1. Atletico wydawało w 2024 roku na pensje tyle co Dortmund.
2. Simeone to gwarant miejsca w top4 z przebłyskami (tu jakieś mistrzostwo, tam jakaś Liga Europy).
3. Nawet w tym sezonie wydane na czysto 100 baniek na transfery, ale tak naprawdę dużo randomów, poza Baeną, właśnie dlatego, że Atletico wydaje na pensje te ~200 milionów mniej niż Real/Liverpool/Bayern (czyli kluby z finansowego topu bez szejkowych właścicieli).
Chciałoby się zobaczyć Atletico pod nowym trenerem, ale to finansowo nie jest klub ze ścisłej czołówki i ludzie mocno przeceniają efekt coacha jeśli myślą, że przyjdzie ktoś inny i mając ~12 payroll/12 przychody w Europie można rywalizować o największe trofea częściej niż raz na ruski rok. Pod wzgledem przychodów za ostatnie dwa lata Atletico to poziom Interu i Milanu.
Ale chciałoby się zobaczyć Atletico pod nowym trenerem, to fakt.



