VFL Wolfsburg (zbiorczy) - Strona 14

Piłka nożna w Niemczech | Rozgrywki ligowe: Bundesliga i Puchar Niemiec | Kluby: Bayern Monachium, Borussia Dortmund, Bayer Leverkusen | Reprezentacja Niemiec | Transfery oraz inne wydarzenia związane z niemiecką piłką nożną
Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

VFL Wolfsburg (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 09 kwie 2016, 21:11

Wolfsburg - Mainz 1:1

Ciekawy mecz, w którym z lepszej strony zaprezentowali się goście. Gra Wolfsburga w niczym nie przypominała tej przeciwko Realowi Madryt, a Mainz początkowo grało dość ostrożnie, toteż pierwsze 20 minut nie było zbyt ciekawe. Najlepszą okazję dla gospodarzy miał Schuerrle, ale jego strzał wybronił Karius. Na początku 2. połowy reprezentant Niemiec był już bezbłędny - po świetnym podaniu Bruno Henrique był gracz Chelsea podciął piłkę nad wychodzącym z bramki Kariusem. Była to jednak ostatnia dobra sytuacja dla Wolfsburga w tym meczu, od tego momentu inicjatywę przejęli piłkarze Mainz. W 61 min. Malli kapitalnie przyjął piłkę w polu karnym, ale w sytuacji sam na sam uderzył zbyt nonszalancko, dzięki czemu Casteels zdołał obronić. W 65 min. padł już gol - rezerwowy Jairo Sampeiro wygrał pojedynek biegowy z Traeschem i lekkim, technicznym uderzeniem pokonał bramkarza Wilków. Casteels bronił jeszcze kilkukrotnie w trudnych sytuacjach, ale ostatecznie dalsze gole nie padły. W 85 min. decydujący cios mógł zadać Jairo Sampeiro, ale po jego samotnym rajdzie w ostatniej chwili interweniował Naldo. W końcówce boisku musiał opuścić Dante po drugiej żółtej kartce. Niestety, słabo zaprezentował się w ekipie Wolfsburga powracający po kontuzji Bas Dost - snuł się po boisku, miał niewiele kontaktów z piłką i nie mógł znaleźć sobie pozycji (inna sprawa, że nie dostawał podań od słabo grających kolegów z pomocy, a reprezentuje on typ napastnika, który jest raczej łowcą bramek uzależnionym od podań).

Awatar użytkownika
Enjo
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 17988
Rejestracja: 26 lip 2007, 19:03
Reputacja: 2059
Kibicuję: AC Milan

VFL Wolfsburg (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Enjo » 14 gru 2016, 17:39

Bazoer oficjalnie w Wolfsburgu.

Oby sie zjebali z ligi, rak niemieckiej pilki.

Diamen23
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23459
Rejestracja: 25 wrz 2005, 21:09
Reputacja: 4681

VFL Wolfsburg (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Diamen23 » 14 gru 2016, 17:44

Wykopali Klausa Allofsa, więc pewnie nowy dyrektor ich ogarnie.

Awatar użytkownika
Enjo
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 17988
Rejestracja: 26 lip 2007, 19:03
Reputacja: 2059
Kibicuję: AC Milan

VFL Wolfsburg (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Enjo » 27 lut 2017, 14:44

Po zwolnieniu Ismaela, nowym trenerem został niejaki Andries Jonker.Nie znam go i nie wiem skąd się wziął, ale najciekawsza wiadomością jest to, że asystentem będzie Fredrick Ljungberg ;).

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

VFL Wolfsburg (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 03 gru 2017, 20:01

Wolfsburg - Borussia Moenchengladbach 3:0

Dieterowi Heckingowi nie udał się powrót na teren swojego byłego klubu, Borussia została dziś bowiem rozbita. Już w 4 min. Yunus Malli świetnie rozprowadził akcję i po dograniu Gomeza w pole karne zdobył gola, choć Sommer miał piłkę na rękach. Już chwilę później odpowiedzieć próbował Matthias Ginter, ale jego mocny strzał z dystansu obronił Casteels. Wydawało się, że Borussia może przejąć inicjatywę w tym meczu i zepchnie gospodarzy do obrony, ale Wolfsburg szybko odzyskał kontrolę nad meczem i podwyższył prowadzenie - świetnie dziś grający Malli zagrał doskonałe prostopadłe podanie, a obsłużony nim Didavi przerzucił piłkę nad wychodzącym z bramki Sommerem. Po utracie drugiego gola Źrebaki doszły w końcu do głosu. Po dośrodkowaniu Vincenzo Grifo groźnie główkował Vestergaard, a w 44 min. w sytuacji sam na sam Thorgan Hazard uderzył obok dalszego słupka. W pierwszym kwadransie po przerwie obserwowaliśmy wymianę ciosów, kilka razy gorąco zrobiło się w polach karnych obu zespołów. W 56 min. Wolfsburg wyprowadził szybką kontrę, którą zakończył precyzyjnym strzałem przy słupku Origi, uderzenie Belga wybronił jednak Sommer. Na 3:0 wynik ustalił Guilavogui - po zbyt krótkim wybiciu piłki przez obronę gości Francuz potężnie huknął sprzed pola karnego, a Sommer nawet nie drgnął. Ataki Borussi były coraz bardziej chaotyczne, choć podopieczni Heckinga mieli jeszcze okazję na honorowego gola - w 87 min. Stindl uderzył w polu karnym z półobrotu, ale zbyt lekko by pokonać belgijskiego bramkarza Wolfsburga. Nadspodziewanie dobry występ Wolfsburga, tymczasem Źrebaki po zwycięstwie nad Bayernem rozczarowały.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

VFL Wolfsburg (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 22 maja 2018, 0:27

Holstein Kiel - Wolfsburg 0:1

W rewanżowym meczu barażowym Wilki po raz drugi pokonały trzecią drużynę 2. Bundesligi i zapewniły sobie utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. 1. połowa była dość wyrównana, z sytuacjami z obu stron. W pierwszych minutach lepsi byli goście, ale w 9 min. pierwszą okazję stworzyli sobie piłkarze z Kiel - Weilandt dośrodkował z prawego skrzydła, a Marvin Ducksch nieczysto trafił w piłkę i posłał ją obok bramki. W 14 min. świetnie spisujący się w tym meczu Aaron Seydel zakręcił defensywą Wolfsburga i uderzył dosłownie centymetry obok dalszego słupka. W odpowiedzi Younous Malli trafił do siatki, sędzia początkowo uznał gola, ale po konsultacji z VAR zmienił decyzję - moim zdaniem słusznie, bo stojący na spalonym Origi nie dotknął co prawda piłki, ale uniemożliwił Kronholmowi interwencję. Przez resztę 1. połowy oglądaliśmy kilka pół-szans z obu stron, ale żadna z drużyn nie potrafiła uzyskać wyraźniej przewagi. Po przerwie przycisnęła Kilonia - po dograniu Patricka Herrmanna z bliska piętą strzelał Seydel, ale Koen Casteels instynktownie obronił. Piłkarze Wolfsburga zdołali uspokoić sytuację, ale widać było, iż dążą nie tyle do zdobycia gola, co raczej do wytrącenia rywala z rytmu, utrzymywania się przy piłce i oddalania gry od własnego pola karnego. To wychodziło im dość dobrze, w związku z czym było sporo walki w środku pola. Decydującym momentem była 76 min. - po centrze z rzutu rożnego pozostawiony bez opieki Robin Knoche zdobył jedynego gola tego meczu. Po utracie bramki powietrze zupełnie wyszło z piłkarzy drugoligowca, nie było już żadnego poważniejszego zrywu z ich strony. Zdołali jeszcze trafić do siatki po rzucie rożnym, ale po kolejnej konsultacji z VAR arbiter słusznie nie uznał gola z powodu zagrania ręką Czichosa. Dla Wolfsburga drugiego gola zdobyć mógł Origi, ale Kenneth Kronholm skutecznie skrócił kąt i Belg uderzył obok bramki.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

VFL Wolfsburg (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 14 gru 2018, 22:26

1. FC Nürnberg - Wolfsburg 0:2

Wilki kontynuują dobrą passę, po trzech meczach z rzędu bez porażki piłkarze z Wolfsburga wygrali w Norymberdze. Beniaminek musiał przystąpić do tego meczu poważnie osłabiony, z powodu kontuzji nie mogli wystąpić Hanno Behrens i podstawowy bramkarz Christian Mathenia. Początek był obiecujący - w 4 min. po dobrym podaniu Maximiliana Arnolda z ostrego kąta strzelał Ginczek, obronił drugi bramkarz gospodarzy Fabian Bredlow. Już minutę później Norymberga odpowiedziała - sprowadzony z Łudogorca Razgrad Virgil Misidjan dośrodkował z prawego skrzydła, a wbiegający w pole karne Adam Zrelak uderzył nad bramką. W 11 min. po raz kolejny z ostrego kąta próbował Ginczek, ale znów górą był Bredlow. W pierwszych fragmentach meczu lepiej wyglądały Wilki, ale z czasem Norymberga zaczęła dochodzić do głosu, głównie za sprawą dobrze spisującego się na prawej flance Misidjana. W końcówce 1. połowy gospodarze osiągnęli wyraźną przewagę. W 40 min. to właśnie on miękko wrzucił piłkę z narożnika pola karnego, po czym główka Zrelaka została zablokowana, podobnie jak próba poprawki w wykonaniu Ondreja Petraka. W 41 min. Petrak nieźle uderzył sprzed pola karnego, minimalnie nad poprzeczką. W kierunku bramki Casteelsa uderzał też Matheus Pereira, ale wysoko nad poprzeczką. Po przerwie Pereira miał jeszcze jedną sytuację - po stracie Guilavoguiego przed polem karnym Brazylijczyk mógł dograć do któregoś z dwóch pokazujących się partnerów, ale pospieszył się ze strzałem, niecelnym. W 56 min. gospodarze wyprowadzili kolejny groźny kontratak, ale Misidjan wykończył swoją indywidualną akcję uderzeniem obok bramki. Odpowiedź Wilków była piorunująca - w 58 min. po dograniu Yannicka Gerhardta Weghorst trafił w słupek, a chwilę później Ginczek zwodem zgubił tuż przed polem karnym dwóch rywali i precyzyjnym uderzeniem zdobył gola. W ostatnich 20-25 minutach inicjatywa byłą po stronie Norymbergi, ale co z tego, skoro w atakach gospodarzy mnóstwo było niedokładności, raziły zwłaszcza beznadziejne dośrodkowania. W 86 min. Zrelak zdołał w końcu skierować piłkę do siatki, ale arbiter słusznie nie uznał gola (był spalony). W doliczonym czasie gry beniaminek odsłonił się już zupełnie i nadział się na modelową kontrę Wolfsburga, którą wykończył pewnym strzałem Josip Brekalo, ustalając wynik meczu.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

VFL Wolfsburg (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 03 mar 2019, 23:03

Wolfsburg - Werder 1:1

Po słabym (zwłaszcza w 1. połowie) meczu Wilki podzieliły się punktami z Werderem. Pierwsza połowa byłą słabiutka, syruacji bramkwych jak na lekarstwo. Mimo inicjatywy i wyraźnej przewagi w posiadaniu piłki Wolfsburg nie potrafił stworzyć sobie sytuacji bramkowych - kolejne dośrodkowania i wrzutki w pole karne padały łupem dobrze spisujących się obrońców Werderu. Bremeńczycy atakowali rzadko, ale dwa razy zagrozili bramce Casteelsa - w 9 min. dośrodkował Augustinsson, a Johannes Eggestein był blisko zamknięcia akcji z najbliższej odległości, w ostatniej chwili uprzedził go obrońca. W doliczonym czasie gry ponownie dośrodkowywał Augustinsson, Johannes Eggestein tym razem doszedł do strzału, ale główkował obok bramki. Po przerwie Wolfsburg nadal miał inicjatywę i przycisnął jeszcze mocniej, co wkrótce przyniosło efekt bramkowy - w 54 min. po dośrodkowaniu Maximiliana Arnolda z rzutu wolnego Pavlenka źle wyszedł z bramki, nie doszedł do piłki, a John Brooks głową skierował ją do siatki. Po utracie gola Werder wreszcie ruszył do przodu i zaczął grać ofensywniej, długimi fragmentami 2. połowy przejmując inicjatywę. W 63 min. rezerwowego bramkarza Wilków Pavao Pervana (Casteels musiał zejść w przerwie) przetestował mocnym strzałem Maximilian Eggestein, austriacki golkiper zdołał sparować piłkę na róg. Chwilę później po dośrodkowaniu z kornera do uderzenia doszedł Gebre Selassie, ale trafił w sam środek bramki, w dobrze ustawionego Pervana. W 74 min. Werder dopiął swego i wyrównał - Maximilian Eggestein zagrał cudowne wręcz podanie w pole karne do Maxa Kruse, który uderzeniem z woleja nie dał szans bramkarzowi Wilków. W końcówce to Werder był groźniejszy i bliższy zainkasowania trzech punktów - w ostatniej minucie podstawowego czasu gry weteran Claudio Pizarro główkował minimalnie nad bramką po ostrym dośrodkowaniu. Po tym remisie Wolfsburg i Werder pozostają na odpowiednio 7. i 10. miejscu. Ciekawostka - Werder zdobył przynajmniej jednego gola we wszystkich swoich ligowych meczach w tym sezonie.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

VFL Wolfsburg (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 03 lut 2020, 0:46

Paderborn - Wolfsburg 2:4

Beniaminek zaczął ostatnio gromadzić punkty, i choć dziś przegrał, to także i tym razem zawodnicy Paderborn pokazywali momentami niezły futbol. Mimo wysokiego pressingu Wilków w pierwszych minutach gospodarze mogli objąć prowadzenie już w 11 min. - w szybkiej kontrze Antwi-Adjej przytomnie dograł do dobrze pokazującego się w polu karnym Srbeny'ego, którego strzał wybronił jednak Casteels. Wolfsburg odpowiedział akcją dwóch Szwajcarów - Steffen dograł do Mehmediego, którego strzał obronił Zingerle. W 22 min. padł już gol dla Paderborn - po rzucie rożnym piłka trafiła do Bena Zolinskiego, który w nieco pokraczny sposób, ale jednak skutecznie skierował ją do siatki. Wilki odpowiedziały już cztery minuty później - po dobrej wrzutce Maximiliana Arnolda z rzutu wolnego Sebastian Schonlau głową skierował piłkę do własnej bramki. Ciosem dla gospodarzy byłą czerwień dla Gerrita Holtmanna, który w tracie starcia przy linii końcowej uderzył rywala w ramię. Sytuacja nie była koniecznie na czerwoną kartkę, ale nawet po obejrzeniu powtórek video arbiter podtrzymał decyzję. Wilki szybko wykorzystały grę w przewadze - w 41 min. Daniel Ginczek z dość ostrego kąta zmieścił piłkę w bramce, a Leopold Zingerle w bramce mógł chyba zrobić więcej. Mimo gry w osłabieniu po przerwie Paderborn ruszyło do ataku, przejmując inicjatywę i oddając kilka celnych strzałów. Świetnej okazji na drugiego gola nie wykorzystał Zolinski, który w dogodnej pozycji nie trafił w piłkę. W 60 min. gospodarze zostali skarceni za rzucenie sił do przodu - niepilnowany w polu karnym Ginczek miał dużo miejsca i czasu, i pewnie wykończył akcję uderzeniem przy słupku. Paderborn nie rezygnowało, w 72 min. Vasiliadis kapitalnym uderzeniem z dystansu, z odchodzącą rotacją zdobył gola kontaktowego. Kilka minut później nadzieje gospodarzy ostatecznie rozwiał Maximilian Arnold pięknym golem zdobytym strzałem z rzutu wolnego nad murem. Końcówka nie dostarczyła już większych emocji.

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19284
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2358

VFL Wolfsburg (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 03 lut 2020, 8:17


Cement pisze:Paderborn - Wolfsburg 2:4
. Ciosem dla gospodarzy byłą czerwień dla Gerrita Holtmanna, który w tracie starcia przy linii końcowej uderzył rywala w ramię. Sytuacja nie była koniecznie na czerwoną kartkę, ale nawet po obejrzeniu powtórek video arbiter podtrzymał decyzję.
Ciekawe czy gdyby nie te czerwo to pewnie Paderborn by mogli co najmniej zremisować. Te czerwo trochę głupie, nie potrzebnie się gość zdenerwował ale dawno tak chamskiego blokowania do pilki nie widziałem, piłka wyszła za boisko już dawno a typ z Wolfsburga tak go pchał daleko jakby chciał go ze stadionu wyprowadzić.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

VFL Wolfsburg (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 20 lut 2021, 12:11

Arminia Bielefeld - Wolfsburg 0:3

Wilki kontynuują dobrą passę, wczoraj bez większych problemów pokonali Arminię Bielefeld. Od początku meczy zarysowywała się przewaga gości, którzy zdominowali środek pola i prowadzili grę. Wolfsburg objął prowadzenie w 29 min. po świetnej akcji prawą stroną - Gerhardt dograł na środek pola karnego, a Renato Steffen z bliska tylko przystawił nogę, Stefan Ortega był bez szans. Już dwie minuty później mogło paść wyrównanie, ale po jednym z nielicznych błędów obrony Wolfsburga Michael Vlap nieczysto trafił w piłkę i posłał ją obok bramki. Tuż po przerwie, w 47 min., było już 0:2 - strzał Wouta Weghorsta obronił Ortega, ale odbił piłkę w najgorszy możliwy sposób, prosto pod nogi jedynego stojącego przed nim zawodnika gości - Steffen nie miał problemu z umieszczeniem piłki pod poprzeczką. W 54 min. trzeciego gola zdobył po ładnej wymianie podań Maximilian Arnold, trafiając kapitalnym uderzeniem z dystansu. W tym momencie stało się jasne, że mecz jest już raczej rozstrzygniętym a Wilki nie forsowały już zbytnio tempa. Arminia nie miała za bardzo argumentów w ofensywie, zmiany niewiele dały, choć w 85 min. szansę na honorowego gola dla gospodarzy miał wprowadzony na boisko w 2. połowie Japończyk Masaya Okugawa, którego strzał był jednak zbyt lekki by pokonać Casteelsa.

Arminia pozostaje na pozycji barażowej z 18 punktami, ale dobrze spisujące się ostatnio Mainz jest już tylko 4 punkty za nimi i gra dziś na wyjeździe z Gladbach. Z kolei Wolfsburg jest coraz bliżej Ligi Mistrzów i w kolejnym meczu gra na zero z tyłu.

Awatar użytkownika
Precel
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1202
Rejestracja: 28 lis 2022, 12:56
Reputacja: 239
Kibicuję: TSW
Lokalizacja: Kraków

VFL Wolfsburg (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Precel » 09 lis 2024, 17:07

Całkiem ciekawe, że Besiktas rzuca okiem na Jakuba Kamińskiego, bo to oznacza, że chłopak ma naprawdę potencjał. Szkoda, że teraz pauzuje przez złamanie palca, bo mogliby go zobaczyć w akcji w meczach reprezentacji. Mimo wszystko, widać, że to się nie zmienia – jak ktoś ma talent, to nie trzeba go daleko szukać. W końcu zagrał już w 11 meczach w Bundeslidze w tym sezonie, co nie jest złym wynikiem i dorzucił 3 asysty, no tu można byłoby się pokusić o lepsze liczby. Z drugiej strony, Besiktas to nie byle klub, więc jakby rzeczywiście złożyli ofertę, to mógłby to być niezły krok w jego karierze, wydaje mi się że idąc przykładem Szymańskiego mogłoby to Kubie wyjść na dobre. To też ciekawe, że Turcy podwójnie rozglądają się za Polakami, bo przecież jest jeszcze Zalewski, na którego też się czają w tamtych stronach. Moim zdaniem Kamiński to gość, który w przyszłości może naprawdę namieszać, ale teraz ważne, żeby nie łapał urazów i miał szansę pokazać się na zgrupowaniach i nie tylko. Jeśli będzie gotowy, to mecze z Portugalią i Szkocją to świetna okazja, żeby naprawdę pokazać to co się potrafi, bo nie wątpię że on potrafi.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Niemcy”