Raczej nie chodzi o dorabianie ideologii. To naturalna kolej rzeczy. Jakosc i poziom zycia w ostatnich nastu latach mocno sie podniosl, z roznych powodow. Nie do kazdej pracy garna sie ludzie przy tak niskim bezrobociu i latwej mozliwosci emigracji. Stad dzieje sie to samo co kilkanascie lat temu gdy Polacy masowo jechali na zachod i lapali sie pracy, ktorej Niemcy nie chcieli, np. opieka nad starszymi ludzmi. U nas jest teraz to samo, Ukraincy weszli na rynek pracy masowo i jakos ta dziura moze byc latana. Mialem przykre doswiadczenia z szukaniem opieki dla starszego czlowieka i czy sie komus podoba czy nie to nadejdzie moment, ze trafi na kogos z Ukrainy i to wcale nie za male pieniadze - duzo zalezy od szczecia, bo to tez nie jest tak, ze Polakow tu nie ma na tym rynku, ale powiedzmy, ze tez nie kazdy sie garnie do kazdego przypadku, niestety.
To jest tylko przedsmak tego co bedzie za 15-20 lat w dobie starzejacego sie spoleczenstwa. Nie bedzie mial kto sie tymi ludzmi opiekowac, nie bedzie mial kto utrzymywac ich emerytur, a jednoczesnie przy takim profilu demograficznym mozna miedzy bajki wciskac jakis rozwoj technologiczny kraju w oparciu o mlodych ludzi, ktorych bedzie zdecydowanie za malo jesli chodzi o kwalifikacje, zostaja tez inne zawody, ktore teraz wypelniaja obcokrajowcy, ot chocby w Szczecinie masa Filipinczykow zakwaterowanych przy budowie Polimerów na zakladach chemicznych w Policach. Dlaczego? Bo takiej liczby Polakow z kwalifikacjami nie bylo dostepnych.



