Arsenal FC - Liverpool FC - Strona 45

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15528
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2151
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 31 sie 2025, 16:32



Dość defensywne ustawienie, ale jest Odegaard na ławce w razie potrzeby. Oby potrzeby nie było. Pierwszy ciężki test dla Arsenalu w tym sezonie, Arsenalu, który po takiej ilości transferów faktycznie wygląda na drużynę która już nie może mieć wymówek w walce o ten tytuł, więc trzeba zacząć grać. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Start za godzinę.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15528
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2151
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 31 sie 2025, 18:19

No coz, póki co pilkarskie szachy, kilka ciekawszych okazji, błąd Rayi chyba sprokurował najlepsza dla Liverpoolu, Arsenal miał jeden czy dwa strzały a tak to nic ciekawego, dużo szarpaniny. Arteta mógłby się pokusić o wpuszczenie kogoś kreatywnego za Merino, bo inaczej za wiele do przodu nie pogramy. Ale obawiam się, że to może się stać dopiero po utracie bramki

Z chęcią zobaczyłbym też Eze za Martinelliego na lewym skrzydle.

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7907
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1675
Lokalizacja: Central Perk

Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 31 sie 2025, 18:26

Liverpool wygląda tak, że jakby Arsenal miał trochę więcej odwagi to by już było z 0:2.
Naczytałem się o tym Wirtzu tylu peanow, a chłop 4 mecz gra i dużej różnicy pomiędzy nim a Curtisem Jonesem nie widzę. No nie podbija Anfield pierwszymi meczami Niemiec. Ale może się rozkręci.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22074
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 31 sie 2025, 18:27

Jose Arteta wyszedł na mecz z podobnym planem co na United, czyli zabunkrować się i korzystać z okazji do szybkich ataków. Niestety plan na ten moment nie wypala, bo Liverpool, w przeciwieństwie do United, nie potrafi wymienić 5 podań w jednej akcji i traci piłki tak szybko, że nie zdąży się nawet przesunąć na połowę Arsenalu - przez co okazji do szybkich ataków praktycznie nie mamy.

Awatar użytkownika
dias
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4802
Rejestracja: 31 sty 2020, 23:03
Reputacja: 983

Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: dias » 31 sie 2025, 19:11

:shock: :shock: :shock: :o

Hannibal
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2053
Rejestracja: 13 lut 2019, 23:47
Reputacja: 882

Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Hannibal » 31 sie 2025, 19:21

Piękna bramka :rydzyk:

Awatar użytkownika
dias
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4802
Rejestracja: 31 sty 2020, 23:03
Reputacja: 983

Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: dias » 31 sie 2025, 19:24


Awatar użytkownika
moody
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8432
Rejestracja: 03 wrz 2011, 12:06
Reputacja: 2204

Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moody » 31 sie 2025, 19:24

pieknie siadlo. ale ogolnie, jak to sie mowi, mecz dla koneserow, ciezko bylo wysiedziec

wirtz jak na razie wstyd robi specjalistom ze swiatapilki ktorzy go tak hajpowali (w tym mnie :witam: )

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22074
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 31 sie 2025, 19:27

Strasznie szkoda wyniku, bo Arsenal miał dzisiaj wszystko żeby wygrać. Były okazje, rywal nic specjalnego nie grał. Uważam że Jose zabrakło odwagi, tak jak pisał Mangnum w pierwszej połowie - zaczęliśmy grać konkretnie w piłkę dopiero po stracie gola, wcześniej takie kunktatorskie Mourinhowanie, IMO zabijanie potencjału drużyny.

Oddamy cesarzowi co cesarskie - dla takich goli jak Szobo warto zmarnować 2 godziny życia. Przepiękny gol :rydzyk:

Awatar użytkownika
dias
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4802
Rejestracja: 31 sty 2020, 23:03
Reputacja: 983

Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: dias » 31 sie 2025, 19:32

moody pisze:
31 sie 2025, 19:24
mecz dla koneserow, ciezko bylo wysiedziec
Równolegle miałem na ekranie Lech-Widzew i przyznaję, że częściej zerkałem na spotkanie w Poznaniu.
moody pisze:
31 sie 2025, 19:24
wirtz jak na razie wstyd robi specjalistom ze swiatapilki ktorzy go tak hajpowali (w tym mnie )
Ale przynajmniej raz mało brakowało, a by trafił ;) tyle, że się machnął, a poza tym był spalony.

Matrixxx
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 455
Rejestracja: 16 sie 2023, 12:38
Reputacja: 145
Kibicuję: Inter

Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Matrixxx » 31 sie 2025, 19:34

Dobrze, że jeszcze okienko otwarte to może zdążą wzmocnić skład potężnemu Artecie.

Kuba199292
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1750
Rejestracja: 07 sty 2024, 19:28
Reputacja: 89
Kibicuję: Liverpool

Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kuba199292 » 31 sie 2025, 19:39

Kurcze coraz bardziej podoba mi się Szoboszlaj na tym boku obrony , Trent też średnio bronił, ale za to schodził do środka i dawał coś w środku może to będzie dobre też przy Szoboszlaju.
Ogólnie mecz średni i najbardziej nieoczekiwanym meczu nie daliśmy sobie strzelić gola .

Brameczka cudo

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15528
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2151
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 31 sie 2025, 19:40



To nie jest normalne.


A co do meczu to szkoda. Szkoda, że pojechaliśmy z takim nastawieniem..prawie się udało, chociaż Liverpool zdecydowanie lepsza drużyną w drugiej połowie. No trudno. Na szczęście to dopiero początek sezonu który zapowiada się znakomicie. Wstydu nie ma, chociaż remis mógł wpaść.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22074
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 31 sie 2025, 20:13

Magnum pisze:
31 sie 2025, 19:40
To nie jest normalne.
Ja od dawna, jeszcze czasów kiedy tego typu szpital nie był domeną Artety a Kloppa, twierdzę że takie masowe kontuzje sezon w sezon to nie pech, a jakiś problem ze strony medycznej lub przygotowania fizycznego. Zauważ odszedł Klopp - w Liverpoolu skończył się szpital. IMO Arteta i jego sztab muszą albo tych gości przeciążać na treningach, albo po prostu mamy przechujowy sztab medyczny. 3 kolejki sezonu za nami, pół podstawowego składu kontuzjowane, 3 sezon z rzędu ta sama sytuacja.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15528
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2151
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 08 sty 2026, 19:44

Spotykamy się po raz kolejny, tym razem na Emiratach w Londynie, w zgoła innej sytuacji. Liverpool traci do nas 14 punktów, jest w dołku i ogólnie słabo to wygląda, ale pozostaje jedną z dwóch drużyn, które nas w tym sezonie pokonały. Nastroje w sierpniu były zgoła inne, niż obecnie. Nerwówka jest przed meczem, bo to dalej Liverpool, to obecny mistrz Anglii, a po serii remisów, City daje nam okazje na naprawdę odjechanie i zrobienie 8 pktów przewagi na tym etapie. Czy to się uda? Zobaczymy. Przez wiele lat, praktycznie cały mój okres kibicowania, największy problem był z mentalem - nawet dość dobre drużyny Arsenalu po prostu upadały psychicznie. Ze swojej strony mam ogromną nadzieję, że tym razem będzie inaczej i uda się po prostu pokazać, na co nas stać i że faktycznie liczymy się tutaj w pełni w walce o mistrza. Jak będzie? Zobaczymy. Ale jak normalnie w takich meczach zawsze byłbym zadowolony z remisu, tak tutaj liczy się tylko zwycięstwo.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”