To akurat jest jedna z lepszych postaci tych drugoplanowych. Jak już pisałem codziennie budzi się z innym poziomem inteligencji i raz jest głupi a raz mądry i nikt o tym nie wie poza najbliższymi współpracownikami. Inne królestwa traktują go jako prostodusznego staruszka. No i jak był geniuszem to coś tam wykminił z tym Spustoszeniem, ale jaka jest w tym wszystkim jego rola jeszcze nie doszedłem. Ale generalnie to codziennie po przebudzeniu jego asystenci dają mu do rozwiązania test na inteligencję (który opracował sam Taravangian) czy jest w stanie rządzić i podejmować decyzję. Jeśli jest za głupi to mówią że jest chory i nie wypuszczają na zewnątrz. Co ciekawsze, jak jest zbyt mądry to też go nie wypuszczają bo raz chciał przeprowadzić czystki etniczne żeby zracjonalizować gospodarkę i podnieść poziom życia w królestwie
Ale nie dziwię się, że nie zapamiętałeś. Ja jak czytałem drugi raz pierwsze tomy to byłem święcie przekonany, że czytałem kiedyś tylko jeden tom a się okazało że czytałem dwa. Po prostu tego wodolejstwa jest za dużo i cała akcja z dwóch tomów zlała mi się w jeden


