- Najlepiej byłoby, żeby Legia przegrała z Amiką (rozmowa odbyła się przed wczorajszym meczem tych drużyn - przyp. red.), a my zdobylibyśmy punkt na Wiśle. W następnej kolejce wygralibyśmy z Legią i w ten sposób wilk mógłby być syty i owca cała. Ale to oczywiście trochę żartobliwe rozważania. Jedziemy do Krakowa z wielkim szacunkiem dla rywala, który przewyższa nas o klasę, ale także z nadziejami na sprawienie sensacji. Dobro Górnika jest w tej chwili dla mnie najważniejsze, jednak serce bije mi na pewno mocniej i szybciej niż przed innymi naszymi meczami - stwierdził szkoleniowiec zabrzan.
Plan "sprawienia sensacji" pod Wawelem jest dość skomplikowany. Także z powodów kadrowych.
- Właściwie rozpadła mi się linia obrony, bo Błażej Radler pauzuje za kartki, a Mariusza Magierę wyklucza z gry umowa zawarta między oboma klubami przy jego wypożyczeniu - przypomina Motyka. - Mam pomysł na wariant awaryjny, ale do ostatniej chwili będę się zastanawiał nad optymalnym ustawieniem - dodaje szkoleniowiec.
Pod znakiem zapytania stoi też występ Dawida Bartosa, który w ostatnim meczu z Arką opuścił murawę z podejrzeniem pęknięcia kości śródstopia, i Jacka Ziarkowskiego, który też narzeka na zdrowie.
- Naprawdę będzie ciężko, bo trafiamy na rywala, który chyba wyszedł już z dołka i poczuł szansę na dogonienie Legii. Ale nie zamierzamy poddawać się przed meczem. W piłce zdarzają się przecież wielkie niespodzianki - z nadzieją dodaje Motyka.
Przypomnijmy, że Wisła nie przyjmuje kibiców gości, więc prośba Górnika o kilkaset wejściówek została odrzucona.
W zespole gospodarzy nie zagrają kontuzjowani Tomasz Dawidowski, Marcin Kuźba, Arkadiusz Głowacki, Norbert Varga i Jacek Paszulewicz. W ostatnich dniach indywidualnie trenował Jakub Błaszczykowski, natomiast wolne dostał Radosław Majdan."
dziś najważnieszjy moim zdaniem mecz w sezonie.. licze choćby na 1 punkt
zapraszam kibiców Wisly do komentowania również w tym temacie
jako ze to mój 500 post(jubileuszowy) musialem go zamiescić w tym temacie



