Liga szkocka i reprezentacja Szkocji (zbiorczy) - Strona 28

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga szkocka (Scottish Premiership)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 17 wrz 2023, 12:34

South Challenge Cup, 2. runda

Edinburgh University - Berwick Rangers 1:4 (Maskrey - Cummings, Graham 2x, Baker)
Rozpocząłem mój kolejny wyjazd do Szkocji meczem Berwick Rangers w 2. rundzie South Challenge Cup, pucharu otwartego dla drużyn z południa Szkocji od piątego poziomu rozgrywek w dół (łącznie w tym roku do gry przystąpiło 136 drużyn). Przeciwnikiem byli studenci z Edynburga, jedna z najsłabszych drużyn Lowland League. Trener Stuart Malcolm zdecydował się na kilka zmian w składzie, na ławce usiadła część kluczowych zawodników - m.in. nasz najlepszy strzelec Liam Buchanan, bramkarz Calum Antell oraz Lewis Barr. Po niezłym początku czarno-zlotych do głosu doszła drużyna z Edynburga, kilka razy groźnie kontratakując. Po mniej więcej godzinie gry studenci objęli prowadzenie - gola zdobył Maskrey, choć z wyraźną pomocą rykoszetu. Chwilę później mogło być 2:0 dla gospodarzy, nasz rezerwowy bramkarz Thomas Kay przeniósł piłkę nad poprzeczką po mocnym strzale z dość ostrego kąta. Gra Berwick po utracie gola początkowo nie napawała optymizmem, ale końcówka 1. połowy była znakomita - The Borderers zdobyli dwa gole w przeciągu minuty. Najpierw Graham Taylor dograł piłkę w pole karne, a Cummings z bliska wyrównał (był to.chyba nasz pierwszy celny strzał w meczu), a chwilę później Cammy Graham wykorzystał sytuację sam na sam. Po przerwie The Borderers dominowali już wyraźnie. Kilka minut po wznowieniu gry piłkarze z Berwick podwyższyli prowadzenie - Jamie Stevenson ruszył odsłonięta prawą flanka i dograł do Grahama, który zdobył swojego drugiego gola w tym meczu. Berwick kontrolowało przebieg wydarzeń na boisku, studenci z Edynburga nie prezentowali się już tak energicznie i walecznie jak w 1. połowie. Na boisko wszedł nasz najlepszy strzelec Liam Buchanan i byli bliski wypracowania gola - dograł z prawej flanki w pole karne, ale tam strzał jednego z naszych piłkarzy został zablokowany. W końcówce wynik na 4:1 ustalił Lewis Baker - po rzucie rożnym pierwszy strzał został zatrzymany tuż przed linią, ale Baker skutecznie dobił głową.

Mimo słabszej 1. połowy i posadzeniu na ławce kilku kluczowych graczy, pewnie awansowaliśmy do 3. rundy South Challenge Cup. Choć nie są to priorytetowe rozgrywki, awans cieszy mnie, bo w ubiegłym sezonie odpadliśmy ze wszystkich pucharów już w pierwszych meczach. W najbliższą sobotę gramy w 1. rundzie Pucharu Szkocji - przeciwnikiem w wyjazdowym meczu na dalekiej północy (gdzie się wybieram) będzie Brora Rangers, jedna z czołowych drużyn Highland League.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga szkocka (Scottish Premiership)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 01 paź 2023, 8:54

Puchar Szkocji, 1. runda

Brora Rangers - Berwick Rangers 5:1 (A. MacRae 21' 41' 66' J. MacRae 38' Ewan 58' - Ferguson 29')
Wróciłem ze Szkocji, drugim z meczów, które obejrzałem było starcie w 1. rundzie Pucharu Szkocji. Berwick Rangers wylosowali dość nieszczęśliwie, bo wyjazd na daleką północ do jednej z najsilniejszych drużyn Highland League, która kilka razy otarła się o awans do League 2. Niestety, The Borderers rywalowi temu nie sprostali. Pierwsze 20 minut było w miarę wyrównane, z lekkim wskazaniem na Brorę, ale bez czystych sytuacji bramkowych. Niestety, w 21 min. po akcji lewą stroną i dograniu w pole karne Andy MacRae z bliska pokonał naszego bramkarza Caluma Antella. Na wyrównanie nie trzeba było długo czekać - Jamie Stevenson dośrodkował z prawego skrzydła, a po złym wyjściu z bramki golkipera Brory do pustej bramki trafił David Ferguson. Niestety, szanse Berwick na awans zostały zaprzepaszczone fatalną postawą obrony. W 21 min. Jordan MacRae podwyższył wynik, a w 38 min. po prostej stracie czarno-złotych na własnej połowie (nasz najlepszy strzelec Liam Buchanan chciał odegrać piłkę piętą do kolegi, wyłożył ją rywalowi) Andy MacRae uderzeniem sprzed linii pola karnego trafił do siatki przy prawym słupku. Po przerwie gra Berwick w ofensywie wyglądała nieco lepiej, seryjnie wykonywaliśmy stałe fragmenty gry pod bramką rywala, ale fatalna postawa obrony trwała. W 58 min. Max Ewan wykończył kolejną kontrę gości uderzeniem przy dalszym słupku, zaś na 5:1 wynik ustalił wybrany zawodnikiem meczu Andy MacRae - po rzucie rożnym dla Berwick poszła kolejna szybka kontra, po pierwszym strzale piłka odbiła się od słupka, ale wróciła w nasze pole karne i po następnej serii błędów w obronie napastnik Brory pokonał Caluma Antella. W końcówce Berwick miało kilka okazji do zmniejszenia rozmiarów porażki, ale dobrze spisywał się bramkarz Brory Joe Malin.

Wczoraj The Wee Gers zagrali mecz ligowy w Lowland League, remisując na wyjeździe z beniaminkiem Linlithgow Rose 1:1. Szkoda straconych punktów, bo w 86 min. Lewis Barr dał nam prowadzenie, a wyrównanie padło w doliczonym czasie gry. Znacznie gorszą wiadomością jest jednak odejście naszego najlepszego strzelca Liama Buchanana (sprzedaż spowodowana prawdopodobnie kiepską kondycją finansową klubu) - na razie idzie na wypożyczenie do Bonnyrigg Rose, w styczniu dojdzie do transferu definitywnego.

Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 12828
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 3478

Liga szkocka (Scottish Premiership)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » 13 lis 2023, 2:01

Grali ze sobą dwaj uczestnicy fazy grupowej pucharów a tu taki wynik. Trochę szok, nawet jeżeli to liga szkocka, bo jedni i drudzy radzą sobie w Europie równie dobrze (Celtic w LM 1 punkt i ostatnie miejsce, Aberdeen w LK 2 oczka i straciło już nawet szanse na awans).


Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga szkocka (Scottish Premiership)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 13 lis 2023, 23:55

Livingston - Rangers 0:2 (Dessers 26' Tavernier 75'-karny)
Pewne zwycięstwo grających już pod wodzą belgijskiego menedżera Philippe'a Clementa piłkarzy z Glasgow. Jak można się było spodziewać, od początku meczu z czerwoną latarnią ligi dominowali The Gers, zamykając gospodarzy na ich połowie. W 12 min. Dessers przechwycił piłkę na połowie rywala i popędził w kierunku bramki, jednak jego strzał obronił Shamal George. Dwie minuty później po wrzutce z rzutu wolnego i zgraniu głową Baloguna z bliska do siatki trafił Connor Goldson, jednak okazało się, że absorbujący uwagę bramkarza Dessers był na spalonym, w związku z czym arbiter nie uznał gola. W 19 min. Rangers wyprowadzili świetną kontrę, którą zakończył niecelnym strzałem McCausland. Kilka minut później wicemistrzowie Szkocji wywalczyli rzut karny - Shamal George niepotrzebnie zahaczył ręką McCauslanda (piłka wyszłaby chyba poza boisko), jednak Tavernier po krótki rozbiegu uderzył z wapna obok słupka. The Gers w końcu objęli prowadzenie w 26 min. - Lawrence zagrał znakomite długie podanie do Dessersa, który uderzeniem po rykoszecie od Seana Kelly'ego zdobył gola. Jeszcze przed przerwą The Gers trafili po raz kolejny, ale bramka McCauslanda nie została uznana ze względu na wcześniejszy faul. Po przerwie Livingston zaczęło grać nieco aktywniej w ofensywie, wreszcie angażując w ataki większą liczbę graczy. Nie trwało to jednak długo, a Rangers kontrolowali przebieg meczu. Na 2:0 podwyższył Tavernier, który nie pomylił się już po raz drugi z rzutu karnego. Wynik mógł być jeszcze wyższy, w doliczonym czasie Danilo zdołał obrócić się z piłką w polu karnym i celnie uderzyć, ale zasłonięty Shamal George zdążył z interwencją.

Jak napisał @matt_, Celtic rozbił Aberdeen 6:0, utrzymując tym samym ośmiopunktową przewagę (choć Rangers mają jeden mecz rozegrany mniej). Niemniej Philippe Clement świetnie zaczyna swoją pracę na Ibrox, dotychczas zdobył w lidze komplet punktów - kto wie, może zdoła jeszcze przeprowadzić skuteczny pościg.


Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga szkocka (Scottish Premiership)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 07 gru 2023, 22:20

Heart of Midlothian - Rangers 0:1 (Sima 34')
Na trudnym terenie jakim jest w tym sezonie Tynecastle The Gers mieli w środku tygodnia ciężką przeprawę, ale wygrali i przerwali passę czterech ligowych zwycięstw Hearts. Spotkanie było dość wyrównane, a obaj bramkarze mieli sporo okazji do wykazania się. Początkowo w grze obu drużyn sporo było niedokładności, ale w końcu pojawiły się sytuacje bramkowe. W 25 min. znakomitą zmarnowali gospodarze - po wycofaniu piłki przez Atkinsona strzał Shanklanda instynktownie obronił Butland, a dobitkę Cochrane'a na praktycznie pustą bramkę zablokował Balogun. W 34 min. The Gers objęli prowadzenie - Tavernier zagrał świetne podanie do Abdallaha Simy, a Senegalczyk uderzeniem po ziemi pokonał wychodzącego z bramki Clark'a. W doliczonym czasie gry szkocki bramkarz, który na dobre wygryzł z bramki Hearts Craiga Gordona, uratował swoją drużynę - po zgraniu głową Baloguna z kilku metrów uderzał wciąż mało skuteczny w tym sezonie Danilo, Clark zdołał obronić noga. Po przerwie Rangers mieli kilka okazji do zdobycia drugiego gola i zamknięcia meczu, ale nie wykorzystali żadnej z nich, a piłkarze z Edynburga coraz częściej zagrażali bramce Butlanda - w 70 min. po podaniu z lewego skrzydła niepilnowany w polu karnym Kostarykanin Kenneth Vargas uderzył potężnie, ale zbyt blisko środka bramki, w efekcie bramkarz The Gers zdołał odbić piłkę. Ostatecznie gospodarze wyrównać nie zdołali.

Po tej wygranej Rangers nadal mają osiem punktów straty do Celticu, który pokonał Hibernian 4:1 (dwa razy trafił Koreańczyk Oh, który coraz lepiej czuje się na Celtic Park), piłkarze z Ibrox mają jednak jeden mecz rozegrany mniej.


Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga szkocka (Scottish Premiership)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 11 gru 2023, 22:37

Kilmarnock - Celtic 2:1 (Phillips 75'-sam., Kennedy 87' - O'Riley 33')
Wczoraj na Rugby Park doszło do sensacji - Kilmarnock po świetnej grze w 2. połowie pokonał Celtic, który poniósł tym samym pierwszą ligową porażkę w tym sezonie. Podopieczni Dereka McInnesa pokonali już w tym sezonie Rangers, a z Celtami wygrali także w Pucharze Ligi - były menedżer Aberdeen wykonuje tam świetną robotę. 1. połowa rozpoczęła się od przygniatającej przewagi The Bhoys, gol dla których wisiał w powietrzu. W 9 min. bliski zdobycia gola był O'Riley, którego uderzenie zdołał obronić William Dennis, a w 12 min. po zgraniu piłki głową główkował Koreańczyk Oh, jednak zbyt lekko by zdobyć gola. Po kilkunastu minutach Kilmarnock zdołał nieco uspokoić grę, ale nadal nie istniał w ofensywie - dopiero w 31 min. po idealnym dośrodkowaniu w pole karne Kennedy'ego Daniel Armstrong trafił w słupek. W 33 min. Celtic objął prowadzenie - strzał McGregora sprzed pola karnego obronił Dennis, ale do odbitej przez niego piłki dopadł O'Riley i trafił pod poprzeczkę. Po przerwie obraz gry zmienił się diametralnie - McInnes nastawił swoją drużynę ofensywnie, a Celtic nie mógł się odnaleźć przy agresywnie i wysoko atakującym rywalu. W 75 min. po dograniu z prawej flanki w pole karne Nathaniel Phillips ubiegł dwóch czających się na piłkę zawodników Kilmarnock, ale interweniował tak niefortunnie, że posłał piłkę do własnej bramki. W 88 min. padł kolejny gol - Daniel Armstrong zagraniem w tempo wypuścił w bój Matthew Kennedy'ego, który nie zmarnował sytuacji sam na sam z Hart'em. W ośmiu doliczonych minutach piłkarze gospodarzy umiejętnie wybijali Celtic z rytmu i oddalali grę od własnej bramki, dzięki czemu mogli cieszyć się z triumfu.

Rangers wykorzystali potknięcie Celtów, pokonując 3:1 Dundee. Celtic ma obecnie pięć punktów przewagi nad The Gers, ale jeden mecz rozegrany więcej - walka o tytuł znowu jest otwarta.


Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga szkocka (Scottish Premiership)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 26 gru 2023, 18:00

Motherwell - Rangers 0:2 (Dowell 4' Cantwell 16')
W wigilijne popołudnie The Gers pewne pokonał Motherwell, które po dobrym początku sezonu zanotowało piętnasty(!) mecz z rzędu bez zwycięstwa. Po nieco ponad kwadransie wszystko było już jasne - w 4 min. podopieczni Philippe'a Clementa przechwycili piłkę przed polem karnym Motherwell, Kieran Dowell świetnie rozegrał ją z Dessersem i pewnie wykończył akcję uderzeniem pod poprzeczkę. The Gers mieli wyraźną przewagę i kontynuowali ataki - w 12 min. z kilku metrów główkował Goldson, ale piłka opadała i trudno ją było uderzyć dostatecznie mocno, dzięki czemu Liam Kelly zdołał obronić. W 16 min. było już 0:2 - Senegalczyk Sima przyjął piłkę na klatkę piersiową, nieco mu ona odskoczyła, ale trafiła pod nogi Cantwella, który uderzył precyzyjnie przy słupku (było to dla niego pierwsze ligowe trafienie w tym sezonie). Nieliczne próby ataków Motherwell polegały głównie na długich piłkach, rzadziej na próbach budowaniu ataków pozycyjnych, ale niebezpieczeństwa pod bramką Butlanda to nie stwarzało. Po przerwie zespół Motherwell zagrał nieco ofensywniej, ale nadal niewiele z tego wynikało, a Rangers mając komfortowe prowadzenie nie forsowali tempa i kontrolowali przebieg spotkania. Bodaj najlepszą sytuację dla gospodarzy miał Brodie Spencer, który po dobrym dośrodkowaniu z lewej flanki główkował obok bramki. W końcówce dwukrotnie do siatki trafił Dessers, ale za każdym razem był na spalonym.

Podopieczni Philippe'a Clementa są tuż za plecami Celticu - na dzień dzisiejszy pięć punktów straty, ale mają rozegrane dwa mecze mniej (Celtic w zakończonym właśnie meczu pokonał Dundee FC 3:0, Rangers grają jutro u siebie z Ross County). Widać, że belgijski menedżer dobrze poukładał zespół i udaje mi się zrealizować potencjał sprowadzonych w lecie graczy, którzy niezbyt dobrze zaczęli sezon. Zaplanowane na najbliższą sobotę Old Firmy Derby zapowiadają się pasjonująco.


Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga szkocka (Scottish Premiership)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 01 sty 2024, 16:49

Celtic - Rangers 2:1 (Bernardo 26' Furuhashi 47' - Tavernier 88')
Przed Old Firm Derby na fali byli The Gers, podczas gdy Celtic miał za sobą kilka wpadek i ów stan rzeczy w tych pierwszych pozwalał upatrywać lekkiego faworyta. Boisko brutalnie zweryfikowało te kalkulacje - Philippe Clement poniósł swoją pierwszą porażkę jako menedżer Rangers. W dość wyrównanej 1. połowie nieco lepszy był Celtic - już w min. lewą flanką przedarł się Furuhashi, jego strzał z dość ostrego kąta obronił Butland. W 23 min. wydawało się, że piłka wyląduje w siatce The Gers, ale po uderzeniu Paulo Bernardo tylko otarła się o boczną siatkę. Portugalczyk otworzył wynik kilka minut później - po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Sima zbyt krótki wybijał piłkę głową, spadła ona pod nogi Bernardo który mocnym strzałem pokonał Butlanda. Dotychczas pisałem o sytuacjach Celticu, ale i Rangers mieli swoje momenty lepszej gry, brakowało im jednak precyzji w polu karnym gospodarzy, a przede wszystkim celnych uderzeń. Najlepszą sytuację dla podopiecznych Philippe'a Clementa zmarnował Dessers, który wychodził na czystą pozycję i był sam na sam z Hart'em, ale zbyt długo składał się do uderzenia, w efekcie interwencja jednego z obrońców zażegnała niebezpieczeństwo. Po przerwie wynik podwyższył Furuhashi kapitalnym uderzeniem sprzed pola karnego prawie w okienko - Japończyk jest ostatnio katem Rangers, trafia w kolejnym z rzędu meczu przeciwko drużynie z Ibrox. Utrata gola wyraźnie podcięła skrzydła The Gers i przez większość 2. połowy gra toczyła się bez większych emocji - Celtic z komfortowym prowadzeniem kontrolował przebieg wydarzeń na boisku. Obraz gry zmienił dopiero kontaktowy gol Taverniera w 88 min. - kapitan Rangers trafił bezpośrednio z rzutu wolnego. Arbiter doliczył aż 8 minut, a w sumie doliczony czas trwał ich prawie 11. Goście mieli wówczas jedną sytuację zakończoną niecelnym uderzeniem, ale ich ataki były zbyt chaotyczne (dużo gry długą piłką) i nic nie wskórali.

W innych meczach piłkarze Motherwell wreszcie przełamali passę 15 meczów z rzędu bez zwycięstwa, pokonując u siebie 3:1 czerwoną latarnię z Livingston. Bohaterem meczu był sprowadzony w lecie Kanadyjczyk Theo Bair, który zdobył dwa gole i zaliczył asystę. Ross County niespodziewanie wywiozło punkt z Tynecastle, a mogli nawet wygrać (prowadzili 2:0, ostatecznie padł remis 2:2).


Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga szkocka (Scottish Premiership)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 05 sty 2024, 0:01

St. Mirren - Celtic 0:3 (Maeda 1' O'Riley 6' Taylor 60')
Drużyna z Paisley bywa u siebie trudnym rywalem dla potęg szkockiego futbolu (w poprzednim sezonie na własnym terenie pokonali 2:0 Celtic i zremisowali z Rangers), ale we wtorkowym meczu po sześciu minutach było już pozamiatane. Po kilkudziesięciu sekundach Maeda ograł w polu karnym obrońcę i wykorzystał sytuację sam na sam, a pięć minut później The Bhoys swobodnie rozegrali piłkę w polu karnym rywala - Paulo Bernardo wyłożył ją O'Rileyowi, który z bliska zdobył gola. Później dość długo działo się niewiele - Celtic nie forsował tempa, a gospodarze nie byli w stanie zagrozić bramce Hart'a. Jeśli można było kogoś wyróżnić po stronie St. Mirren, próbującego pokazywać się do gry w ofensywie Olusanyę, ale to właśnie angielski napastnik musiał pod koniec 1. połowy opuścić boisko w konsekwencji groźnego ataku wyprostowaną nogą na bramkarza mistrzów Szkocji. Po przerwie grający w przewadze Celtic nie miał litości dla rywala i dążył do zdobycia kolejnych goli - w 60 min. po świetnym podaniu Paulo Bernardo za plecy obrońców gola zdobył Greg Taylor. Sytuacje dla The Bhoys mnożyły się i wynik mógł być o wiele wyższy. W 69 min. Furuhashi nie trafił z bliska uderzając głową, a później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Liam Scales główkował w słupek. Maik Nawrocki, który wrócił do wyjściowego składu w miejsce kontuzjowanego w Old Firm Derby Welsha (Polak już w meczu z Rangers zaliczył niezły występ), nie miał w tym meczu zbyt wiele pracy.

Rangers dotrzymują kroku Celtom, pokonali u siebie 3:1 rewelacyjne w tym sezonie Kilmarnock. Na dnie tabeli coraz gorzej wygląda sytuacja Livingston, które tym razem przegrało 1:2 z Hearts, mają sześć punktów straty do przedostatniego Ross County. Liga szkocka będzie teraz miała kilkutygodniową przerwę.


Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga szkocka (Scottish Premiership)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 04 lut 2024, 0:24

Aberdeen - Celtic 1:1 (Miovski 50' - Kühn 63')
Spora niespodzianka na Pittodrie, przeżywające kryzys i grające pod wodzą tymczasowego menedżera Aberdeen urwało punkty Celticowi, komplikując mistrzom Szkocji sytuację w tabeli. W 1. połowie The Bhoys bezdyskusyjnie dominowali, na bramkę gospodarzy sunął atak za atakiem. Już w 7 min. w sytuacji sam na sam strzał Abady obronił Kelle Roos, a dobijający do pustej bramki Luis Palma był na spalonym. Gol dla Celticu wisiał w powietrzu, a skupione na obronie Aberdeen bardzo rzadko próbowało nieporadnych wypadów ofensywnych, których nie kończyli zresztą strzałami. W 29 min. po dośrodkowaniu Johnstona piłkę dostał w polu karnym Palma, z dość ostrego kąta trafiając w poprzeczkę. W ostatniej minucie podstawowego czasu gry po wyjściu z bramki i niezbyt dobrej interwencji Roosa piłkę dostał w prezencie Paulo Bernardo, który też trafił w poprzeczkę. Po przerwie nieistniejące do tego momenty w ofensywie Aberdeen niespodziewanie objęło prowadzenie - Owce wyprowadziły kontrę, a bramkostrzelny Macedończyk Bojan Miovski dość łatwo zwiódł balansem ciała Nawrockiego i skutecznie uderzył, zdobywając swojego dwunastego ligowego gola w sezonie. Co istotne, w pierwszych minutach po zdobyciu gola Aberdeen nie cofnęło się do obrony, lecz starało się pójść za ciosem. Mimo to w 63 min. Celtic wyrównał - sprowadzony parę tygodni temu z Rapidu Wiedeń Niemiec Nicolas Kühn zdobył swojego pierwszego gola w lidze szkockiej, w czym pomógł mu rykoszet. Remis oczywiście nie urządzał gości, którzy kontynuowali ataki, ale Aberdeen bardzo groźnie kontrowało - w 67 min. po jednym z kontrataków Connor Barron przegrał pojedynek z wychodzącym z bramki Hart'em, a dobitka poszybowała nad poprzeczką. W 71 min. jeszcze lepszą okazję miał Shinnie, który przegrał pojedynek sam na sam z angielskim bramkarzem Celticu. Mimo wysiłków piłkarzy Brendana Rodgersa Owce dowiozły remis do końcowego gwizdka. Był to niestety dość słaby mecz Maika Nawrockiego - reprezentant Polski zawinił przy golu i obejrzał żółtą kartkę.

Rangers wykorzystali potknięcie mistrzów Szkocji, pewnie pokonując u siebie 3:0 czerwoną latarnię ligi, czyli Livingston. Dzięki temu The Gers są już tylko 3 punkty za zespołem Rodgersa, a mają jeden mecz rozegrany mniej. Dalsza walka o tytuł zapowiada się bardzo ciekawie.


Awatar użytkownika
Milena
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 162
Rejestracja: 04 lut 2024, 23:57
Reputacja: 36
Kibicuję: Celta Vigo Wisła Płock

Liga szkocka (Scottish Premiership)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Milena » 14 lut 2024, 3:10

Liczę w tym sezonie na mistrzostwo Glasgow Rangers!

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga szkocka (Scottish Premiership)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 27 lut 2024, 0:08

Motherwell - Celtic 1:3 (Spittal 43' - Idah 51' 90+4' Palma 90+6')
Po dramatycznym meczu Celtic zdołał uniknąć kolejnej straty punktów i pokonał Motherwell. Gospodarze zagrali bardzo dobrą pierwszą połowę, agresywnie broniąc i nękając Celtic groźnymi kontrami. Już w 3 min. gospodarze trafili do siatki - Theo Bair efektownie ograł Scales'a w polu karnym, ale wcześniej był spalony. W 12 min. piłkarze Motherwell znów wyprowadzili groźny atak, tym razem uderzenie Jacka Vale'a wybronił Hart. Celtic był częściej przy piłce i atakował, ale gospodarze zostawiali mistrzom Szkocji bardzo mało miejsca i nie dopuszczali do sytuacji bramkowych. W 43 min. padł gol dla Motherwell - Lennon Miller dobrze zabrał się z piłką i wyłożył ją przed pole karne, a Blair Spittal precyzyjnym uderzeniem z odchodzącą rotacją pokonał Hart'a. W 2. połowie Celtic dość szybko wyrównał - świetną decyzją Rodgersa okazało się wprowadzenie do gry reprezentanta Irlandii Północnej Adma Idaha, który po wrzutce Grega Taylora uderzeniem głową wyrównał. Po utracie tego gola gospodarze mieli jeszcze krótki okres lepszej gry, wtedy też groźną główkę Lennona Millera świetnie wybronił Hart. Z czasem jednak piłkarze Motherwell wyraźnie opadli z sił i bronili się coraz głębiej, próbując dowieźć remis do końcowego gwizdka. Brakowało im już agresji z 1. połowy, w obronie robiły się coraz większe dziury. Gol dla Celticu wisiał w powietrzu i padł on w doliczonym czasie gry - po dograniu Alistaira Johnstona Adam Idah uprzedził obrońcę i nie dał szans Kelly'emu. Zrezygnowani gospodarze stracili jeszcze jedną bramkę, z bliska do siatki traił Luis Palma.

Rangers pokazali siłę, gromiąc 5:0 Hearts, a więc trzecią drużynę tabeli. Obecnie The Gers mają dwa punkty przewagi nad Celtami - kolejne Old Firm Derby zapowiadają się pasjonująco, zostaną rozegrane na Ibrox.


Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga szkocka (Scottish Premiership)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 09 kwie 2024, 0:03

Rangers - Celtic 3:3 (Tavernier 55'-karny, Sima 86' Matondo 90+3' - Maeda 1' O'Riley 34'-karny, Idah 87')
Cóż to były za Old Firm Derby, najlepsze od dość długiego czasu :). Z uwagi na sytuację w tabeli mecz ten mógł w dużym stopniu wpłynąć na losy tytułu, toteż nie dziwiło, że od pierwszych minut intensywność była ogromna, a tempo znakomite. 1. połowa zdecydowanie na korzyść The Bhoys - choć posiadanie piłki i liczba ataków rozkładały się mniej więcej po równo, to jednak ataki Celticu były zdecydowanie groźniejsze, zaś The Gers brakowało konkretów. Wynik został otwarty już w 23 sekundzie(!) - Maeda wykorzystał fatalne zagapienie się Taverniera. Obrona Rangers często gubiła się, gospodarze często tracili piłkę na własnej połowie. Dopiero w 24 min. stworzyli zagrożenie pod bramką Harta - Goldson wygrał pojedynek główkowy, ale nie trafił. Celtic nadal był jednak groźniejszy - w 26 min. Maeda znów ograł bardzo słabo grającego w 1. połowie Taverniera, jego strzał obronił jednak Butland, a kilka minut później angielski bramkarz Rangers kapitalnie wybronił główkę Kühna. Chwilę później arbiter podyktował jedenastkę - Goldson odbił piłkę łokciem, ręka ewidentnie powiększała obrys ciała. Jedenastkę pewnie wykorzystał O'Riley lekką podcinką w środek bramki. W doliczonym czasie gry sytuacji dla Rangers nie wykorzystał Fabio Silva, którego strzał i dobitkę obronił Hart. Po przerwie obraz gry uległ zmianie - The Gers przycisnęli i dość szybko zdobyli gola kontaktowego. Arbiter początkowo pokazał żółtą kartkę Fabio Silvie za rzekome symulowanie faulu, ale po obejrzeniu powtórek podyktował jedenastkę, którą wykorzystał uderzeniem pod poprzeczkę Tavernier. Minutę później do siatki Celticu trafił Dessers, ale okazało się, że przy przejęciu piłki przez gospodarzy był faul, w efekcie gol nie został uznany. Wysiłki zespołu z Ibrox, w którym dobrą zmianę dał Abdallah Sima, przyniosły efekt dopiero w 86 min. - Senegalczyk po lekkim rykoszecie trafił prawie w okienko bramki Hart'a. The Gers chyba zbyty rozluźnili się po wyrównującym golu, bo już minutę później stracili bramkę - Adam Idah poradził sobie w polu karnym z dwoma obrońcami i uderzeniem po ziemi zdobył trzeciego gola dla Celticu. Nie był to jednak koniec strzelania w tym szalonym meczu, bo w doliczonym czasie gry kapitalnym uderzeniem wyrównał Matondo. Rangers mieli piłkę meczową, jednak pod koniec doliczonego czasu gry Dessers uderzył obok prawego słupka.

Remis jest lepszym wynikiem dla Rangers - mająco prawda punkt mniej od Celticu, ale w zanadrzu zaległy mecz z Dundee, który zostanie rozegrany jutro. Jeśli podopieczni Philippe'a Clementa wygrają na Dens Park, obejmą prowadzenie w tabeli.


Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga szkocka (Scottish Premiership)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 14 kwie 2024, 23:11

Ross County - Rangers 3:2 (Murray 47' Harmon 50' Sims 69' - Baldwin 15'-sam., Tavernier 89'-karny)
Ogromna sensacja na Victoria Park w Dingwall, przedostatnia w tabeli drużyna z Highlands zagrała dziś świetny mecz i pokonała walczących o tytuł Rangers. Gospodarze od początku grali agresywnie i starali się zostawiać jak najmniej miejsca w środku pola. W 1. połowie widowisko było świetne - dobre tempo i, pomimo przewagi Rangers, sytuacje bramkowe z obu stron. W 10 min. piłkarze Ross County wyprowadzili groźną kontrę - Yan Dhanda wyprowadził piłkę i dostarczył ją w pole karne do Simona Murray’a, który uderzył z rotacją, ale nad bramką. W 15 min. po rzucie rożnym padł gol. Stoper Jack Baldwin chciał ubiec czającego się za jego plecami Suttara, ale interweniował tak nieszczęśliwie, że trafił do własnej bramki. W 21 min. mogło być 0:2, Dessers wypracował w polu karnym sytuację dla Cantwella, którego uderzenie obronił nogą bardzo dobrze spisujący się dziś w bramce Ross County Ross Laidlow. W 23 min. gospodarze odpowiedzieli atakiem, w którym Josh Sims akcję złamał do środka i nieźle uderzył przy słupku, ale Butland wyciągnął się i zdołał obronić. Mimo wysiłków zespołu z Dingwall pod ich bramką robiło się coraz groźniej - w 28 min. po strzale Cantwella i rykoszecie piłka trafiła do Dessersa, który w sytuacji sam na sam uderzył z linii piątego metra, ale wychodzący z bramki Laidlaw zdołał skrócić kąt i obronić. W ostatnim kwadransie gospodarze zagrali aktywniej w ofensywie, atakując większą liczbą graczy. Znakomitej okazji nie wykorzystał w 37 min. George Harmon, wyprostowany uderzył piłkę z 7-8 metrów wysoko nad bramką. Przed przerwą prowadzenie The Gers mógł powiększyć Dessers, ale po jego uderzeniu piłka przeleciała ponad trybuną poza stadion w Dingwall. 2. połowa rozpoczęła katastrofalnie dla wicemistrzów Szkocji. W 47 min. Josh Sims dograł w pole karne do Murray’a, jego pierwszy strzał obronił jeszcze Butland, ale dobitka była skuteczna. Chwilę później Murray ponownie uderzał, Butland odbił piłkę do boku, ale George Harmon zdążył ze skuteczną dobitką z najbliższej odległości. Przegrywając, Rangers rzucili się do ataków. W 58 min. bliski wyrównania był Abdallah Sima - zakończył swój rajd uderzeniem obronionym przez Laidlawa, a dobitka Senegalczyka minęła prawy słupek. Niespodziewanie Ross County podwyższyło prowadzenie - Walijczyk Eli King zachował zimną krew, rozejrzał się w polu karnym i wyłożył piłkę Joshowi Simsowi, który trafił w bliska. Przez resztę meczu Rangers atakowali - w 75 min. Cantwell trafił w poprzeczkę, a w końcówce po zagraniu ręką w polu karnym jedenastkę wykorzystał Tavernier. W doliczonym czasie gry kilka razy zakotłowało się w szesnastce Ross County, ale waleczny zespół z Dingwall obronił się i odniósł cenne zwycięstwo w walce o utrzymanie.

We środę Rangers zagrają zaległy mecz z Dundee FC (w ubiegłym tygodniu został on po raz drugi przełożony z powodu zalanej murawy) - nawet jeśli wygrają, będą w tabeli punkt za Celtami. Od następnej kolejki mamy już podział na grupę mistrzowską i spadkową. Ross County zajmuje obecnie miejsce barażowe, do będącego na bezpiecznej 10. pozycji St. Johnstone po dzisiejszej wygranej tracą już tylko punkt.


Awatar użytkownika
Tennessee
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2019
Rejestracja: 18 kwie 2012, 23:30
Reputacja: 418

Liga szkocka (Scottish Premiership)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tennessee » 14 kwie 2024, 23:24

Ależ dali dupy z tą porażką :suicide:

Te punkty mogą być kluczowe w walce o tytuł.
Warto dodać, że przed grupą mistrzowską będzie jeszcze starcie w półfinale pucharu z Hearts.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Piłka nożna na świecie”