Motherwell - Celtic 1:3 (Spittal 43' - Idah 51' 90+4' Palma 90+6')
Po dramatycznym meczu Celtic zdołał uniknąć kolejnej straty punktów i pokonał Motherwell. Gospodarze zagrali bardzo dobrą pierwszą połowę, agresywnie broniąc i nękając Celtic groźnymi kontrami. Już w 3 min. gospodarze trafili do siatki - Theo Bair efektownie ograł Scales'a w polu karnym, ale wcześniej był spalony. W 12 min. piłkarze Motherwell znów wyprowadzili groźny atak, tym razem uderzenie Jacka Vale'a wybronił Hart. Celtic był częściej przy piłce i atakował, ale gospodarze zostawiali mistrzom Szkocji bardzo mało miejsca i nie dopuszczali do sytuacji bramkowych. W 43 min. padł gol dla Motherwell - Lennon Miller dobrze zabrał się z piłką i wyłożył ją przed pole karne, a Blair Spittal precyzyjnym uderzeniem z odchodzącą rotacją pokonał Hart'a. W 2. połowie Celtic dość szybko wyrównał - świetną decyzją Rodgersa okazało się wprowadzenie do gry reprezentanta Irlandii Północnej Adma Idaha, który po wrzutce Grega Taylora uderzeniem głową wyrównał. Po utracie tego gola gospodarze mieli jeszcze krótki okres lepszej gry, wtedy też groźną główkę Lennona Millera świetnie wybronił Hart. Z czasem jednak piłkarze Motherwell wyraźnie opadli z sił i bronili się coraz głębiej, próbując dowieźć remis do końcowego gwizdka. Brakowało im już agresji z 1. połowy, w obronie robiły się coraz większe dziury. Gol dla Celticu wisiał w powietrzu i padł on w doliczonym czasie gry - po dograniu Alistaira Johnstona Adam Idah uprzedził obrońcę i nie dał szans Kelly'emu. Zrezygnowani gospodarze stracili jeszcze jedną bramkę, z bliska do siatki traił Luis Palma.
Rangers pokazali siłę, gromiąc 5:0 Hearts, a więc trzecią drużynę tabeli. Obecnie The Gers mają dwa punkty przewagi nad Celtami - kolejne Old Firm Derby zapowiadają się pasjonująco, zostaną rozegrane na Ibrox.



