Benfica Lizbona - FC Barcelona 28.03.2006 (Champions League)

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
Zablokowany
Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Benfica Lizbona - FC Barcelona 28.03.2006 (Champions League)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 27 mar 2006, 19:51

Trochę późno powstaje ten temat bo dyskusje na temat spotkania toczone są już w innych, ale to nic nie szkodzi. Od tej pory starajcie się pisać tutaj. Wszelkie przedmeczowe (jeszcze trochę czasu jest :P ) i pomeczowe przemyślenia wrzucamy tutaj.

Ja napiszę coś późnym wieczorkiem...

Awatar użytkownika
j1mmy
30+
30+
Posty: 5616
Rejestracja: 29 paź 2005, 16:54
Reputacja: 698

Post Wyświetl pojedynczy post autor: j1mmy » 27 mar 2006, 20:46

Nie ukrywam się z tym ja wierzę w Benficę, może w całym 2 meczu nie dadzą rady ale z Santiago da Luus(Lus?) maja sznse na wywiezienie korzystnego wyniku. Nie jest to może jakas super ofesnywnie nastawiona drużyna, ale grają konsekwentnie. Kupili sobie niezłgo bramkarza i przy dziurawej jak ser szwajcarski obronie dumy kataloni mają sznsę. Piekny stadion piekna oprawa meczowa, wielkie tradycje.

Moze jakos nie będe napinał mocno jak pewien mój znajomy fan interu ale troszkę cierpkich słów sie nalezy , bo jak benfica wygra to ja sie bede w duchu cieszył. Z koeli jak barca wygra to czesć napinaczy na tmy forum bedzie musiała przystopwać ^^ bo chyba mamy (a moze nie) świadomośc że Orły wcale słabe nie są :D

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 27 mar 2006, 20:49

j1mmy pisze:przy dziurawej jak ser szwajcarski obronie dumy kataloni
Taki stereotyp jak wg Jarzyny kupowanie do Realu tylko dla koszulek :wink: Prawda jest taka, ze obrona jest najgorsza formacja w Barcelonie, ale bez przesady

j1mmy pisze:bo jak benfica wygra
To jest mozliwe...ale w dwumeczu zwyciezca moze byc tylko 1
:P

Ja sam dodam, ze jutro cudow sie nie spodziewam i satysfakcjonowalby mnie remisik :P Na Camp Nou Barca rozjezdza wszystkich jak chce wiec ja tu nie widze problemu. Jesli strzelimy brame w Portugalii to awans juz jest nasz 8) :afro:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 27 mar 2006, 20:51

berik pisze:Prawda jest taka, ze obrona jest najgorsza formacja w Barcelonie, ale bez przesady
Nie zapomniałeś o tym, że nie zagrają Puyol, Marquez i Edmilson :roll:

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 27 mar 2006, 20:56

Niggaz pisze:Nie zapomniałeś o tym, że nie zagrają Puyol, Marquez i Edmilson
Sa Rodri, Ula :P , Sylvinho....Motta nawet moze zagrac na srodku. Temat partnera do obrony dla Oleguera byl juz poruszany wiec nie bede tego dluzej nawijac. Wiesz Niggaz prawda jest taka, ze z trojka tych graczy, ktorych wymieniles nie mamy sie kogo bac, ale teraz bedzie gorzej, co nie zmienia faktu, ze obrona Barcy nie ma takich dziur w obronie jak pisali wyzej. Jesli ten caly Rodri jest taki dobry, to wkoncu to musi pokazac. Z innej beczki sadze, ze najwazniejszy w tym spotkaniu bedzie srodek pola. Benfica raczej jest grozna przy stalych fragmentach, a przy kornerach i wolnych broni praktycznie cala druzyna. Dalej sadze, ze Deco w tym spotkaniu przy tylu absencjach bedzie wiecej harowal z tylu niz z przodu.Z przodu jakos tam sobie Henio, Ronni i Sami poradza a Deco raczej sporadycznie z Iniesta lub Bommelem beda pomagac. Jesli Barca zagra dobrze z tylu jako monolit, a nie jednostki to sie nie ma czego bac

Awatar użytkownika
Zico_FCI
Io Sono Interista
Posty: 3820
Rejestracja: 17 lip 2005, 21:51
Reputacja: 46
Lokalizacja: Electric Avenue

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zico_FCI » 27 mar 2006, 21:00

Myślę, że Benficę ma dużą szansę aby wygrać ten mecz. Biorąc po uwagę, że potrafią u siebie przejąć inicjatywę nawet grając z teoretycznie mocniejszym przeciwnikiem, mogą się pokusić o strzelenie jednej lub dwóch bramek. Ale najważniejsze aby bramki nie stracili na własnym boisku bo wtedy będzie im bardzo ciężko w rewanżu. Myślę, że ten mecz będzie dość wyrównany i skłaniam się w stronę bramkowego remisu, który będzie korzystny dla Barcy.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 27 mar 2006, 21:14

Co nie zmienia faktu, że obrona Barcelony w pierwszym meczu z Benficą będzie dziurawa i tyle. Nie ma co tego ukrywać.

--------------------------------------------------------------

Ogólnie spotkanie budzi dużo mniejsz emocje niż pojedynek z Chelsea, ale to zrozumiałe z kilku względów. Raz, że Chelsea to drużyna za którą nie przepadamy i taki pojedynek miał wiele smaczków. Poza tym The Blues byli dużo trudniejszym przeciwnikiem (to się dopiero okaże co prawda, ale tak czysto teoretycznie) od Benfici dlatego też nie ma aż takich emocji. Wiele osób lekceważy podopiecznych Koemana, ale to bez znaczenia. Wierzę, że piłkarze ich nie zlekceważą i to wystarczy. Obrona niestety bardzo, ale to bardzo osłabiona. Spróbujcie sobie (mowa o kibicach innych drużyn) wyobrazić skład ukochanej ekipy bez trzech kluczowych zawodników w defensywie. Fatalna sytuacja, ale trudno się mówi. Ważne, że prawie wszyscy pozostali zawodnicy są do syspozycji. Oczywiście zabraknie Xaviego i niestety również Messiego. Ogólnie więc 5 podstawowych zawodników nie będzie mogło wystąpić. Nawet mimo tych osłabień mamy duże szanse na korzystny rezultat. Potencjał ofensywny (i nie chodzi mi tutaj tylko o sam atak) mamy ogromny a obrona Benfici jakaś szałowa też nie jest. Dlatego można śmiało liczyć, że strzelimy jakieś bramki (wciąż liczę na przynajmniej dwie). To czy Valdes zachowa czyste konto zależy od niego, od obrony i co najważniejsze od pomocy właśnie. Jeżeli opnaujemy (jak zwykle) środek pola i będziemy mieli zdecydowaną kontrolę nad przebiegiem spotkania to Benfica nie będzie mogła pokazać wszystkiego co potrafi. Oni nie grają raczej z kontry. Poadwano różne koncepcje zestawienia linii obrony Barcy, ale ja optowałbym za ustawieniem :arrow: Sylvinho - Rodri - Oleguer - Belletti. Nie wygląda to specjalnie zachwycająco, ale nie ryzykowałbym rzeźnika Motty na środku obrony. Dobrze, że nie zagra Nuno Gomes. Obawiam się bardzo dyspozycji Juliano Hausa, który ostatnio grywał bardzo słabo, ale z Malagą zagrał niby nieźle. Nie mniej jednak jakoś mam obawy co do jego pojedynków z bądź co bądź gwiazdą Benfici - byłym Barcelonismo zresztą - Simao. Z drugiej strony nie wiem czy lepiej, aby na DM-ie zagrał van Bommel czy Motta. Holender mniej fauluje, ale wolałbym uniknąć rzutów wolnych blisko bramki VV. Jest też opcja (całkiem realna zresztą) z Iniestą na DM-ie. Ostatnio właśnie tak grywał i był kluczową postacią drużyny. Radził sobie dobrze. Deco jest w formie tak więc o jego postawę się nie obawiam. Eto'o też ostatnio coraz lepiej (nareszcie). Henka wiadomo, że potrafi dochodzić do sytuacji i jest skutecznych. Właśnie skuteczność może być kluczowa. Z Malagą szwankowała, ale z Getafe już nie tak więc trudno cokolwiek przewidzieć. Oby Dinho nie przeszedł obok meczu, ale odpoczywał z Malagą więc powinien być głodny gry.

Awatar użytkownika
HB
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 200
Rejestracja: 10 gru 2005, 21:33
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HB » 27 mar 2006, 21:20

j1mmy pisze:maja sznse na wywiezienie korzystnego wyniku.
gdzie go maja wywiezc? przeciez graja u siebie. ;]
j1mmy pisze:dziurawej jak ser szwajcarski obronie dumy kataloni
no faktycznie. srednia straconych goli przez barce to cos kolo trzech chyba. dziurawa jak ser szwajcarski. ;] nie jest moze najmocniej zestawione, ale upiekszanie wypowiedzi na sile szukanymi porownaniami, jeszcze do tego takimi nie wiadomo skad, jest zabawne
j1mmy pisze:Z koeli jak barca wygra to czesć napinaczy na tmy forum bedzie musiała przystopwać ^^ bo chyba mamy (a moze nie) świadomośc że Orły wcale słabe nie są :D
napinacze powinni przystopowac juz po meczach z chelsea. chyba wszyscy maja swiadomosc, ze chcelsea jest bardzo mocna. chyba mocniejsza od orlow. takze przejscie benfici w tej kwestii nie powinno nic wielkiego zmienic, jezeli przejscie chelsea nie zmienilo. zreszta, ja wcale nie widze napinaczy, nikt sie nie napina z barcy, bo podstaw ku temu zero. widze osoby, ktore jej dobrze nie zycza, ale nic w tym dziwnego. kazdy ma swoje sympatie i antypatie.

nic dziwnego, ze kibic lyonu chce porazki barcy. na pewno wierzy w swoja druzyne w starciu z milanem, wiec wierzy, ze awansuja do polfinalu. a tam wlasnie bedzie barca, lub benfica. nic dziwnego, ze nie zyczy dobrze barcy. najmocniejszych rywali chce sie uniknac

optymizm mnie nie opuszcza, ale jak tak spojrzec, to w druzynie gra 11, a az 5 podstawowych brakuje. to sporo.

Awatar użytkownika
girlfromipanema
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 349
Rejestracja: 14 mar 2006, 9:47
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: girlfromipanema » 27 mar 2006, 21:43

oglądając mecz z Chelsea, obgryzałam paznokcie i myślałam ''tylko nie przegrana, tylko nie przegrana'', szczególnie po samobóju Motty. no, ale kiedy było 1:1 i Barca ruszyła do ataku ze zdwojoną siłą, pomyślałam sobie, że umrę z niedosytu jeśli ten mecz zakończy się remisem (martwiłam się też, że nie usłyszę komentarzy Jose :P), jeśli żadna z tych akcji nie zostanie wykorzystana... Barca jak strzeli pierwszą bramkę, to już rzadko kiedy nie strzeli kolejnej (drugi mecz z Chelsea mnie coprawda tutaj trochę rozczarował, ale też nie bardzo, bo czym poza podjęciem jego ''gry w szachy'' mogliśmy się obronić przed Mourinho?). nie liczę na remis z Benficą, tylko na wygraną.
jesteśmy lepsi. Benfica zajmuje dopiero 3. miejsce w słabszej lidze portugalskiej. nie pokonała do tej pory takiego zespołu jak Chelsea i nie wierzę, żeby w razie czego potrafiła z nimi wygrać- Liverpool to Liverpool, nie był wg. mnie ostatnimi czasy rewelacją.
i to prawda, że jesteśmy osłabieni. może tej obrony nie można jeszcze porównać do sera szwajcarskiego, ale przyznam, że mając w perspektywie 3 najbliższe mecze- kiedy zobaczyłam kontuzje Marqueza i Edmilsona, a wiedziałam, że Puyol nie będzie mógł grać- trochę się przeraziłam. tutaj może być ciężko. ale damy radę.
w końcu Benfica nie ma Nuno Gomesa, trzeba się skupić na pilnowaniu Simao, którego też się obawiam... to zawsze ułatwienie.

oczywiście dopuszczam taką możliwość, że Barca nie wygra. ciąży na niej dużo większa presja niż na Benfice, która jak na swoje możliwości zaszła już b. daleko, która nie ma tak wielkich ambicji jak Blaugrana. podczas gdy Koeman może sobie pozwolić na myślenie ''przejdziemy- super, nie uda się- trudno'', Rijkaard w głębi- mimo mówienia, że skupiają się tylko na najbliższym meczu- ma świadomość, że wszyscy na nich liczą, że wielu jest pewnych kto triumfuje w Paryżu. do tego dochodzi osłabienie drużyny Katalończyków i fakt, że przed meczem z Realem raczej nie będą chcieli wypruć z siebie flaków, a Benfica może. ale z drugiej strony motywacja jest wystarczająca na mecz na najwyższych obrotach. Deco raczej jest pewnie przeciw Benfice niż za, Ronni napewno się stęsknił za grą ;P, rezerwy z obrony dadzą z siebie jak najwięcej, aby się jak najlepiej pokazać i dać zapamiętać.

swoją drogą, do tej pory życzyłam Portugalczykom jak najlepiej. kibicowałam im za świeżość i w ogóle, a teraz proszę, jutro być może będę się na nich wściekać :)

ale coby nie mówić, wierzę, że powiem ''adios, Benfica!'' i na pokonaniu angielskich gigantów się skończy.

Awatar użytkownika
j1mmy
30+
30+
Posty: 5616
Rejestracja: 29 paź 2005, 16:54
Reputacja: 698

Post Wyświetl pojedynczy post autor: j1mmy » 27 mar 2006, 22:22

girlfromipanema pisze:ale coby nie mówić, wierzę, że powiem ''adios, Benfica!'' i na pokonaniu angielskich gigantów się skończy.
A może dopiero się zaczęło
Ciekawa sprawa chyba jedyny post dzisiaj jaki widzałem bez napinki :D
normalnie kwiatek jakiś ^^
girlfromipanema pisze: ma świadomość, że wszyscy na nich liczą, że wielu jest pewnych kto triumfuje w Paryżu
Lyon
girlfromipanema pisze:jesteśmy lepsi. Benfica zajmuje dopiero 3. miejsce w słabszej lidze portugalskiej. nie pokonała do tej pory takiego zespołu jak Chelsea i nie wierzę, żeby w razie czego potrafiła z nimi wygrać- Liverpool to Liverpool, nie był wg. mnie ostatnimi czasy rewelacją.
Hmm jakby nie patrzec w Lm raczej wiedzie się druzynom którym w lidze sie nie wiedzie
i to prawda, że jesteśmy osłabieni. może tej obrony nie można jeszcze porównać do sera szwajcarskiego, ale przyznam, że mając w perspektywie 3 najbliższe mecze- kiedy zobaczyłam kontuzje Marqueza i Edmilsona, a wiedziałam, że Puyol nie będzie mógł grać- trochę się przeraziłam
Nie wiem mi się wydało to całkiem trafne patrzac na formę Valdesa
girlfromipanema pisze: nie pokonała do tej pory takiego zespołu jak Chelsea
Manchester United liverpool i Lille to chyba nie mało...

W 2 meczu Benmfice bedzie naprawde bardzo ciężko ale u siebie maja naprawde duże szanse :P

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 27 mar 2006, 22:24

j1mmy pisze:Nie wiem mi się wydało to całkiem trafne patrzac na formę Valdesa
Czy ja o czymś nie wiem? Czy Valdes jest bez formy? Broni słabo ostatnio?
j1mmy pisze:Ciekawa sprawa chyba jedyny post dzisiaj jaki widzałem bez napinki
Mój poprzedni post w tym temacie też był bez napinki :P

Awatar użytkownika
Martin Pellegrino
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1233
Rejestracja: 09 gru 2005, 20:20
Reputacja: 1
Lokalizacja: Literaki :P

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martin Pellegrino » 27 mar 2006, 22:25

j1mmy pisze:girlfromipanema napisał:
ma świadomość, że wszyscy na nich liczą, że wielu jest pewnych kto triumfuje w Paryżu

Lyon
Inter :p

Barcelona // Niggaz

Awatar użytkownika
HB
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 200
Rejestracja: 10 gru 2005, 21:33
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HB » 27 mar 2006, 22:31

gadanie kogo oni juz nie pokonali i zostawili na polu chyba troche na wyrost. to sa 1/4 finalow, kazdy ma za soba jakies druzyny, ktore odprawil z kwitkiem. ktos mial silniejsze, ktos slabsze. slabych i bardzo slabych nie bylo, bo takie w LM nie graja. benfica mu i liverpool, ok, ale co z tego. nikt nie twierdzi, ze sa przerazliwie slabi. kazdy ich ma za kopciuszka na tym etapie, podobnie jak villareal i wlasnie z tego wzgledu kazdy przytacza kogo oni juz nie pokonali. nie chce umniejszac, ale mu i liverpool w tym sezonie gigantami nazywac tak srednio jakos. dobre druzyny, benfica je pokonala i tyle.
to jest pilka, kazdy ma sznase, mniejsze lub wieksze. benfica tez. nie mozna stwierdzic ze na 100 barca przejdzie, czy ktokolwiek. ale gadanie 'madrosci' typu 'latwo skory nie sprzeda', 'nie stoja na straconej pozycji' czy inne takie niczemu nie sluzy. bramka jest jedna, a pilki sa dwie.

Awatar użytkownika
Gomez
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 825
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Gomez » 27 mar 2006, 22:36

jeden fuks w edycji LM styknie Benfice...moze remis zdolaja osiagnac...ale w ogolnym rozrachunku nie maja szans z Barcelona...Miccoli :roll: grubiutki do tego wielki szczesciaz...Simao jako nieliczny sie nadaje...Lusiao troszke wooden ale w obronie najlepszy...jest jeszcze taki maly rozczochrany na boku obrony...ale jego wystep zapewne obejdzie sie bez wiekszego echa...

Awatar użytkownika
krzychu212
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1036
Rejestracja: 19 lut 2005, 18:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: ze Słupska
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: krzychu212 » 28 mar 2006, 15:25

Co by nie mówić Blaugrana jest zdecydowanym faworytem tego meczu jak i w pewnym stopniu całej LM. Znowu Deco z MvB bądź Iniesta będą budować akcje w środku pola i posiadanie piłki oscylować będzie (tak jak zwykle) w proporcjach 60% do 40%. Licze na dobra grę Ronniego po zasłużonym odpoczynku i dobrą współpracę z powracającym do formy Eto'o i Larssonem (mam nadzieję że Frank nie wystawi Ludo od pierwszej minuty). Fajnie by było jakby sprawa awansu roztrzygnęła się już w pierwszym meczu (oczywiście fajnie jeśli na korzyść Barcy:P), bo w rewanżu powracający Messi mógłby nam pokazać coś kosmicznego, nie czując presji wyniku. Stawiam na 0:3 dla Barcy (bardzo optymistyczna opcja :D) i geniusz Ronaldinho.

Zablokowany

Wróć do „Puchary Europejskie”