Nie wiem jak daleka przyszłość, ale przez najbliższe 20-30 lat na pewno ten styl będzie miał widownie. Nasze i poprzednie pokolenie dalej będzie żywe, a też nie jest tak, że wszyscy z nowych pokoleń będą woke, czy nawet po prostu przeciwni temu typowi bohatera. Owszem, oglądalność będzie niższa niż w poprzednich dekadach, ale dalej będzie się bronił i miał masę widzów. Myślę nawet, że dużo więcej, niż gdyby przerobili serię w Netflixowym stylu.
A pomyśleć, że kiedyś nazywałem go Królem tylko dla jaj.



