Dla większości Polaków to dużo. Jak zarabiasz na rękę 7000zł to zarabiasz lepiej niż 60-70% Polaków. Już nie popadajmy ze skrajności w skrajność, bo niedługo kasjerka powinna być według niektórych w top 20% najlepiej zarabiających w kraju.
A jeszcze wracając do pracy nauczyciela i ten argument o przynoszeniu pracy do domu. Równie dobrze można odbić piłeczkę, że dlaczego taki nauczyciel narzeka, że ma pensum 18h, ale robi realnie te 40h jak każdy inny pracownik, bo przecież pracuje w domu, sprawdza kartkówki, klepie coś w dzienniku, pisze jakieś sprawozdania itd.
A ktoś inny w fabryce smrodu robi na 3 zmiany, 40h jak każdy inny, tylko, że nosi lodówki w Amazonie.
To wolałbym se pierdzieć w stołek umysłowo i sprawdzać prace domowe.



