Pytanie jest tylko jedno, czy amerykański super byznesmen wytrzyma ciśnienie. Tu trzeba sopro, naprawdę sporo czasu. Ja czuję trenera Enzo, widzę w nim duży potencjał. Na razie ciężko oceniać, wczoraj z Bournemouth było marnie, delikatnie mówiąc, szczęście w nieszczęściu nie ma w Chelsea europejskich pucharach, więc mogą "spokojnie" pracować w tygodniu, a jest nad czym.









