To wynika z jednego: Dariusz Mioduski. Człowiek lansujący się na wizjonera, a w rzeczywistości nie posiadający żadnej wizji funkcjonowania i rozwoju zespołu. Gość, do którego nie dociera, że w piłce MUSISZ zainwestować gruby hajs, żeby gruby hajs wyciągnąć (np z awansu do LM). Człowiek, który z zasady odrzuca opcję uczenia się na cudzych błędach, notorycznie popełniając własne (i też nie wyciągający z nich żadnych wniosków).







