Przesłuchałem tą płytę kilka razy, nie ukrywam, że byłem ciekawy efektu finalnego, ale efektu wow ta płyta we mnie nie wywołała i wracać też mi się do niej za bardzo nie chce. Na koncertach Popiór grać ma 80 minut, czyli coverów należy się raczej spodziewać, ciekawe co z tego będzie.





