Bądźmy poważni. Pod względem pajacowania obu panów dzieli póki co przepaść. Wiadomo że młodemu trochę sodówka uderzyła, ale zarówno na boisku jak i poza nim Yamalowi daleko do pajaca z Brazylii. Chociażby wczorajsze zejście Viniego z boiska. Poprzeczka jest zawieszona bardzo wysoka, miejmy nadzieję, że Yamal nie podąży tą drogą.piotrcies pisze: ↑26 paź 2025, 21:53Meczu nie oglądałem, ale powiem wam, że nie ma obecnie na świecie piłkarza, który byłby bardziej wkurwiający niż ten Yamal.
No typ budzi taką niechęć całym sobą, swoim zachowaniem, że naprawdę życzę mu, żeby go trochę to życie piłkarskie przeczołgało i nabrał trochę pokory.
Co do meczu to nie miałem wielkich oczekiwań, Barcelona od początku sezonu ma swoje problemy i wszystkie te problemy we wczorajszym meczu potwierdziła - chaos w obronie, bieda w ataku, słaba forma poszczególnych piłkarzy itp. Flick ma nad czym myśleć, wydaje mi się że nadszedł moment w którym trzeba jednak postawić na Araujo w obronie i go 'zbudować' chociażby po to aby po sezonie wziąć za niego dobrą kasę.
Jeśli chodzi o kontrowersje to dla mnie gol Belinghama nie powinien zostać uznany, a w przeciwną stronę odgwizdałbym faul na Araujo. No ale większe pretensje można mieć do Fermina czy Ferrana o anemiczne podanio-strzały w bramkarza czy do Kounde który nie skleił ciasteczka od Yamala. Real miał też miał sporo klarownych sytuacji, no ale przynajmniej grał swoim podstawowym zestawem napastników. Choć odniosłem wrażenie, że po karnym Mekambe zniknął z radarów na dłuższą chwilę.



