Za innego managera byliśmy dziadami w czarnej dupie. Urban nas przemodelował i wyciska z kadry całkiem sporo, przynajmniej póki co. Ustawia nas w prawdzie z 3 obrońcami, ale to 3 obrońców na papierze. W momencie konstruowania akcji często gramy dwójką środkowych, gdzie jeden boczny środkowy wchodzi na pozycję typowego bocznego, a wahadłowy wtedy rozciąga skrzydło. W defensywie bronimy w 5. Mamy też systematyczność. Śmiem twierdzić, że przez kilka tygodni wypracował więcej schematów niż Amorim przez ponad rok w United. Idealnie widać pracę ofensywnych zawodników robiących miejsce wahadłowym (wejścia Casha) oraz granie na granicy spalonego (dzisiejsza bramka). Mamy konkretny styl, który jest w stanie zagrozić każdemu i jest to ogromny progres. Don't get me wrong, nie łudzę się, że jesteśmy drużyną mogącą walczyć o medale, ale jesteśmy w dużo lepszej pozycji niż za poprzednich co najmniej dwóch selekcjonerów.
Co do dzisiejszego meczu, to normalnie byłbym zadowolony z remisu, a nie jestem tylko i wyłącznie dlatego, że nic on nam nie daje. Holendrzy lepiej kontrolowali piłkę, ale my lepiej kontrolowaliśmy mecz i mieliśmy groźniejsze sytuacje. Nie byliśmy drużyną lepszą, ale nie byliśmy też gorszą. A w zestawieniu z "Oranje", jest to komplement. Nawet jak są względnie słabi i gramy u siebie.








