Tzn jakieś tam lubię, ale takich rzeczy jak ogórek, pomidor, kalafior.. dużo by wymieniać, nie jem. Co lubię? Rzodkiewkę, paprykę, kukurydzę, groszek, fasolkę, sałatę mogę zjeść. Tu leży duży problem.
Tego jem akurat mało, kabanosów w ogóle, bardziej stawiam na wołowinę, wieprzowinę, kaczkę, kurczaka, indyka, no absolutnie wszystko co się kiedyś ruszało.
Z liczeniem kalorii jakoś myślę to pójdzie, największym problemem będzie dopasowanie diety.


