Primera Division (La Liga) - Strona 89

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
Awatar użytkownika
Bernabeu2
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1021
Rejestracja: 11 sie 2022, 16:11
Reputacja: 209

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bernabeu2 » 12 wrz 2025, 17:08

Tak, mogę tylko powtórzyć to co pisałem w temacie Barcelony niedawno:

- La Liga poza Atletico przejadła sukcesy z XXI wieku
- zamysł twardych przepisów finansowych patrząc na większość hiszpańskich klubów i to jak były prowadzone jest bardzo dobry
- jeśli ktoś jest poszkodowany, to nie żadna Barcelona, a mniejsze i małe kluby - tutaj faktycznie przydałoby się więcej elastyczności
- redystrybucja wpływów telewizyjnych powinna wyglądać inaczej, bo to jest główny problem ligi w tym momencie

Miło, że ten artykuł potwierdza zasadniczo wszystkie te tezy. :)

Awatar użytkownika
Ilka
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 13903
Rejestracja: 16 cze 2017, 17:37
Reputacja: 2539
Kibicuję: Widzew Barca MU Juve

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ilka » 12 wrz 2025, 22:35

Piękne jest to Elche 💚

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 15 wrz 2025, 0:18

Girona - Sevilla 0:2

Przed przerwą reprezentacyjną obejrzałem mecz drużyn, które po dwóch kolejkach pozostawały z zerowym dorobkiem punktowym. Jak można było przewidzieć, nie było to wielkie widowisko, choć przewaga jakości była po stronie Sevilli, a Girona prezentowała się wręcz fatalnie w obronie, niepewny w swoich interwencjach był też Gazzaniga. W 28 min. z dystansu groźnie uderzył Alfon Gonzalez, wtedy argentyński bramkarz Girony obronił jeszcze bez zarzutu. Dwie minuty później Sevilla wyprowadziła znakomitą kontrę, w jej końcowej fazie wydawało się, że Alfon Gonzalez zbyt długo składał się do strzału i zmarnował najlepszy moment na zakończenie akcji, ale jednak zdołał skutecznie uderzyć i pokonał Gazzanigę. W 41 min. Ruben Vargas złamał indywidualną akcję do środka i wypracował sobie dobrą pozycję do strzału, uderzył jednak obok słupka bramki gospodarzy. W 44 min. gola powinien był zdobyć Isaac Romero - w sytuacji sam na sam nieatakowany mógł zapytać bramkarza „w który róg?”, trafił jednak w słupek. W 55 min. Sevilla wyprowadziła kolejną zabójczą kontrę - Ruben Vargas zagrał piłkę idealnie w tempo do Isaaca Romero, który zrehabilitował się za zmarnowaną sytuację z końcówki pierwszej połowy i uderzeniem przy dalszym słupku podwyższył wynik meczu. W końcówce Girona kilka razy zagroziła bramce Andaluzyjczyków, ale Orjan Nyland spisywał się doskonale. Norweski bramkarz Sevilli spisał się bodaj najlepiej w doliczonym czasie gry, kiedy wybronił strzał głową z kilku metrów oddany przez Alexa Moreno. Girona wyglądała w tym spotkaniu naprawdę fatalnie i wygląda na to, że może ich czekać walka w dolnej połowie tabeli.


Barcelona - Valencia 6:0

Blaugrana zdemolowała dziś Valencię, choć przebieg 1. połowy nie wskazywał na to, że dojdzie do aż takiego pogromu. Co prawda Barca od początku przeważała, często próbując zaskakiwać obronę gości prostopadłymi podaniami, jednak przez długi czas defensywa Valencii była uważna i dawała sobie radę z tymi próbami. Dopiero w 29 min. jedno z takich prostopadłych podań od Ferrana Torresa otworzyło drogę do bramki Ferminowi Lopezowi, który otworzył wynik meczu. Valencia praktycznie nie istniała w ofensywie, ale w obronie wyglądała jeszcze w miarę dobrze. Po przerwie goście rozsypali się jednak zupełnie. Już w 48 min. Fermin Lopez sprytnie odegrał do Ferrana Torresa, ten jednak z kilku metrów trafił w słupek. W 53 min. po dograniu Rashforda w strefę między obrońców a bramkarza do piłki dopadł Raphinha i z bliska podwyższył wynik. W 56 min. trzeciego gola zdobył uderzeniem z dystansu Fermin Lopez - choć Agirrezabala miał piłkę na rękach, uderzenie było zbyt mocne by je zatrzymać. W 66 min. swojego drugiego gola zdobył Raphina. Lewandowski pojawił się na boisku na ostatnie 25 minut i zrobił co do niego należało, zdobywając bramki w 76 i 86 min. - za pierwszym razem po łatwym wyjściu Barcy spod pressingu Lewy trafił po podaniu Daniego Olmo od poprzeczki, zaś za drugim Katalończycy przejęli piłkę w wyniku skutecznego pressingu, a polski napastnik w sytuacji sam na sam trafił podcinką po prostopadłym podaniu Marca Bernala. Katastrofalna postawa podopiecznych Carlosa Corberana w 2. połowie, nie mówiąc o niemal zupełnym braku akcentów ofensywnych.

Awatar użytkownika
HMK
Sergio Ramos
Posty: 11699
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2321
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 19 wrz 2025, 22:25

Fajnie w rozgrywki Segunda wchodzi Deportivo La Coruña. Dziś gładko prowadzą 4-0 z Hueską, nie wiem na ile tam starczy pary, tym bardziej że Racing oraz Valladolid powinny być mocne na dystansie całego sezonu, ale fajnie, gdyby udało im się wrócić.
Z bardziej znanych nazwisk z boisk Primera w oczy rzucają się Sergio Escudero, Ximo Navarro, Stoichkov oraz Jose Gragera, ale to Yeremay Hernandez jest największą gwiazdą drużyny, chłopak z rezerw, 23 lata. W poprzednim sezonie w samej lidze 15 goli i 5 asyst. Nie wiem czy były oferty (a pewnie były), ale fajnie, że został. Mocno liczę nanich i na Racing z bezpośrednim awansem.

Awatar użytkownika
1234
Kapitan
Kapitan
Posty: 3689
Rejestracja: 13 maja 2022, 8:50
Reputacja: 1396

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 1234 » 19 wrz 2025, 22:42

Deportivo to chyba dawno nie grało w najwyzszej lidze a i epizod na niższym poziomie niż 2 się w ostatnich latach chyba zdarzył?

Fajnie jakby wrócili, na początku XXI wieku mocna ekipa :D

Awatar użytkownika
HMK
Sergio Ramos
Posty: 11699
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2321
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 19 wrz 2025, 22:47

1234 pisze:
19 wrz 2025, 22:42
Deportivo to chyba dawno nie grało w najwyzszej lidze a i epizod na niższym poziomie niż 2 się w ostatnich latach chyba zdarzył?
W 17/18 spadli, więc nie taka prehistoria i tak, grali na trzecim poziomie calkiem niedawno.

Awatar użytkownika
Ilka
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 13903
Rejestracja: 16 cze 2017, 17:37
Reputacja: 2539
Kibicuję: Widzew Barca MU Juve

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ilka » 21 wrz 2025, 20:34

Elche ogrywa Real Oviedo 1-0 i ma już 9 punktów na swoim koncie. 5 meczów - 2 zwycięstwa i 3 remisy. Ładne otwarcie w LaLiga. I oby tak dalej.

Co prawda dzisiejszy mecz nie porwał ale liczą się punkty.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 24 wrz 2025, 20:20

Real Betis - Real Sociedad 3:1

Zła passa Basków trwa, podczas gdy Real Betis notuje niezły start sezonu - zobaczymy, jak poradzą sobie z jednoczesną grą w Europie. Już w 7 min. Andalujzyczycy objęli prowadzenie - po podaniu Lo Celso Cucho Hernandez przymierzył pod poprzeczkę nie do obrony. Odpowiedź zespołu z San Sebastian przyszła szybko, bo już w 13 min. - wydawało się, że po minięciu wychodzącego z bramki Pau Lopeza Barrenetxea pogubił się i nic już nie zdziała, ale przytomnie zdołał wycofać do Braisa Mendeza, który znakomitym uderzeniem przy dalszym słupku wyrównał. Po tym dobrym początku mecz wytracił tempo - zaczęły się mnożyć faule i przerwy, płynnej gry było stosunkowo mało. Szarpać próbował Antony, ale przeważnie przegrywał pojedynki z obrońcami Sociedad. Po przerwie Baskowie wyglądali jednak, jakby myślami zostali w szatni - całkowicie posypali się. W 49 min. po wrzutce z lewego skrzydła Alex Remiro wyszedł z bramki i próbował piąstkować tak fatalnie, że skierował piłkę do własnej bramki. W 69 min. było już 3:1, po dobrym dograniu Bellerina w pole karne bez przyjęcia uderzył Pablo Fornals, przeciwko nogom bramkarza Sociedad. Wynik mógł być wyższy, bo Betis grał ze swobodą i stwarzał sobie kolejne sytuacje bramkowe - Ezzalzouli dwukrotnie obił słupek, a w doliczonym czasie gry doskonałej sytuacji bramkowej nie wykorzystał młody Pablo Garcia, który nieatakowany uderzył z kilku metrów nad bramką. Real Sociedad został rozbity w 2. połowie bardziej aniżeli wskazuje na to wynik i jeżeli ich sytuacja wkrótce się nie poprawi, to Sergio Francisco, dla którego jest to pierwsza praca w La Liga, wkrótce może się zacząć obawiać o swoją posadę.


Levante - Real Madryt 1:4

Z zadowoleniem przyjąłem powrót Levante do La Liga - drużyna ta przyzwyczaiła mnie, że jej mecze na ogół były ciekawymi widowiskami, no i trudno nie darzyć sympatią Jose Luisa Moralesa - 38-letni El Comandante może już nie będzie grał w pierwszym składzie, ale to wciąż niezwykle barwna postać i ikona Levante. Wczoraj nie dali jednak rady Realowi, pomimo obiecującego początku - już w 3 min. po koszmarnym błędzie Ardy Gülera piłkę dostał w prezencie Unai Vencedor, dograł do Isaaca Romero, ten w dobrej sytuacji uderzył jednak obok lewego słupka. Królewscy szybko odpowiedzieli, w 8 min. Mastantuono był bliski zdobycia swojego premierowego gola w Hiszpanii, uderzył minimalnie obok lewego słupka bramki Mathew Ryana. W 14 min. znów groźnie było pod bramką Curtois, niepilnowany w polu karnym Adrian de la Fuente główkował niewiele obok słupka. Napór Realu rósł - w 21 min. Ryan obronił strzał Viniciusa, a Mastantuono z bliska dobił w poprzeczkę. W 23 min. Ryan znów musiał popisać się umiejętnościami, broniąc potężny strzał Fede Valverde z dystansu. W końću w 28 min. Vinicius oddał sprytny, niesygnalizowany strzał po którym australijski bramkarz Levante tylko odprowadził piłkę wzrokiem. W 39 min. Mastantuono w końcu otworzył swoje konto bramkowe w barwach Królewskich - wpadł w pole karne i, choć mógł podawać, sfinalizował akcję sam uderzeniem pod poprzeczkę. Po przerwie nadzieję Levante dała sytuacja z 53 min. - po rykoszecie, który zmylił Courtois, do siatki trafił głową z bliskiej odległości Kameruńczyk Etta Eyong. Nie po raz pierwszy w tym sezonie sprawy wziął w swoje ręce Mbappe - w 64 min. uderzeniem a'la Panenka z rzutu karnego podwyższył wynik, a w 66 min. po świetnym prostopadłym podaniu Gülera minął niemrawo wychodzącego Ryana i trafił do pustej bramki, praktycznie kończąc jakiekolwiek emocje w tym meczu. Warto jednak odnotować, że El Comandante pojawił się na boisku na ostatni kwadrans. Kolejne pewne zwycięstwo Realu, który w następnej kolejce zmierzy się w derbach Madrytu z zespołem Cholo Simeone.

Awatar użytkownika
Bernabeu2
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1021
Rejestracja: 11 sie 2022, 16:11
Reputacja: 209

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bernabeu2 » 24 wrz 2025, 23:30

moody pisze:
18 sie 2025, 19:07
no ale wracajac do tego alvareza, to ten sie swietnie rozwija. pamietam jak wyskoczyl podczas mundialu 2022, @Bernabeu od razu byles zajarany, ja se tak patrzylem, no nie jest zle ale w niczym nie jest swietny, teraz troche inaczej juz patrze, moze w niczym nie jest wybitny, ale praktycznie we wszystkim jest bardzo dobry - jest skuteczny, strzela obiema nogami, dobrze sobie radzi w grze kombinacyjnej, zasuwa w pressingu, a oprocz tego wyrasta powoli na jednej z lepszych wykonawcow rzutow wolnych. scisly top najlepszych napastnikow obecnie


Szkoda tego ziutka na Atletico, golazo słabszą nogą na hattricka i wygraną też potrafi uwalić. Atletico jeśli przegra w weekend z Realem to zostanie walka o top4 w lidze, nieźle byłoby przegrać ligę we wrześniu - a już teraz nie jest kolorowo i pewnie będzie tak jak w ostatnich sezonach, tzn. w końcu złapią formę i spokojnie zrobią top4, ale na coś więcej bez szans.

Awatar użytkownika
moody
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8432
Rejestracja: 03 wrz 2011, 12:06
Reputacja: 2204

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moody » 24 wrz 2025, 23:37

jak myslisz, puszcza go do barki jakby zastosowal gambit isaka? ;)

alvarez top, ale reszta ofensywy to niezla banda melepet, zgodnie z moimi przewidywaniami zreszta, synalek simeone i nico gonzalez prosto pilki kopnac nie potrafia i griezmann bez gola od dwudziestu paru meczow jako truskawka na torcie

dobre meczycho ogolnie, takie nie w stylu atletico hehe. rajowajekanczyk zakurwil jeszcze lepiej od alvareza


Awatar użytkownika
Bernabeu2
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1021
Rejestracja: 11 sie 2022, 16:11
Reputacja: 209

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bernabeu2 » 25 wrz 2025, 0:02

moody pisze:
24 wrz 2025, 23:37
jak myslisz, puszcza go do barki jakby zastosowal gambit isaka?
Wyjmie go ktoś za +100 milionów, ale czy bydlak Tebas pozwoli na to ciemiężonej Barcelonie to ja nie wiem. :cry:

W weekend Real-Atletico, Athletic-Villarreal i Barcelona-Sociedad - będzie można zrobić małe podsumowanko po 20% sezonu, bo mogą trochę te mecze rozjaśnić, fajne początki Realu i Villarreal, fatalny Sociedad - ale tutaj jeden meczyk i może trochę zmienić się perspektywa.

Awatar użytkownika
Tennessee
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2019
Rejestracja: 18 kwie 2012, 23:30
Reputacja: 418

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tennessee » 25 wrz 2025, 14:46

Też pozwoliłem sobie obejrzeć parę spotkań LaLiga w tym tygodniu. Wpadł mi w oko młody Alberto Moleiro z Villarreal. Ma chłopak rzucającą się w oczy lekkość z piłką, coś tam pokazał. Trafia na mój notes. :)

Awatar użytkownika
moody
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8432
Rejestracja: 03 wrz 2011, 12:06
Reputacja: 2204

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moody » 25 wrz 2025, 16:43

niezle masz oko, bo ten moleiro rzeczywiscie od dawna ma latke duzego talentu :P

Awatar użytkownika
Sh00t
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1316
Rejestracja: 07 wrz 2022, 11:04
Reputacja: 170
Kibicuję: Juventus

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sh00t » 19 paź 2025, 15:58

Na to Bilbao nie da się patrzeć, straszna padaka. Elche z drugiej strony spoko, brakło szczęścia.

Generalnie co odpalę La Ligę, to takie Bilbao wchodzi całe na biało i mi obrzydza elegancko.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Primera Division (La Liga)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 27 paź 2025, 21:27

Valencia - Villarreal 0:2

Fatalna passa Nietoperzy trwa, choć w sobotę na Mestalla długimi fragmentami meczu byli lepsi od Żółtej Łodzi Podwodnej. Pomimo inicjatywy i optycznej przewagi brakowało jednak dokładności pod bramką rywala (rzuty wolne z dobrych pozycji do strzału fatalnie wykonywał Pepelu), a Villarreal starał się groźnie kontrować, w czym szczególnie groźny był oczywiście Mikautadze. To po jednej z jego indywidualnych indywidualnej akcji blisko było gola dla gości, jednak kąt był zbyt ostry i piłka minęła bramkę. W 37 min. Valencia powinna była zdobyć gola, ale w tej samej akcji i przy wielkim zamieszaniu w polu karnym kolejne strzały gospodarzy były blokowane. Brak udokumentowania przewagi golem zemścił się na Valencii po faulu Copete na Gerardzie Moreno - powracający do formy po długiej kontuzji kapitan Villarreal w 45 min. pewnie wykorzystał jedenastkę. Po przerwie ,choć początkowo Valencia znów wyglądała nieco lepiej, to w 57 min. straciła kolejnego gola - Mikautadze świetnie ograł rywala po lewej stronie pola karnego i wstrzelił piłkę tuż przed bramkę, tam nie zdołali jej wybić ani bramkarz Agirrezabala ani Copete, w efekcie Santi Comesana z bliska trafił do siatki. Sam Mikautadze, bardzo aktywny w tym meczu, mógł pokusić się w 67 min. o swojego gola, jego uderzenie obrobił jednak nogą bramkarz Valencii. Najlepsza sytuacja dla gości miała miejsce w 70 min., kiedy to Arnaut Danjuma zdołał wymanewrować rywali w polu karnym, ale jego strzał obronili do spółki Luiz Junior wraz z jednym z obrońców.

Dla Valencii to piąty z rzędu mecz bez ligowego zwycięstwa, a nie zapowiada się aby w najbliższym czasie miało być lepiej, bo zagrają teraz z Realem Madryt i Realem Betis. W Villarrealu cieszy powrót do zdrowia i gol Gerarda Moreno, oby tak dalej.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”