Skąd pomysł, że te drużyny mnie nie interesują?
Dyskusje o sędziowaniu w meczu X mnie przeważnie nie interesują, to fakt, bo one mają właśnie taki schemat:
- każda decyzja urasta do miano kontrowersyjnej (np. faul Cubarsiego, który 100/100 razy jest karnym, a kibice Barcelony płaczą, że to 50/50, które poszło na korzyść Interu
- powyrywanie klatki z dziwnych ujęć (np. moody wczoraj rzucił tylko pierwszą część akcji z Dumfriesem w jakimś slow-mo),
i człowiek czyta o jakimś skandalu, a Flick mówi, że każda 50/50 decyzja szła dla Interu. Dobry przykład, że sędziowania nie da się 'naprawić', bo kibice zawsze będą jęczeć, że skandal. A ten wczorajszy mecz to chyba dowód, że kumaty sędzia i VAR to jest jednak rozwiązanie.
Za to Martinez gate jest realnie ciekawe, tj. czy sam zamiar splunięcia to czerwona kartka, bo nie mam pojęcia.
Martinez:
Czyli skoro chciał na niego splunąć, to powinno być czerwo?"[Acerbi] celebrated in my face. It was an unnecessary reaction from me. But I didn't spit at him. It landed beside him. Otherwise, I would've been sent off. Without a doubt"



