Prawda jest taka ze jak R10 ma forma to nie ma obroncy na swiecie ktory by go powstrzymal. We wczorajszym meczu takiego nie bylo bo Dinho poprostu gral jak na swoj poziom totalne dno.Martin Pellegrino pisze:Nie, poprostu jeden z obrońców Benfici (mam problemy z zapamiętywaniem tych nazwiskBienias pisze:Ronaldinho przeszedl dzis obok meczu) przyklieł się do niego i nie dał mu za bardzo pograć. Miał dwa, może trzy ładne zagrania i tyle... jak na tak genialnego zawodnika to za mało
![]()
Zagrala slabiej niz zwykle a wrecz srednio a to ze nie wygrala to tylko wynik braku skutecznosci FCBMartin Pellegrino pisze:Dlaczego odnoszę wrażenie, że wszyscy tutaj (oprócz j1mmy'ego) uważają, że Barca zagrała fantastycznie i tylko jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności nie wygrała tego meczu?
W porownaniu do meczu z Malaga stworzyli ich 2 albo 3 razy wiecej sytuacji strzeleckich. Benfica zwykle ostrzeliwala bramke VV z dystansu a nie tak jak np Eto ktory stojac przed bramkarzem powinien zapytac w ktory rog chcesz gosciuMartin Pellegrino pisze: Owszem zagrali dobrze w środku pola, ale nie stwarzali sobie tylu okazji strzeleckich jak w innych meczach. Mówicie, ile to Barca miała 100% okazji do strzelenia bramki etc, ale zapominacie, że wczoraj grały dwie drużyny.




