Domek nr 10 (temat luźny) - Strona 10352

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
×

Kiedy robimy zlot forum?

17-19 kwietnia
1
13%
24-26 kwietnia
0
Brak głosów
8-10 maja
1
13%
15-17 maja
3
38%
22-24 maja
3
38%
Awatar użytkownika
Eyesmon
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 15889
Rejestracja: 26 lut 2009, 23:46
Reputacja: 4003
Kibicuję: AC Milan

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Eyesmon » 28 sie 2025, 9:33

Prawda jest taka ze budżetówka (nauczyciele urzędnicy mundurowi) maja o niebo lepiej niz prywatne zawody tylko siedzą tak głęboko w tym środowisku ze mysla ze jest źle

Popracowaliby w korpo to by biegiem do nauczycielstwa czy urzędu wrócili. 13, 14, jakies nagrody, urlopy na poratowanie zdrowia, związki zawodowe, karty nauczyciela itd - tego nie ma w korporacjach :)

Budżetówka to cieplarniane a nie rynkowe warunki pracy

Awatar użytkownika
venomik
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6382
Rejestracja: 21 maja 2007, 19:00
Reputacja: 1986

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: venomik » 28 sie 2025, 9:40

Hannibal pisze:
28 sie 2025, 8:25
7 k , a czasem nie, zarabiają kierowcy w ruchu krajowym, gdzie cały tydzień spędzają w kabinie i pracują po kilkanaście godzin. Większość ludzi w fabrykach czy na kasach ma okolice najniższej x jakimiś dodatkami
Kilkanaście godzin? A tam nie ma przypadkiem odgórnego limitu aby średnio na tydzien przypadało max 48 godzin pracy - i to już z wszelkimi dodatkowymi kwestiami związanymi z załadunkiem, rozładunkiem i czekaniem?

Awatar użytkownika
Mr.Chris
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7421
Rejestracja: 18 sty 2022, 23:14
Reputacja: 1693
Kibicuję: Manchester United

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mr.Chris » 28 sie 2025, 9:45

venomik pisze:
28 sie 2025, 9:40
Hannibal pisze:
28 sie 2025, 8:25
7 k , a czasem nie, zarabiają kierowcy w ruchu krajowym, gdzie cały tydzień spędzają w kabinie i pracują po kilkanaście godzin. Większość ludzi w fabrykach czy na kasach ma okolice najniższej x jakimiś dodatkami
Kilkanaście godzin? A tam nie ma przypadkiem odgórnego limitu aby średnio na tydzien przypadało max 48 godzin pracy - i to już z wszelkimi dodatkowymi kwestiami związanymi z załadunkiem, rozładunkiem i czekaniem?
Pracy jako jazdy tak. Ale jak czeka na rozładunek towaru to nie jest w pracy chociaż jest w pracy. I wychodzi koniec końców kilkanaście godzin dziennie. Tak samo kierowca autobusu. Czekając między kursami lub aż grupa zwiedzi atrakcje, kierowca ma przerwę.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22075
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 28 sie 2025, 9:47

Eyesmon pisze:
27 sie 2025, 21:56
Napisalem ze pensum to 18h bo to prawda
Ale zupełnie nie uwzględniłeś faktu że miało który nauczyciel ma te 18h ciągiem i najczęściej musi jeszcze w pracy spędzać tak zwane okienka. Uważasz że nie należy tego zaliczać do czasu pracy? A czas w którym cloner siedzi w sklepie na dupie i akurat nie ma klienta zaliczamy mu jako czas pracy? Albo kiedy ty sobie przyjemnie dojeżdżasz do klienta swoją służbową skodą, to wliczasz sobie to jako czas pracy? Z mojej perspektywy, jako człowieka mającego efektywny czas pracy na poziomie 90% spędzanego czasu pracy, wszelkie okienka, brak klientów czy jazda samochodem nie są pracą, więc jakbyś zaraz policzyli to wyjdzie że ty też pracujesz po 15h tygodniowo (no bo nie rozśmieszaj mnie że czas dojazdy samochodem sobie zaliczasz, a już okienek nauczycielowi nie).

Awatar użytkownika
Ilka
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 13903
Rejestracja: 16 cze 2017, 17:37
Reputacja: 2539
Kibicuję: Widzew Barca MU Juve

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ilka » 28 sie 2025, 10:03

YoOoOgI89 pisze:
28 sie 2025, 9:30
Ilka pisze:
28 sie 2025, 8:53
Pochwalę się kawoszom, a co :D

Od wczoraj jestem posiadaczką takiego cacka!
Co prawda na DeLonghi jestem trochę uczulona, bo poprzedni okazał się felerny, ale może z tym będzie lepiej. Teraz to kawa będzie wchodziła :)

Obrazek
Mam taki sam i już 6-7 lat bez usterek robi mi kawę, a bardzo dużo się jej piję u nas w domu.
Regularnie czyszczony posłuży lata.
Ooo to super :)
Obsługa z tego co widziałam dość prosta? Właśnie muszę się do czyszczenia przyłożyć. I na bieżąco tak jak trzeba albo i częściej żeby nic się nie popsuło :)
Ostatni DeLonghi nie współpracował ze mną, a wcześniej miałam Ekspres Zelmera, który służył około 8 lat. Liczę, że ten również będzie ok.

Awatar użytkownika
venomik
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6382
Rejestracja: 21 maja 2007, 19:00
Reputacja: 1986

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: venomik » 28 sie 2025, 10:09

Mr.Chris pisze:
28 sie 2025, 9:45
Pracy jako jazdy tak. Ale jak czeka na rozładunek towaru to nie jest w pracy chociaż jest w pracy. I wychodzi koniec końców kilkanaście godzin dziennie. Tak samo kierowca autobusu. Czekając między kursami lub aż grupa zwiedzi atrakcje, kierowca ma przerwę.
Mam wrażenie, że sobie zgadujesz teraz.
Jeśli kierowca tira czeka w kabinie aż mu załadują towar i będzie mógł jechać - to mu się to zalicza do czasu pracy.
Spoiler:
Kierowca autobusu turystycznego jak zawiezie ludzi na miejsce i musi być dyspozycyjny (bo nie wiadomo kiedy wrócą) to mu się to zalicza do czasu pracy. Nie będzie się zaliczało w momencie jak może sobie robić co chce - ale to pewnie jak w każdym zawodzie.
Na tej samej zasadzie nauczyciele podczas okienka. Nie mają prawa opuścić szkoły bez zgody dyrektora, mają być w pełni dyspozycjni gdy jest potrzeba. Wobec tego zalicza się do czasu pracy.

Awatar użytkownika
Eyesmon
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 15889
Rejestracja: 26 lut 2009, 23:46
Reputacja: 4003
Kibicuję: AC Milan

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Eyesmon » 28 sie 2025, 10:10

@sickstick Passatem :)

Awatar użytkownika
Enjo
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 17988
Rejestracja: 26 lip 2007, 19:03
Reputacja: 2060
Kibicuję: AC Milan

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Enjo » 28 sie 2025, 10:14

venomik pisze:
28 sie 2025, 10:09
Kierowca autobusu turystycznego jak zawiezie ludzi na miejsce i musi być dyspozycyjny (bo nie wiadomo kiedy wrócą) to mu się to zalicza do czasu pracy. Nie będzie się zaliczało w momencie jak może sobie robić co chce - ale to pewnie jak w każdym zawodzie.
Generalnie jest tak, ze czas kiedy kierowca nie jedzie; a musi byc np z nami na meczu w Lodzi, Lecznej, czy na pielgrzymce w Licheniu jest wliczany w koszt transportu takze powinien miec za to placone.

Awatar użytkownika
Mr.Chris
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7421
Rejestracja: 18 sty 2022, 23:14
Reputacja: 1693
Kibicuję: Manchester United

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mr.Chris » 28 sie 2025, 10:20

venomik pisze:
28 sie 2025, 10:09
Mr.Chris pisze:
28 sie 2025, 9:45
Pracy jako jazdy tak. Ale jak czeka na rozładunek towaru to nie jest w pracy chociaż jest w pracy. I wychodzi koniec końców kilkanaście godzin dziennie. Tak samo kierowca autobusu. Czekając między kursami lub aż grupa zwiedzi atrakcje, kierowca ma przerwę.
Mam wrażenie, że sobie zgadujesz teraz.
Jeśli kierowca tira czeka w kabinie aż mu załadują towar i będzie mógł jechać - to mu się to zalicza do czasu pracy.
Spoiler:
Kierowca autobusu turystycznego jak zawiezie ludzi na miejsce i musi być dyspozycyjny (bo nie wiadomo kiedy wrócą) to mu się to zalicza do czasu pracy. Nie będzie się zaliczało w momencie jak może sobie robić co chce - ale to pewnie jak w każdym zawodzie.
Na tej samej zasadzie nauczyciele podczas okienka. Nie mają prawa opuścić szkoły bez zgody dyrektora, mają być w pełni dyspozycjni gdy jest potrzeba. Wobec tego zalicza się do czasu pracy.
A ja mam wrażenie, że nie znasz sytuacji zupełnie ;) nie wiem jak z ciężarówkami, ale z autobusami pracowałem niemal 5 lat. Grupa ma określony czas wg rozkładu niemal co do minuty i tak samo jest z rozkładem jazdy. Dyspozycyjność masz na przykład jak jesteś kierowcą autobusu miejskiego i czekasz na bazie w autobusie przeznaczonym jako zapasowy. Przy czym tak jak mówiłem czas pracy uznaję tu za czas jazdy (9+1h) co z resztą zaznaczyłem. Samo bycie w pracy to już 13(+2)h i w to wliczają się dyspozycje, przerwy, itd. To o czym wspomniałeś Ty, to czas jazdy, a to o czym wspomniał Hannibal to faktyczny czas bycia w pracy.

Edit: rzadko gdzie i kiedy kierowca autobusu czy ciężarówki pracuje tylko te 9(+1)h. Zwykle to minimum 11-12h.

Awatar użytkownika
Przema
Kapitan
Kapitan
Posty: 3196
Rejestracja: 10 lut 2008, 19:17
Reputacja: 733

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Przema » 28 sie 2025, 10:27

Eyesmon pisze:
28 sie 2025, 9:33
Prawda jest taka ze budżetówka (nauczyciele urzędnicy mundurowi) maja o niebo lepiej niz prywatne zawody tylko siedzą tak głęboko w tym środowisku ze mysla ze jest źle

Popracowaliby w korpo to by biegiem do nauczycielstwa czy urzędu wrócili. 13, 14, jakies nagrody, urlopy na poratowanie zdrowia, związki zawodowe, karty nauczyciela itd - tego nie ma w korporacjach :)

Budżetówka to cieplarniane a nie rynkowe warunki pracy
W przypadku urzednikow czy mundurowych sie nie wypowiem, bo nie wiem. Chociaz mysle, ze duzo bardziej pasowaloby tu umiescic gornikow i caly nierentowny przemysl gorniczy, ktory juz dawno powinien byc wygaszany, w najlepszym wypadku przejety przez sektor prywatny i niech sobie tam robia co chca. Chcialbym najpierw sie ustosunkowac do tych 3-4h spedzanych w szkole. W idealnym swiecie moze i by tak bylo, ale niestety caly system edukacji jest tak zacofany, ze fizycznie nie jest mozliwe to o czym piszesz. Z prostego powodu. Nauczycieli w calym kraju brakuje, a niejako w ryzach trzymaja to jeszcze emeryci chociaz z roku na rok jest coraz gorzej, bo mlodych w zawodzie nie przybywa, a ci ktorzy sie pojawiaja potrafia bardzo szybko zawijac wrotki. W efekcie nauczyciele robia godziny nadliczbowe, co i tak jest ratunkiem przy takich pieniadzach o jakich tam mowa. Skutkuje to natomiast tym, ze przecietny dzien w szkole to nie jest 3-4h tylko sporo wiecej, zwlaszcza jesli latasz godziny w roznych szkolach, bo takie sa braki. Dla dzieciakow to tez nie lada frajda jak na lekcje polskiego przychodzi 70 letnia babcia nie nadajzacja

Z tym korpo to az przynzam, ze prychnalem ze smiechu. Duzo wad mozna zarzucic korporacjom nie kazdemu taka praca moze odpowiadac, ale zalety sa tutaj niepodwazalne. Przykladowo, nie znam ani jednej osoby, ktora swiadomie regularnie dzien w dzien pracowalaby poza godzinami pracy i wiedziala ze nie dostanie za to ani grosza. Zaleta korpo jest taka, ze mozesz rozliczyc kazda minute, za ktora dostaniesz kase. Inny przyklad - zajecia indywidualne w domu u dziecka. Wyobrazasz sobie np. ze firma zatrudnia jakiegos przedstawiciela handlowego albo jakiegokolwiek innego pracownika. Ten musi jechac gdzies wykonac swoja prace i pokrywa w calosci tego koszty i jeszcze jest popedzany zeby wyrobic sie na czas w kolejnym miejscu? Nawet gdy za smieszne pieniadze pracowalem w Multikinie i trzeba bylo jechac cos zalatwic, to paragony za kazda taksowke byly rozliczane. W szkole? Zapomnij. O delegacjach w korpo nie wspominam, a przyrownalbym to do wycieczek szkolnych, tyle ze na delegacji nie bierzesz odpowiedzialnosci 24h za grupe dzieciakow, ale za to dostajesz ekstra kase.
No ale dobra to bylo tak ogolnikowo. Rozbijmy to na szczegoly, bo podajesz ze karta nauczyciela to taka zajebista rzecz. Fajnie, ze np. daje ochrone pracy, ale w porownaniu do korpo czy rynku prywatnego naklada ogromne limity. Pracujac w korpo masz duzo wieksze szanse na zalapanie sie na sensowna podwyzke czy awans. Jak w aktualnym miejscu pracy tego nie dostaniesz, to idziesz do innej firmy, negocjujesz i masz. Jak ktos ma pojecie o robocie, do ktorej aplikuje to nie ma z tym wiekszego problemu, zwlaszcza w ostatnich latach kiedy byl rynek pracownika, teraz sie to troche zmienia, ale nadal to duzo lepsza opcja niz ta, ktora dysponuja nauczyciele. Niezaleznie od efektow swojej pracy sa uzaleznieni od politycznych obiecanek i cyklicznych waloryzacji, ktore sa smieszne w porownaniu do tego jak rosna pensje na rynku prywatnym. Mozna powiedziec, ze w korpo jest presja na wyniki i ok, pelna zgoda. Z tym, ze w szkolach tez jest presja, z wynikow roznych egzaminow nauczyciele tez sa rozliczani (chociaz mam wrazenie, ze co roku narzedzia do ksztalcenia dzieci sa ograniczane i nie ida z duchem czasu), do tego dochodzi presja rodzicow, dla ktorych nauczyciel to nie jest osoba, ktora nauczy okreslonego materialu, ale wrecz odpowiada za wychowanie jego dziecka.
O wakacjach nauczycieli juz pisalem, to nie jest tak, ze konczy sie rok szkolny i nauczyciel wraca do pracy 1 wrzesnia. Przeciez w miedzyczasie tez sie duzo dzieje i tych dni jest sporo mniej.
Urlop na poratowanie zdrowia wydaje sie fajnym bonusem i moze tak jest. Z tym, ze wedle definicji to i tak musisz spelnic okreslone kryteria zeby takie cos dostac i jesli faktycznie sie na to lapiesz, to nie jest to nic przyjemnego.

Reasumujac, wedlug mnie nauczyciel w Polsce jest zajebiscie niedoceniany zarowno pod wzgledem zawodowym jak i finansowym. To co aktualnie obserwujemy powinno wygladac tak jak mowisz, przyjsc do pracy, zrobic swoje i reszte miec w dupie. Tylko czy to jest pozadany scenariusz dla kogos? Moim zdaniem nie. Cierpia na tym wszyscy.
Zero weryfikacji wiedzy, cala reszta powinna byc po stronie ucznia i czasu spedzonego w domu nad tym co powinien zrobic. Jesli nie zrobi, to jego problem. Takie bedziemy mieli spoleczenstwo za kilka(nascie) lat, a z kazdym rokiem bedzie i tak coraz gorzej bo bedzie brakowac ludzi do pracy, czego mysle ze o urzednikach powiedziec nie mozna. I uwazam, ze trzeba miec niezle zryty beret albo czuc w sobie misje zeby teraz zostac nauczycielem takim jakiego kazdy chcialby miec, albo nawet i w ogole. Nie oplaca sie pod zadnym wzgledem. Zwlaszcza jesli wezmie sie pod uwage od czego zaczyna nauczyciel z wyzszym wyksztalceniem, a od czego szeregowy pracownik Lidla i kto ma wieksze mozliwosci w przyszlosci zeby zarabiac godziwe pieniadze.
I obstawiam, ze kwestia czasu sa jakies mocniejsze strajki niz bylo dotychczas, system sie zachwieje i po prostu sobie to jakos wywalcza, nie ma innej opcji. Jak mowilem wczesniej, na ich miejscu wdrazalbym scenariusz strajku wloskiego albo totalny bojkot lekcji we wszystkich placowkach, tak aby halas zrobili rodzice i zrobili im przysluge.

W kwestii bonusow w korpo, tez bym sie tak nie rozpedzal. Duzo zalezy od firmy, ale jest sporo takich, ktore albo gowno daja, ale jest tez duza skrajnosc gdzie jest na bogato. Bo jak wytykamy 13 czy 14-tki, to w dobrej firmie produkcyjnej czeka sie na roczna premie uzalezniona od wynikow firmy i mozna sobie wtedy pozwolic na maly remoncik. ;)

Specjalnie z postem poczekalem do dzisiejszego poranka, az zapytalem mamuski jak sie prezentuje jej plan lekcji na ten rok szkolny i kiedy bedzie mogla wpadac wnuka na spacer zabierac. Otoz kazdego dnia startuje o 8 rano i az 1 dzien kiedy konczy o 15 (najwczesniej z calego tygodnia). W efekcie przepracuje duzo wiecej ode mnie, a kasy dostanie duzo mniej.

Awatar użytkownika
johny batonik
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1102
Rejestracja: 27 cze 2023, 20:45
Reputacja: 253

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: johny batonik » 28 sie 2025, 10:38

Przema pisze:
28 sie 2025, 10:27
Przykladowo, nie znam ani jednej osoby, ktora swiadomie regularnie dzien w dzien pracowalaby poza godzinami pracy i wiedziala ze nie dostanie za to ani grosza.
Ja znam takich mnóstwo, ale przeważnie są to kobiety. Zabierają pracę do domu bo trzeba jakiś raport oddać, terminy gonią itd. I też w ogóle miałem zakrzywione jakieś widełki płacowe cały czas jeśli chodzi o korpo, bo myślałem, że w jakiejś dużej firmie we Wroclawiu, jako księgowa (nie mówię o glównej księgowej, ale o osobie, która zajmuje się jakimś konkretnym działem księgowości) to na luzie ma 6-7 do ręki, a dużo moich znajomych pracuje za 4-5 netto. Tak samo działy HR głównie we Wrocławiu robią za 4-5.

Awatar użytkownika
Eyesmon
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 15889
Rejestracja: 26 lut 2009, 23:46
Reputacja: 4003
Kibicuję: AC Milan

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Eyesmon » 28 sie 2025, 10:42

Górnictwo to juz w ogóle inna bajka i specjalnie jej nie dotykałem żeby sie nie wkurwiac z rana :)

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62982
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8206
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 28 sie 2025, 10:43

johny batonik pisze:
28 sie 2025, 10:38
Tak samo działy HR głównie we Wrocławiu robią za 4-5.
Tyle to się zarabia w lombardzie w Zabrzu, nie trzeba w korpo się stresowac ;)

Awatar użytkownika
Przema
Kapitan
Kapitan
Posty: 3196
Rejestracja: 10 lut 2008, 19:17
Reputacja: 733

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Przema » 28 sie 2025, 10:54

johny batonik pisze:
28 sie 2025, 10:38
Przema pisze:
28 sie 2025, 10:27
Przykladowo, nie znam ani jednej osoby, ktora swiadomie regularnie dzien w dzien pracowalaby poza godzinami pracy i wiedziala ze nie dostanie za to ani grosza.
Ja znam takich mnóstwo, ale przeważnie są to kobiety. Zabierają pracę do domu bo trzeba jakiś raport oddać, terminy gonią itd. I też w ogóle miałem zakrzywione jakieś widełki płacowe cały czas jeśli chodzi o korpo, bo myślałem, że w jakiejś dużej firmie we Wroclawiu, jako księgowa (nie mówię o glównej księgowej, ale o osobie, która zajmuje się jakimś konkretnym działem księgowości) to na luzie ma 6-7 do ręki, a dużo moich znajomych pracuje za 4-5 netto. Tak samo działy HR głównie we Wrocławiu robią za 4-5.
No to juz same sobie sa winne, ze tkwia w takim miejscu pracy.

Awatar użytkownika
johny batonik
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1102
Rejestracja: 27 cze 2023, 20:45
Reputacja: 253

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: johny batonik » 28 sie 2025, 10:55

Tak jak nauczyciele :beer:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”