min. wprowadzony na boisko chwilę wcześniej Enzo Loiodice popisał się kapitalnym uderzeniem sprzed pola karnego tuż przy słupku. Po wyjściu na prowadzenie w szeregi Las Palmas wkradła się chyba dekoncentracja, w efekcie wyrównanie mogło paść błyskawicznie - Manu Fuster zmarnował świetną okazję, uderzając nad bramką. Było jeszcze kilka gorących momentów pod bramką Vallesa, ale defensywa drużyny Garcii Pimenty wytrzymała.

Dzięki wygranej Las Palmas zajmuje obecnie drugie miejsce w tabeli, jednak z zaledwie punktem przewagi nad Granadą i dwoma nad Alaves oraz Levante. W następnym meczu zespół z Wysp Kanaryjskich podejmie Real Oviedo, a później bardzo ważny wyjazdowy mecz z Granadą.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

UD Las Palmas (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 28 maja 2023, 21:13

No nie spodziewałem się tego przed sezonem, ale jednak się udało - Las Palmas powraca do Primera Division :jupi:.

W przedostatniej kolejce Las Palmas rozbiło na wyjeździe 4:1 Cartagenę, zaś w ostatniej do awansu praktycznie wystarczał remis z Deportivo Alaves - ten bezbramkowy remis udało się wywalczyć, w efekcie piłkarze z Gran Canarii zajęli drugie miejsce i wywalczyli bezpośredni awans dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu aniżeli Levante (obie drużyny zdobyły po 72 punkty). Mój sceptycyzm przed sezonem brał się z niezbyt przekonujących transferów - po odejściu mającego za sobą dobry sezon Jese sprowadzono do ataku Marca Cardonę, który w ciągu poprzednich sezonów notował fatalne jak na napastnika statystyki, zaś do obrony ściągnięto 33-letniego Brazylijczyka Sidneia, który przez poprzednie dwa sezony nie grał regularnie. Mimo to udało się awansować dzięki dobremu zgraniu wyrównanej i dość szerokiej kadry, której trzon zmienił się we względnie niewielkim stopniu w ostatnich sezonach, znakomitej pracy Garcii Pimienty oraz notorycznemu gubieniu punktów przez rywali - wyścig po awans był w tym sezonie prawdziwym czołganiem się i bilans 18-18-6 wystarczył do drugiego miejsca.

Obawiam się, że z obecnym składem Las Palmas nie utrzyma się w Primera - zobaczymy, czy uda się dokonać niezbędnych wzmocnień. Teraz jednak czas na świętowanie :).

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

UD Las Palmas (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 13 sie 2023, 0:03

Las Palmas - RCD Mallorca 1:1 (Viera 29'-karny - Raillo 70')
Powrót drużyny z Wysp Kanaryjskich do Primera Division zakończył się podziałem punktów, choć w przeciągu całego meczu nieco więcej sytuacji miała Mallorca. W 1. połowie dominowało Las Palmas, które częściej było przy piłce i konstruowało głównie ataki pozycyjne na połowie rywala. Mimo to pierwszą poważną sytuację bramkową miała drużyna z Balearów - w 22 min. piłka dość szczęśliwie trafiła do Daniela Rodrigueza, który trafił w słupek. W 29 min. Las Palmas objęło prowadzenie - Jonathan Viera pewnym uderzeniem pod poprzeczkę wykorzysta rzut karny podyktowany za dość bezsensowny faul na Sandro Ramirezie w niegroźnej dla gości sytuacji przy linii bocznej pola karnego. W odpowiedzi karnego wywalczyła Mallorca, ale bardzo nieskuteczny w tym meczu Vedat Muriqi trafił z wapna w poprzeczkę. W 2. połowie obraz gry odmienił się, Mallorca dominowała i stwarzała sobie kolejne sytuacje bramkowe. W 53 min. po sprytnym odegraniu od Muriqiego Manu Morlanes przegrał pojedynek z Alvaro Vallesem, a kilka minut później Daniel Rodriguez efektownym strzałem sprzed pola karnego niewiele się pomylił. Wyrównanie padło w końcu w 70 min., po dośrodkowaniu z rzutu rożnego skutecznie główkował Raillo. Po tym golu mecz nieco się wyrównał, obie strony miały swoje okazje do zgarnięcia trzech punktów - po stronie Las Palmas w dogodnej sytuacji obok bramki uderzył Sandro Ramirez, a w 86 min. Vedat Muriqi posłał piłkę nad bramką (został odgwizdany spalony, ale powtórka pokazała, że chyba go nie było, więc w przypadku trafienia do siatki gol pewnie zostałby uznany po analizie VAR). Szkoda, że nie udało się dowieźć prowadzenia do końca, ale na punkt na otwarcie też ciężko się obrażać.

W 2. kolejce Las Palmas wybierze się do Valencii, która dość niespodziewanie pokonała na wyjeździe Sevillę 2:1, zaś tydzień później zespół z Gran Canarii podejmie Real Sociedad.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

UD Las Palmas (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 18 sie 2023, 23:35

Valencia - Las Palmas 1:0 (Pepelu 74'-karny)
Nie udało się przywieźć zdobyczy punktowej z Mestalla, a Valencia niespodziewanie ma komplet punktów po dwóch kolejkach. Nietoperze zaczęły mecz z dużym entuzjazmem i animuszem, a ich ataki w pierwszych minutach mogły się podobać - w 7 min. prostopadłe podanie dostał Hugo Duro, lecz wychodząc na pozycję sam na sam źle przyjął piłkę, a kilkadziesiąt sekund później świetne dośrodkowanie zagrał Jose Gaya, jednak Fran Perez uderzeniem bez przyjęcia przestrzelił. Las Palmas udało się zgasić początkowy impet gospodarzy, podejść wyżej i założyć kilka razy wysoki pressing, pod którym Valencia momentami gubiła się - ta gra ekipy z Wysp Kanaryjskich wyglądała dobrze. Mimo słabszej gry w końcówce Nietoperze stworzyły sobie pod koniec 1. połowy kapitalną sytuację - Correa rozegrał piłkę z klepki z Hugo Duro i wyszedł na czystą pozycję, przegrał jednak pojedynek z wychodzącym z bramki Alvaro Vallesem. Po przerwie blisko było gola dla gospodarzy w 56 min. - Diego Lopez dostał świetne prostopadłe podanie, ale i w tym przypadku wychodzący z bramki Valles skutecznie interweniował. Wydawało się, że Las Palmas ma przebieg meczu pod kontrolą, ale w 74 min. w niegroźnej sytuacji nieco przypadkowo Javier Munoz zagrał piłkę ręką, a rzut karny wykorzystał strzałem w środek bramki Pepelu. Mimo ofensywnych zmian i 10 doliczonych minut Las Palmas nie zdołało w końcówce zagrozić bramce Mamardaszwilego.

Mimo letnich wzmocnień widać, że brakuje w Las Palmas klasowego napastnika, który gwarantowałby pewną liczbę goli i miał łatwość dochodzenia do sytuacji. Ustawiany w ataku Munir El Haddadi tylko raz osiągnął w swojej karierze dwucyfrowy dorobek bramkowy w sezonie (dziś zagrał słabo), a Marc Cardona nigdy nie zdołał zrobić poważniejszej kariery w La Liga (zresztą nawet w ubiegłym sezonie w Segunda po dobrym początku spuścił z tonu).

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

UD Las Palmas (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 26 sie 2023, 12:52

Las Palmas - Real Sociedad 0:0
Drugi punkt Las Palmas w tym sezonie, ale mam po tym meczu spory niedosyt, bo z przebiegu spotkania Baskowie byli do ogrania - takie mecze trzeba wygrywać żeby utrzymać się w La Liga. W 1. połowie drużyna z Wysp Kanaryjskich dominowała i stworzyła sobie wiele sytuacji bramkowych, podczas gdy Real Sociedad nie potrafił zagrozić bramce Alvaro Vallesa. Już w 4 min. po złym wybiciu piłki przez Alexa Remiro Jonathan Viera zagrał przytomne podanie do Sandro Ramireza, który w świetnej sytuacji uderzył nad bramką. Jeszcze groźniej było po wyłożeniu piłki przez Sandro Ramireza przed pole karne - Enzo Loiodice kapitalnie uderzył, a Alex Remiro zdołał trącić piłkę palcami, dzięki czemu odbiła się od poprzeczki (bez jego interwencji padłby gol). W 28 min. Las Palmas miało kolejną fantastyczną sytuację po rzucie rożnym Jonathana Viery piłkę dostał parę metrów przed bramką dostał Munir El Haddadi, ale był chyba nieco zaskoczony i odbił ją w niekontrolowany sposób, niestety posyłając futbolówkę nad bramką. Gra Realu Sociedad w ofensywie była tak nędzna, że już w przerwie Imanol Alguacil wprowadził na boisko Mikela Oyarzabala i Umara Sadiqa, którzy nieco ożywili ofensywę gości, ale przez długi czas nie przekładało się to na sytuacje dla klubu z Kraju Basków. Dopiero w 74 min. było blisko gola, ale Alvaro Valles instynktownie wybronił główkę Zubimendiego. W końcówce Las Palmas ponownie przejęło inicjatywę i stworzyło sobie kolejne sytuacje - w 84 min. po strzale Loiodice Alex Remiro znów skierował piłkę na poprzeczkę, a chwilę później bramkarz Sociedad wybronił strzał Benito Ramireza. Real Sociedad wyprowadził groźną kontrę, którą zakończył uderzeniem po ziemi obok dalszego słupka wprowadzony na boisko w 2. połowie Francuz Mohamed-Ali Cho. Ostatecznie żadnej w drużyn nie udało się przechylić szali na swoją i stronę i chyba żadna nie może być do końca zadowolona z tego wyniku.

Real Sociedad źle zaczyna sezon - trzeci mecz, trzeci remis, i nie chodzi tutaj tylko o wyniki, ale też bardzo słabą grę. Tym większa szkoda, że nie udało się ich wczoraj pokonać, bo z przebiegu gry Las Palmas było lepsze, a w 1. połowie gra drużyny z Wysp Kanaryjskich mogła się podobać - wyróżnili się zwłaszcza Sandro Ramirez oraz starzejący się niczym wino Jonathan Viera.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

UD Las Palmas (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 27 wrz 2023, 22:26

Real Madryt - Las Palmas 2:0 (Diaz 45+3' Joselu 54')
Pomimo posadzenia na ławce Bellinghama oraz braku w wyjściowej jedenastce powracającego po kontuzji Viniciusa Juniora Królewscy dość pewnie pokonali Las Palmas. W pierwszych minutach spotkanie było jeszcze w miarę wyrównane, choć już w 6 min. po fatalnym błędzie Mfulu we własnym polu karnym sytuacji bramkowej nie wykorzystał Rodrygo, uderzając prosto w Alvaro Vallesa. Później przewaga Realu rosła coraz bardziej, jednak przez długi czas znakomicie dysponowany w tym sezonie Valles ratował Las Palmas przed utratą gola. W 21 min. Valles znakomicie obronił uderzenie Joselu, a w 33 min. po dobrze rozegranej akcji Królewskich bramkarz zespołu z Wysp Kanaryjskich był na posterunku po uderzeniu Nacho. Groźne sytuacje pod bramką gości mnożyły się, w 44 min. po prostym błędzie Erica Curbelo i akcji prawym skrzydłem piłkę dostał w polu karnym Joselu, ale znów przegrał pojedynek z Vallesem. Gol dla Królewskich wisiał w powietrzu, aż w końcu padł w doliczonym czasie gry - Brahim Diaz uderzył pod poprzeczkę, tym razem Valles nie mógł nic zrobić. Po przerwie Real nie nacierał już w takim tempie i z taką intensywnością jak w 1. połowie, pozwalając Las Palmas więcej pograć piłką, a nawet rozgrywać ataki pozycyjne. Mimo to w 54 min. zespół z Santiago Bernabeu podwyższył prowadzenie - Rodrygo idealne dośrodkował na głowę Joselu, a nieskuteczny w 1. połowie napastnik tym razem głową posłał piłkę do siatki. Real wciąż był groźny w ataku, po wejściu na boisko aktywny był Vinicius, ale reszta spotkania przebiegała już bez większych emocji.

Porażka z Realem Madryt na Santiago Bernabeu była oczywiście do przewidzenia, a w poprzedniej kolejce Las Palmas odniosło swoje pierwsze ligowe zwycięstwo, pokonując Granadę 1:0 po golu zdobytym w doliczonym czasie gry przy grze w osłabieniu. Głównym problemem drużyny z Gran Canarii pozostaje indolencja w ofensywie - pomimo sporego posiadania piłki i licznych ataków pozycyjnych w kolejnych meczach brakuje sytuacji bramkowych.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 24894
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 5882

UD Las Palmas (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 28 wrz 2023, 23:40

To jest ciekawe że Las Palmas jest w strefie spadkowej a w 7 meczach stracili tylko 6 bramek co jest drugim wynikiem w lidze :D

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

UD Las Palmas (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 29 wrz 2023, 0:48

Boromir pisze:
28 wrz 2023, 23:40
To jest ciekawe że Las Palmas jest w strefie spadkowej a w 7 meczach stracili tylko 6 bramek co jest drugim wynikiem w lidze :D
Obrona faktycznie funkcjonuje nieźle, w znakomitej formie jest też Alvaro Valles - w pierwszych kolejkach sezonu zdecydowanie jeden z najlepszych bramkarzy La Liga. Niestety, problem leży w grze ofensywnej. Las Palmas potrafi przejąć inicjatywę i rozegrać piłkę na połowie rywala, niestety nie przekłada się to na sytuacje bramkowe, brakuje też solidnego napastnika.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62976
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8204
Kontakt:

UD Las Palmas (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 29 wrz 2023, 0:51

Boromir pisze:
28 wrz 2023, 23:40
To jest ciekawe że Las Palmas jest w strefie spadkowej a w 7 meczach stracili tylko 6 bramek co jest drugim wynikiem w lidze :D
Pogadamy, jak Atlético zagra swój zaległy mecz :lol2:

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

UD Las Palmas (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 23 paź 2023, 0:35

Las Palmas - Rayo Vallecano 0:1 (Bebe 90+2'-karny)
Niestety, po słabym spotkaniu grające bez skonfliktowanego z trenerem Jonathana Viery Las Palmas przegrało z drużyną z Vallecas. Początek był taki, jakiego można się było spodziewać, czyli dominacja Las Palmas w posiadaniu piłki i próby uderzeń z dystansu, ale pierwszą groźną okazję stworzyli goście - w 15 min. Pathe Ciss ograł przed polem karnym Loiodice i trafił w słupek, a chwilę później po centrze z rzutu wolnego Raul de Tomas z woleja posłał piłkę niewiele obok bramki. Usypiająca gra gospodarzy budujących mozolnie ataki pozycyjne nie prowadziła do poważniejszych sytuacji bramkowych, ale udało się wywalczyć rzut karny po zagraniu ręką przez Aridane. Niestety, Munir El Haddadi uderzył zbyt słabo w prawy dolny róg, a były bramkarz Cementarnicy Stole Dimitrievski wyczuł intencje Marokańczyka i obronił strzał. Po przerwie aktywniej grające Rayo kilka razy zagroziło bramce Alvaro Vallesa - w 47 min. bramkarz Las Palmas sparował piłkę na róg po uderzeniu Raula de Tomasa sprzed pola karnego, a w 56 min. znakomicie obronił mocne uderzenie głową Floriana Lejeune po rzucie rożnym (dobitka Raula de Tomasa wylądowała na bocznej siatce). Mecz ciężko się oglądało, było sporo przerw, faul i mało płynności w grze, jednak końcówka przyniosła rozstrzygnięcie - spóźniony z interwencją Alex Suarez faulował Oscara Trejo, a rzut karny pewnie wykorzystał uderzeniem w lewy dolny ró wprowadzony chwilę wcześniej Bebe.

Szkoda, że nie udało się podtrzymać dobrej passy po wygranych z Celtą i Villarreal. Teraz drużyna z Wysp Kanaryjskich zagra na wyjeździe z zamykającą tabelę Almerią, a następnie pojedzie na Majorkę by zagrać w Pucharze Króla z Manacor.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

UD Las Palmas (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 04 lis 2023, 2:50

Las Palmas - Atletico Madryt 2:1 (Rodriguez 51' Ramirez 75' - Morata 83')
Wielki dzień dla drużyny z Wysp Kanaryjskich, udało się pokonać rozpędzone Atletico, i to w niezłym stylu, pomimo obraku nadal skonfliktowanego z klubem Jonathana Viery. 1. połowa przez dłuższy czas przebiegała z lekką przewagą Las Palmas, które starało się wysoko atakować piłkarzy Cholo i częściej konstruowało ataki pozycyjne - Atletico polegało głównie na kontrach. W 11 min. po rzucie rożnym dla Las Palmas piłka trafiła w polu karnym do Saula Coco, którego uderzenie zablokował Savić. Goście stworzyli groźną okazję po kontrze w 23 min., ale Rodrigo Riquelme przegrał pojedynek ze świetnie dysponowanym w tym sezonie Alvaro Vallesem. Wynik został otwarty dopiero po przerwie, kiedy w 51 min. Kirian Rodriguez świetnie przymierzył po ziemi sprzed pola karnego, a zasłonięty Oblak nie zdążył z interwencją. Co szczególnie budujące, Las Palmas nie cofnęło się do głębokiej obrony i próbowało grać futbol podobny do tego z 1. połowy. W 75 min. gospodarze wyprowadzili kapitalną kontrę, El Haddadi w tempo zagrał do Benito Ramireza, który chwilę po wejściu na boisko wpisał się na listę strzelców. Los Colchoneros odzyskali nadzieję na dobry wynik po dośrodkowaniu Riquelme i trafieniu Moraty, w efekcie w końcówce mieliśmy oblężenie bramki Vallesa. Było bardzo blisko wyrównania, kiedy Riquelme huknął z dystansu, bramkarz Las Palmas odbił piłkę przed siebie, ale dopadłszy do niej Morata trafił w poprzeczkę. W ostatnich minutach doliczonego czasu gry podopieczni Garcii Pimienty dość dobrze wybijali rywali z rytmu i dowieźli do końca cenne zwycięstwo.

Wcześniej w tym tygodniu Las Palmas pokonało 3:0 Manacor w Copa del Rey (gole padły dopiero w ostatnich 30 minutach), zaś kolejnym ligowym rywalem będzie na wyjeździe Osasuna.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

UD Las Palmas (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 02 gru 2023, 0:48

Las Palmas - Getafe 2:0 (Araujo 43' Herrera 90+2')
Wymęczone, ale jednak zwycięstwo z Getafe, które przez prawie całą 2. połowę grało w osłabieniu. W drużynie Las Palmas nadal nie gra skonfliktowany z Garcią Pimientą, ale potrzebny nam w ofensywie Jonathan Viera i nadal jest problem z brakiem napastnika z prawdziwego zdarzenia. Mecz wyglądał tak, jak można było się spodziewać - przewaga Las Palmas w posiadaniu piłki oraz próby kontr piłkarzy Bordalasa. W 13 min. jedna z nich mogła zakończyć się golem - Mason Greenwood pokazał próbkę swoich umiejętności i przeprowadził rajd prawą flanką, złamał akcję do środka i posłał piłkę centymetry obok prawego słupka. Las Palmas miało inicjatywę i optyczną przewagę, ale nadal miało typowy dla siebie problem ze stwarzaniem sytuacji bramkowych. W końcu, w 43 min. po dośrodkowaniu Kiriana Rodrigueza obrońcy Getafe nie upilnowali Juliana Araujo, który zapędził się w pole karne i uderzeniem głową dał prowadzenie Las Palmas. Chwilę później mógł paść kolejny gol, tym razem Sandro Ramirez trafił w boczną siatkę. Kilka minut po przerwie czerwoną kartkę za brutalny atak na ścięgno Achillesa obejrzał Urugwajczyk Omar Alderete i goście spod Madrytu musieli sobie radzić w 10 (już w 1. połowie czerwień zobaczył Damian Suarez, ale arbiter po obejrzeniu powtórki zmienił decyzję na żółtą kartkę). Na boisku nie było ego jednak zbyty wyraźnie widać, bo Getafe pozostawało groźne. Kilka minut po czerwieni fatalny błąd popełnił Saul Coco, a Borja Mayoral uderzał na opuszczoną przez Alvaro Vallesa bramkę, na szczęście niecelnie. Z czasem na połowie Getafe zaczęło robić się coraz więcej miejsca i gospodarze to wykorzystywali. Gol Moleiro nie został uznany po interwencji VAR (spalony), ale w doliczonym czasie gry Marvin Park wyłożył piłkę przed bramkę, a tam wprowadzony na boisko kilka minut wcześniej Cristian Herrera ustalił wynik meczu. Gra Las Palmas w przewadze nie przekonywała, ale zadanie zostało wykonane - to najważniejsze.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

UD Las Palmas (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 04 sty 2024, 23:43

Las Palmas - Barcelona 1:2 (El Haddadi 12' - Ferran 56' Gündogan 90+3'-karny)
Niestety, piłkarze z Gran Canarii po raz kolejny w tym sezonie tracą punkty w doliczonym czasie gry. Szkoda tym bardziej, że zagrali świetną 1. połowę przeciwko Barcelonie. Mimo klasy rywala, podopieczni Pimienty grali w swoim stylu - długie utrzymywanie się przy piłce i próby konstruowania ataków pozycyjnych. W 12 min. gospodarze objęli prowadzenie - Sandro Ramirez świetnie dograł do El Haddadiego, a ten uprzedził Inakiego Penę i posłał piłkę do siatki tuż przy słupku. Barcelona wyglądała w 1. połowie bardzo słabo i nie oddała nawet celnego strzału - kiepska postawa linii pomocy, niewidoczny Lewandowski, wyróżniał się jedynie szarpiący na lewej stronie Alejandro Balde. Las Palmas mogło podwyższyć prowadzenie - w 28 min. Javier Munoz uderzył z dystansu, Pena odbił piłkę przed siebie, a Sandro Ramirez po dobrym zwodzie trafił w słupek. Po przerwie piłkarze Las Palmas zaczęli od dość głębokiej obrony i zostali za to skarceni dość przypadkowym golem - piłka w kuriozalny sposób odbiła się od Lewandowskiego ,trafiła do Sergiego Roberto, a ten przytomnie wyłożył ją Ferranowi, który precyzyjnym uderzeniem po ziemi wyrównał. Początkowo Las Palmas po utracie gola próbowało oddalić grę od swojego pola karnego, ale później Barca znów zaczęła cisnąć i robiło się coraz groźnie. Grę Blaugrany ożywili wprowadzeni na boisko Joao Felix i Lamine Yamal, jednak wydawało się, że uda się dowieźć remis. Niestety, w doliczonym czasie gry po obronionym przez Vallesa strzale Joao Felixa Sinkgraven faulował próbującego dobijać Gündogana, a Niemiec pewnie wykorzystał rzut karny. Szkoda, ale obrona w 2. połowie była zbyt głęboka i Las Palmas przeszło do niej zbyt wcześnie, z taką drużyną jak Barcelona to zawsze ogromne ryzyko.

Teraz Las Palmas czeka szczególnie ważny mecz w Copa del Rey, gdyż będą to derby Wysp Kanaryjskich (na wyjeździe z Tenerife), a później ligowa potyczka u siebie z Villarreal.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

UD Las Palmas (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 03 mar 2024, 0:44

Getafe - Las Palmas 3:3 (Mata 11' Greenwood 14' Maksimović 45' - Sandro Ramirez 35' Cardona 50' El Haddadi 57')
Nie spodziewałem się, że tak dobry i emocjonujący mecz zostanie rozegrany akurat na Coliseum, choć Getafe Bordalasa nie gra już tak brzydko jak kiedyś. Rozgrywany w deszczu ze śniegiem początek meczu należał do gospodarzy - już w 3 min. Greenwood grał dwóch rywali w polu karnym i uderzył celnie, Alvaro Valles obronił, a Jaime Mata dobijając z bliska przestrzelił. W 11 min. ratunku już nie było - Mata dostał świetne podanie od Diego Rico, Julian Araujo złamał linię spalonego, a były piłkarz Valladolid efektownym uderzeniem z powietrza pokonał Vallesa. Kilka minut późnej Getafe podwyższyło prowadzenie - Diego Rico tym razem zagrał kapitalne podanie do Greenwooda, a Anglik minął wychodzącego Vallesa i trafił do pustej bramki. Po tym goli impet gospodarzy nieco opadł i obraz meczu zaczął się wyrównywać. Las Palmas częściej było przy piłce, ale przez długi czas brakowało sytuacji bramkowych. W 34 min. okazję miał Sandro Ramirez, niecelnie główkując, ale już chwilę później zdobył on gola kontaktowego kapitalnym rogalem posłanym sprzed pola karnego. Niestety, mimo poprawy gry Las Palmas jeszcze przed przerwą Getafe podwyższyło prowadzenie - Mata zagrał w pole karne, a wybiegający zza pleców obrońców Nemanja Maksimović głową zdobył gola. Po przerwie Las Palmas szybko zdobyło gola kontaktowego - Mika Marmol nadspodziewanie łatwo przedarł się prawą stroną i dograł przed bramkę, a tam Sergi Cardona tylko przystawił nogę. Gospodarze odpowiedzieli dobrą, szybką akcją - Luis Milla wyłożył piłkę Mayoralowi, po strzale wychowanka Realu Valles odbił piłkę przed siebie, ale Mayoral nie zdążył z dobitką. W 57 min. Las Palmas wyrównało - choć wydawało się, że Munir El Haddadi był na spalonym, to napastnik drużyny z Wysp Kanaryjskich zdołał uniknąć ofsajdu i nie zmarnowałsytuacji sam na sam. Obie drużyny grały o pełną pulę i dążyły do rozstrzygnięcia meczu na swoją korzyść, obie miały sytuacje - Sandro Ramirez trafił po rykoszecie w poprzeczkę, zaś w 83 min. po zgraniu głową od Juanmiego Latasy poprzeczkę bramki gości obił Jaime Mata. Ostatecznie po tej emocjonującej i nadspodziewanie dobrej jeśli chodzi o jakość piłkarską wymianie ciosów zespoły podzieliły się punktami.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”