Benfica Lizbona - FC Barcelona 28.03.2006 (Champions League) - Strona 6

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
Awatar użytkownika
LAtifa_19
Grafomański impertynent
Posty: 509
Rejestracja: 05 lut 2006, 14:49
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: LAtifa_19 » 31 mar 2006, 12:54

Void pisze:popełniając głupi błąd, by za chwilę zadziwić wyciągając setkę Deco z 9 metrów :lol:
setkę z 9 metrów miał VAN BOMEL a DECO nie trafił z 6 metrów :wink:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 05 kwie 2006, 22:55

Siemano :P

Czarnuch (Eto'o) wrócił to i ja wracam póki co 8)

Nie no zajebiście szczęśliwy jestem. Strach było oglądać mecz przy stanie 1:0. Ogólnie gra Barca była dobra. Benfica podobnie jak w pierwszym meczu raczej słabo. Była zdecydowanie gorsza i tyle.

Wyjątkowo oglądałem mecz w domu a nie w pubie tak więc pozwoliłem sobie z większą uwagą śledzić zawodników i nawet coś notowałem niczym pan Strejlau.

Chciałbym zacząć od wytypowania najlepszego zawodnika meczu, ale o dziwo to trudne zadanie.
Samuel Eto'o zagrał fenomenalnie, ale Andres Iniesta również kosmos. Mimo wszystko niech będzie, że Sami debeściak dnia bo gola strzelił i miał asystę. Ogólnie Kameruńczyk grał co chciał. Wszystko mu wychodziło. Wszystko po prostu. Należał mu się gol bez dwóch zdań. Iniesta - :shock: Pokazał, że potrafi zastąpić Xaviego. Ten mecz był ukoronowaniem jego ostatnich świetnych występów. W środku pola rządził. Żadnych strat a mnóstwo spokoju i dobrego rozgrywania. Miał też trochę przechwytów. Idealnie zagrał. Dinho też dobrze. Szkoda karnego ([']), ale ostatecznie strzelił gola i miał kilka ładnych zagrań. Przy tym mało tracił. Valdes dobrze. Brawa za interwencję w końcówce. Deco dziwny mecz. Pierwsze minut słabe. Żółta kartka za debilne zagranie + faul taktyczny i obawiałem się, że będzie czerwo. Później już duuuuuuużo lepiej. Kilka fenomenalnych zagrań i dobra gra. Puyol jak zawsze bez zarzutu. Larsson po słabych pierwszych minutach później już wspaniale. Kapitalnie gra tyłem do bramki. Często faulowany i ogólnie prawie wszystko mu wychodziło. Van Bommel ... ehhhhhhhhh. Niby walczył, starał się, ale ogólnie drewnem od niego zalatuje jak cholera. Ławka rezerwowych (równie drewniana i sztywna jak on) już na niego czeka. Belletti ładnie. Dużo bardziej aktywny w ataku od Gio no i asysta przy golu Eto'o. Benfica miała swoje okazje (setka Simao), ale grała słabo, momentami przyzwoicie.

Mam też kilka ciekawostek.

Borek to sezonowy kibic. Założył krawat Barcy bo to sezon Barcy ['] Ciekawe kto zadecydował, że to sezon Barcy. Bravo Sport czy Filipinka?

Zakład o czekoladę z Kowalem był kiepski. Kowal nie lubi czekolady.

Borek wątpi czy Polacy śpiewają hymn Barcy? Niech wpadnie do LBN i się przekona. Zdenerwował mnie.

Oraz trzy najlepsze kawałki:
1) "Dinho skupiony? Nie przesadzajmy. Zamyślił się" :lol:
2) Nie wiem kto to powiedział, ale -> "Jan Gaspart" :lol:
3) Kamera pokazuje ładną panią na trybunach a komentarz -> "A oto Ronaldinho trybun" :spoko:

Ogólnie spoko.

Awatar użytkownika
HB
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 200
Rejestracja: 10 gru 2005, 21:33
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HB » 05 kwie 2006, 23:16

Niggaz pisze:Siemano :P

Czarnuch (Eto'o) wrócił to i ja wracam póki co 8)

Nie no zajebiście szczęśliwy jestem. Strach było oglądać mecz przy stanie 1:0. Ogólnie gra Barca była dobra. Benfica podobnie jak w pierwszym meczu raczej słabo. Była zdecydowanie gorsza i tyle.

Wyjątkowo oglądałem mecz w domu a nie w pubie tak więc pozwoliłem sobie z większą uwagą śledzić zawodników i nawet coś notowałem niczym pan Strejlau.

Chciałbym zacząć od wytypowania najlepszego zawodnika meczu, ale o dziwo to trudne zadanie.
Samuel Eto'o zagrał fenomenalnie, ale Andres Iniesta również kosmos. Mimo wszystko niech będzie, że Sami debeściak dnia bo gola strzelił i miał asystę. Ogólnie Kameruńczyk grał co chciał. Wszystko mu wychodziło. Wszystko po prostu. Należał mu się gol bez dwóch zdań. Iniesta - :shock: Pokazał, że potrafi zastąpić Xaviego. Ten mecz był ukoronowaniem jego ostatnich świetnych występów. W środku pola rządził. Żadnych strat a mnóstwo spokoju i dobrego rozgrywania. Miał też trochę przechwytów. Idealnie zagrał. Dinho też dobrze. Szkoda karnego ([']), ale ostatecznie strzelił gola i miał kilka ładnych zagrań. Przy tym mało tracił. Valdes dobrze. Brawa za interwencję w końcówce. Deco dziwny mecz. Pierwsze minut słabe. Żółta kartka za debilne zagranie + faul taktyczny i obawiałem się, że będzie czerwo. Później już duuuuuuużo lepiej. Kilka fenomenalnych zagrań i dobra gra. Puyol jak zawsze bez zarzutu. Larsson po słabych pierwszych minutach później już wspaniale. Kapitalnie gra tyłem do bramki. Często faulowany i ogólnie prawie wszystko mu wychodziło. Van Bommel ... ehhhhhhhhh. Niby walczył, starał się, ale ogólnie drewnem od niego zalatuje jak cholera. Ławka rezerwowych (równie drewniana i sztywna jak on) już na niego czeka. Belletti ładnie. Dużo bardziej aktywny w ataku od Gio no i asysta przy golu Eto'o. Benfica miała swoje okazje (setka Simao), ale grała słabo, momentami przyzwoicie.
co ty tu robisz? mialo cie nie byc.... :D

nie mam co pisac, bo chyba pierwszy raz sygnuje bez zadnych dopowiedzem czy zastrzezen posta swoim podpisem.

czuj sie zaszczycony

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10283
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 06 kwie 2006, 1:17

Niggaz pisze: Borek wątpi czy Polacy śpiewają hymn Barcy? Niech wpadnie do LBN i się przekona.
Borek to c**a. Wie ze znamy hymn bo pare razy byl w champie.
Pewnie jest wkurwiony bo jak niedawno przyszedl z Romanem to uslyszal mniej wiecej taki tekst. Borek! Co? Ty Koltoniu :lol: :roll:

Co do meczu to MvB pokazal ze miejsce w pierwszej 11 mu sie nie nalezy.
Dodam tylko ze asyste zaliczyl Julianooooooooo :D

Jedno cenzurujesz, a drugie szykanujesz 8) ode mnie mas prezent na rekolekcje//Tomusmc

Awatar użytkownika
Janio
Boondock Saint
Posty: 1037
Rejestracja: 26 lut 2005, 16:22
Reputacja: 0
Lokalizacja: Polska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Janio » 06 kwie 2006, 8:30

IMHO Barca zagrała ten mecz tak sobie - niby dominowała przez całe 90 minut, ale po pierwsze nie przekładało się to jak zazwyczaj na masę sytuacji bramkowych, a po drugie wk..wili mnie tym kunktatorstwem do samej końcówki! 1-0 to cholernie niebezpieczny wynik (co zresztą pokazała jedna jedyna akcja Miccoli-Sabrosa), a oni zamiast docisnąć i szybciej drugiego gola zdobyć zaczęli się bawić w kontrolowanie meczu :?

Dla mnie Iniesta najlepszy na boisku, Eto'o - jeden z lepszych meczów w sezonie, Henka - nie wyobrażam sobie póki co składu bez niego w przyszłym sezonie :( Ronnie - kolejny taki sobie występ, oby obudził się na Milan.

VeB!

Studio w Polsacie Sport [*]
Jedynie Kowal klasa sama w sobie :twisted:

Awatar użytkownika
człapuś
Skład B
Skład B
Posty: 81
Rejestracja: 04 kwie 2006, 9:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kraków

Post Wyświetl pojedynczy post autor: człapuś » 06 kwie 2006, 9:11

janiofcb pisze:ale po pierwsze nie przekładało się to jak zazwyczaj na masę sytuacji bramkowych

Myślę, że lepiej aby stwarzali mniej sytuacji a gole strzelali niż odwrotnie. Wkońcu Barcelona zagrała skutecznie i myślę, że to jest najważniejsze. Po raz kolejny Ronaldinho udowodnił, że dla Barcelony stanowi polowę wartości i bez niego cięzko byłoby cokolwiek zdziałać hiszpanom mimo takich gwiazd jak Deco czy Eto'o. Mecz z Milanem będzie napewno trudniejszy ale przypomne, że do składu powrócą Messi oraz Xavi. Jestem dobrej myśli i liczę, że Barcelona zdobędzie Puchar LM ==> dla Ronaldinho.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 06 kwie 2006, 10:33

człapuś pisze:Mecz z Milanem będzie napewno trudniejszy ale przypomne, że do składu powrócą Messi oraz Xavi.
Nie tak prędko. Xavi na pewno nie zagra z Milanem. Nie przesadzajmy. Na finał LM będzie gotowy :P

Co do meczu to nerwy były olbrzymie w moim przypadku. Wynik 1:0 był cholernie niebezpieczny. Na dodatek oglądąłem w domu i nie miałem z kim pośpiewać nawet, aby rozładować nieco emocje :lol:

Iniesta był genialny. Może nawet lepszy od Eto'o o czym napisałem już wcześniej, ale cieszy mnie cholernie, że Sami wreszcie zagrał bardzo dobrze. Andres gra tak od kilku kolejek już.
człapuś pisze:Po raz kolejny Ronaldinho udowodnił, że dla Barcelony stanowi polowę wartości i bez niego cięzko byłoby cokolwiek zdziałać hiszpanom mimo takich gwiazd jak Deco czy Eto'o.
Ehhhhh no, ale bez przesady. Było już o tym wiele pisane więc tylko przypomnę jak to wygląda z innego punktu widzenia. Skoro jest Dinho w składzie to prawie wszystkie piłki idą na niego dlatego też jego wkład jest olbrzymi. Gdyby go nie było to inni zawodnicy byliby bardziej widoczni a wciąż miałby kto grać. Wczoraj było conajmniej kilku zawodników lepszych od Dinho i często tak jest. R10 jeszcze nie zagrał w Barcelonie całego sezonu na równym poziomie, ale to chyba dlatego, że ma w sobie niepowtarzalną magię :wink:

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10283
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 06 kwie 2006, 11:17

Tyle ze jak na bosku jest Ronaldinho to nikt nie chce brac tego ciezaru na siebie. Wczesniej to robil Xavi ale jak wiadomo teraz go nie ma a Iniescie brakuje jeszcze troche pewnosci siebie. Ciesze sie ze dopiero za 2 tyg sa polfinaly gdyz forma BArcy nie jest wysoka ale widac ze wzrasta wraz z powrotem pdstawowych zawodnikow na boisko a innych na lawe(MvB). Szkoda kartki Deco ale lepiej ze ja dostal teraz niz mialoby go zabraknac w finale :wink:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 06 kwie 2006, 11:33

Czy nikt nie chce? No nie wiem czy to jest dokładnie tak. Po prostu kiedy jest R10 to wszystkie piłki idą umownie do niego dlatego, że to po prostu najlepszy piłkarz świata i trzeba wykorzystywać jego umiejętności. Dinho jest wielki tylko wtedy kiedy ma piłkę przy nodze a jako, że potrafi z nią robić cuda to dostaje ją często. Kiedy gra Xavi rzeczywiście wygląda to nieco inaczej, ale obecnego stanu rzeczy nie upatrywałbym w tym, że nikt nie chce brać ciężaru gry na siebie. Barcelona bez Dinho byłaby oczywiście słabsza, ale bez przesady. Grałaby nie tyle gorzej co inaczej.

Co do Iniesty to jakoś mi się go szkoda robi czasami. W wielu czołowych klubach byłby gwiazdą. Poważnie. W Barcelonie nie ma na to szans mimo, że gra świetnie. Nie każdy mecz w jego wykonianiu jest równie genialny jak wczorajszy, ale ogólnie zawsze gra conajmniej dobrze i świetnie wywiązuje się ze swoich zadań.

Forma Barcy musi rosnąć. Było kilka spotkań zagranych nieco słabiej, ale to normalka. Nie da się grać całego sezonu na niebotycznie wysokim poziomie. To nie są roboty. Barcelona w przeważającej części spotkań w tym sezonie udowodniła, że gra przepięknie i bardzo skutecznie. Teraz kiedy gra trochę słabiej to niczego nie zmienia. Zasłużyli na zebranie plonów choćby mieli grać do końca sezonu tak jak teraz. Zresztą wskażcie mi drużynę, która gra cały sezon znakomicie. Spójrzcie co się dzieje z Juve czy z Chelsea. Ważne, aby wygrywać nawet kiedy nie wszystko wychodzi no i niech wysoka forma wróci kiedy trzeba czyli na kolejne mecze w LM bo La Liga jest wygrana.

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 06 kwie 2006, 11:57

Sila i wartosc Ronaldinho jest tez wielka, nawet kiedy gra piach. A to z tego powodu, ze zawsze skupia na sobie uwage 2-3 przeciwnikow. Zazwyczaj ma swojego aniola stroza, ktory nie odstepuje go na krok, a czesto tez jest podwajany czy potrajany. Jezeli wezmiemy pod uwage, ze graja po "11" (oczywiscie oprocz spotkan z Realem, ktory ma uklady w federacji i moze grac w 13 ewentualnie 14 z wysunietym na szpicy Canatlejo), to zawsze sie robi wiecej miejsca dla innych. To jest typ pilkarza, ktory moze stac w miejscu przez 89 min a i tak zostac bohaterem. Wszyscy o tym wiedza i nikt nie odwazy sie go odpuscic, nawet jezeli nie pokazuje swojej magii. A jezeli rywale prezentuja wyrownany poziom, to kazdy wolny centymetr kwadratowy na boisku jest wart zlota ;)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 06 kwie 2006, 12:16

Krzysztof Jarzyna pisze:Sila i wartosc Ronaldinho jest tez wielka, nawet kiedy gra piach. A to z tego powodu, ze zawsze skupia na sobie uwage 2-3 przeciwnikow...
To wszystko prawda, ale czasem odnoszę wrażenie, że można by to jeszcze lepiej wykorzystywać gdyby tylko Dinho widząc, że mu nie wychodzą dryblingi starał się oddawać piłkę lepiej ustawionym kolegom zamiast brnąć na siłę i dalej tracić co mu się niestety zdarza czasami :roll: Niejednokrotnie bywało tak, że Dinho był oblegany przez rywali i tracił piłkę a wystarczyło ją szybko oddać innemu zawodnikowi. Jego podania zazwyczaj ograniczają się do zagrań na bardzo małej przestrzeni z myślą o tym, że zaraz otrzyma piłkę spowrotem albo wręcz przeciwni, czyli prób podań otwierających drogę do bramki. Xavi rozgrywa o wiele lepiej :P
Krzysztof Jarzyna pisze:Jezeli wezmiemy pod uwage, ze graja po "11" (oczywiscie oprocz spotkan z Realem, ktory ma uklady w federacji i moze grac w 13 ewentualnie 14 z wysunietym na szpicy Canatlejo)
Dopisałbym coś jeszcze, ale nie będę Ci zabierał chleba frustracie :P :wink:

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 06 kwie 2006, 15:30

No nic. Jestem niezmiernie zadowolony :P moze nie z postawy zespolu, ale z wyniku.
Ale tak na chlodno...
Barca zaczela na "hurraaaaaaa" i juz na poczatku Ronaldinho mogl zatopic statek z Portugalii....ale bosman bedacy na mostku ekipy ze "statku Da Luz" niesamowicie za pomoca busoli, kompasu, konstelacji gwiazd, czy sekstansu obliczyl w ktora strone zostanie poslany pocisk kalibru 668 mm.Moretto niczym James Bond wyciagnal kule i wprawil w zachwyt wiele Portugalek(portugalczyn :roll: ). Na szczescie niepowodzenie nie zrazilo naszego naszego "kanoniera" i Barca niczym korsarze na wybrzezach Ameryki w 16wieku zaczeli swoja ekspansje i siali postrach i zniszczenie w szeregach zdezorientowanych marynarzy z Lizbony. W szeregach Benficy brakowalo wyraznie kapitana(coz Vasco da Gama juz nie zyje), ktory moglby pociagnac gre. Simao zawiodl na calej lini, moze go dopadla choroba morska-100 tysiecy kibicow na stadionie. Barca atakowala, atakowala, ale neistety celowniki byly zle nastawione. 1 polowa calkowicie pod dyktando Barcelony, ktora nie schodzila z polowy Portugalczykow, jakby to byla ich polowa, i ich trawa. W 2 polowie Benfica zaczela dosyc ostro, ale odkrywanie nowych ladow trwalo zaledwie 5 minut i juz musieli sie cofnac do defensywy, bo wial juz wschodni huragan z wybrzezy Hiszpanii. Swietne pilki rozrzucal Iniesta, ktory mimo swojej bladosci gra jak prawdziwy rutyniarz. Larsson, zamknal usta wszelkim krytykom, panu Roncero pewnie sie lyso robilo :lol: . Eto'o charowal tak jak murzyni sciagani do Ameryki pld 400 lat temu. Ronaldinho czasem czarowal jak Bog, ktory mial przyjechac z za morza w swiecacej zbroji i podbic Ameryke. Puyol - prawdziwy kapitan. I nawet VV obronil, to co mial obronic :shock: . W 88 minucie "Czarna Perla" wpakowala pocisk prosto w serce Portugalczykom, a na reanimacje nie starczylo czasu.
"Karawela" Barcy rozpedzila sie na 90 minut i nawet wsteczne wiatry nie byly w stanie zatrzymac Ryja i jego "zolnierzy" od podbicia Lizbony. Czasem nasi zawodnicy mylili sie tak bardzo jak bardzo sie pomylil Wloch Krzysztof Kolumb, ktory doplywajac do Indi myslal, ze to Ameryka. Ale na szczescie "Blaugrana" przeplywac Ziemi naokolo nie musiala i zatopila przeciwnika.

Jestem ciekaw co powie Roncero. Ale nie zdziwie sie jak napisz "prawie jak Madryt"...tylko ze "prawie" robi wielka roznice :lol:

PS: wrocil i juz sie panoszy :P Niggaz milo , ze wrociles :P

Awatar użytkownika
Void
Don Corleone
Posty: 1160
Rejestracja: 22 sie 2005, 14:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Ja się właściwie wziąłem?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Void » 06 kwie 2006, 17:25

Szkoda, że to jednak Barca awansowała... Wcale nie grali tak, żeby zasłużyć na półfinał CL (obiektywnie patrząc to Milan też nie :( )
Zawodnik meczu - oczywiście Moretto 8) To obecnie IMO największy wymiatacz jeśli chodzi o bramkarzy - nie dość że wyciąga we wręcz nieprawdopodobnym stylu trudne piłki, to jeszcze można się pośmiać z jego błędów :lol: 100% pewniak do pozycji nr 1 w reprezentacji na MŚ 2006 :P Przy obu bramkach nie miał raczej szans, chociaż przy drugiej mógłby wyjść szybciej :roll:
Bienias pisze:Szkoda kartki Deco ale lepiej ze ja dostal teraz niz mialoby go zabraknac w finale
:shock: Przecież w finale zabraknie całej 11 Barcy, no chyba że na trybunach będą :P

Awatar użytkownika
LAtifa_19
Grafomański impertynent
Posty: 509
Rejestracja: 05 lut 2006, 14:49
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: LAtifa_19 » 06 kwie 2006, 18:34

Void pisze:Szkoda, że to jednak Barca awansowała... Wcale nie grali tak, żeby zasłużyć na półfinał CL (obiektywnie patrząc to Milan też nie :( )
Niewiem czy oglądałes 2 mecze Bercelony z Benficą ale wydaje mi sie że Barcelona zdecydowanie bardziej zasłuzyła na awans niz BENFICA. (chyba 2 strzały Benficy na bramke przez cały mecz nie licząc tych 2 w trybyny )
Co do MORETTO sie zgodzę niezły z niego bramkarz. I zgodze się co do MILANU który tez według mnie nie zasłużył na półfinał

Awatar użytkownika
j1mmy
30+
30+
Posty: 5616
Rejestracja: 29 paź 2005, 16:54
Reputacja: 698

Post Wyświetl pojedynczy post autor: j1mmy » 06 kwie 2006, 19:37

W pierwszym było w miare równo głównie dzieki bramkarzowi ale w 2 meczu Benfica biła głową o mur :). Ostra szarpana gra jak sie okazalo tez efektów nie przyniosła dla portugalczyków to i tak sukces ^^

Zablokowany

Wróć do „Puchary Europejskie”