Barcelona dalej spłaca kontrakty Messiego, Alby czy Busquetsa (zwłaszcza Messiego), więc to jedyny klub w tym zestawieniu z tego co widzę, u którego koszt drużyny (czyli transfery zawodników, amortyzacje etc) jest na poziomie wydatków na pensje, bo de facto na pensje obecnych graczy wydają dużo mniej (u takiego Realu czy Liverpoolu to 900 mln kadra i 450-500 mln pensje, w Arsenalu czy United +1 mld kadra i 400 mln pensje, u Barcelony ~500 mln kadra i pensje). Ale rok temu Barcelona miała zaksięgowane 640 mln na pensje, a teraz 'tylko' 480, tak że powoli wychodzą na proste i najgorsze chyba za nimi.
A, i jeszcze jedna ciekawostka, kadra Chelsea pobiła o 300 milionów rekord Realu (po tym okienku z Hazardem) pod względem łącznego kosztu kadry.










